Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
AmiUnusual
Księga gości.
Zobacz. // Napisz.

Licznik..
55072



Archiwum.
2008
Luty
2007
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty




LINKS.
FORUM TH
Forum 1.
Forum 2.
Forum 3.
GIERKI
[ubierz sławną osobę]
[posprzątaj swój pokój]
[poprowadź pijaka]
[wyścigi samochodowe]
[paparazzi]
[wyścigi konne]
[ulep bałwana]
[myscene]
[puzzle z Tomem]
[puzzle z Billem]
[puzzle z Tokio Hotel]
[puzzle z wycinek gazet]
MOJE
photoblog.
amiunusual.
schlieri.
nieskończone barwy.
m-unikalna.
myspace.
deviantART.
digart.
fotka.
last.fm.
TELEDYSKI
RETTE MICH
DURCH DEN MONSUN
SCHREI
DER LETZTE TAG
TOKIO HOTEL
{kocham-tokio-hotel}
{tokio-hotel-i-my-fani}
{toplista}
{sklep z gadżetami Tokio Hotel}
{galeria zdjęć}
{f-o-k-u-s}
{ich-und-meinen-tom}
ZNAJOMI
Kasia i Asia
Wercia
Martynka





BILL KAULITZ (wokal)
Imię i nazwisko: Bill Kaulitz
Ksywka: twierdzi iż jest na tyle cool że nie potrzebuje ksywki
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Tom
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.78m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: naturalnie ciemny blond, aktualnie zafarbowane na czarno
Hobby: muzyka i imprezy
Kolczyki / tatuaże: kolczyki w języku i brwi oraz tatuaż z logo zespołu na karku.
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma, francuski i fizyka
Ulubiony zespół: Green day
Ulubiona piosenka: "Boulevard of broken dreams"
Jego pierwsza płyta: Nena
Pierwszy koncert: Nena
Czego możesz mu życzyć: wolności i swobody
Życiowe motto: Żyj sekundą (chwilą)
Charakter: Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest zamknięty w sobie, w rzeczywistości jednak jest otwarty i przyjacielski. Jest najbardziej kreatywny spośród członków Tokio Hotel i ma zawsze mnóstwo pomysłów.





TOM KAULITZ (gitara)
Imię i nazwisko: Tom Kaulitz
Ksywka: nie ma
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Bill
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.74m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: ciemny blond
Hobby: muzyka, imprezy i graffiti
Kolczyki / tatuaże: kolczyk w dolnej wardze
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma i fizyka
Ulubiony zespół: Samy Deluxe
Ulubiona piosenka: "Let me go"
Moja pierwsza płyta: Aerosmith
Pierwszy koncert: Samy Deluxe
Czego możesz mu życzyć: spotkania z bliźniaczkami Olsen
Życiowe motto: Carpe diem
Charakter: Jest kobieciarzem, kiedy trzeba potrafi być bezczelny, ale na codzień jest niezwykle sympatyczny i serdeczny.





GUSTAV SCHAFER (perkusja)
Imię i nazwisko: Gustav Klaus Wolfgang Schäfer
Ksywka: nie posiada
Urodziny: 08.09.88
Rodzeństwo: starsza siostra
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.68m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: blond
Hobby: muzyka
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: WF, ekonomia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Metallica, Slipknot
Ulubiona piosenka: "Bring Your Own Bomb"
Jego pierwsza płyta: Metallica
Pierwszy koncert: Joe Cocker
Czego możesz mu życzyć: góry jedzenia
Życiowe motto: Nie dać się przeciwnościom losu
Charakter: Spośród wszystkich członków zespołu ma największe poczucie humoru, jest dowcipnisiem i kawalarzem, ale jest także konkretnym i zdecydowanym człowiekiem.





GEORG LISTING (bas)
Imię i nazwisko: Georg Moritz Hagen Listing
Ksywka: George
Urodziny: 31.03.87
Rodzeństwo: nie ma
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Baran
Wzrost: 1.76m
Kolor oczu: zielone
Kolor włosów: brązowe
Hobby: muzyka, imprezy, taniec, oraz sport
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: psychologia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Green day / Oasis
Ulubiona piosenka: "Don't phunk with my heart"
Jego pierwsza płyta: Oasis
Pierwszy koncert: Die ärzte
Czego możesz mu życzyć: szczęścia, zdrowia i silnej woli
Życiowe motto: Żyj marzeniami
Charakter: Ma naturę buntownika, ale potrafi być naprawdę kochany i otwarty.






Design by Aniq



Przygotowania

Dzisiaj, dokładnie na 18.30 idziemy na koncert...Nie możemy się doczekać! Od rana łazimy od kąta do kąta i nie wiemy co ze sobą zrobić! Tata idzie z nami na koncert, ale będzie stał w innym miejscu więc nie mamyb się czwgo obawiaćZaraz jest śniadanie, a my jeszcze w proszku jesteśmy! Trzeba się streszczać, bo będziemy musiały później same jeść. Ubrałyśmy się szybciutko, poszłyśmy po tate i zeszłyśmy na dół do jadalni.
-Patrz jacy przystojniacy siedzą przy stoliku obokJaki ma uroczy uśmiech...-powiedziałam z błyskiem w oku
-Ty to nigdy nie masz dość! Gdzie tylko jesteśmy to zawsze musisz kogoś sobie wypatrzeć i gapić się na niego przez czały czas! Wtedy normalnie gadać z toba sie nie da, bo jesteś taka zamyślona...
-No ale zobacz jaki on jest słodziutki!
-No oczywiście dla cibie największy brzydal jest słodziutki...taka twoja natura...
I sie zaczęłyśmy sprzeczać, ale przerwał nam tata. Przyszedł już ze śniadankiem. Szybko zjadłyśmy i poszłyśmy na góre do pokoju. Tate to ostatnio na maxa olewamy, tak jkbyśmy były same w Niemczech. Zaczęłyśmy się przygotowywać. Na 16.00 jesteśmy umówione do fryzjera, ale w hotelu żeby nie łazic za daleko. Najpierw każda z nas siedziała chyba z półtorej godziny pod prysznicem...no bo trzeba było się posmarować dziesięcioma balsamami do ciała i różnego rodzaju kremami...:) Później zobaczyłyśmy jak będziemy wyglądać w tym co miałysmy założyć na koncert. Nie przeraziłyśmy się, bo szczerze to wyglądałysmy nawet ładnie.
-No to jeszcze fryzjer i... idziemy na koncert!!a po KONCERCIEKto wie co się będzie działo...-zaczęła się rozmarzać Paulina
-No no nie wiadomo ale oby było to coś miłego!
-No na pewno! Wkońcu spotkamy się z naszymi miśkami...
-Patrz lepiej, która już godzina! Musimy iść przecież do fryzjera!
No i poszłyśmy na dół do fryzjera...

AmiUnusual 28/02/2006 21:38:17 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Jutro koncert...

Przyszłyśmy do pokoju i walnęłyśmy się na łóżko...Tata juz był w swoim pokoju. Ciocia wróciła do domu, ale musi być narazie przy opiece pilęgniarek. Ale naszczęście to nic poważnego
-Tato chcesz zobaczyć nasze ciuszki?-zapytałyśmy się
-No pokażie co tam kupiłyście, pewnie połowe sklepów...cooo??
-No nie jest tak źle...
-Oooo jaka ładna bluzeczka i spódniczka też może być bluza... spodnie...Wszystko jest śliczne, ale chyba wydałyście całe swoje oszczędności??
-No nie, jeszcze nam troche zostało. Jutro koncert! Musimy wkońcu jakoś wyglądać!
-No przecież...Tylko nie łudźcie się, że toci Tom i Bill zwrócą na was uwagę, ale po autograf możecie się strarać
-Dobra, dobra...jeszcze zobaczymy!-usmiechnęłyśmy się do siebie
W TV na RTL-u był jakiś program o TH więc nie odeszłysmy już od telewizora na jakieś 2 godziny. Gadali, że Tom i Bill zapowiedzili, że jutrzejszy ich koncert bedzie wyjątkowy a w szczególności Afterparty...My nie wiedziałyśmy o co chodzi
-Ej Paulina a może to chodzi onas?? Przecież miałyśmy się z nimi spotkać po koncercie??
Nie wiem, ale tak raz nas zobaczyli i od razu takie rzeczy by gadali?? Mają wiele fanek...my jesteśmy tylko jednymi z nich i narazie nie róbmy sobie żadnych wielkich nadzieji
-No może masz racje, ale i tak nie moge sie doczekać jutra! Czuje, że coś się zdarzy! To co jutro znowu ubieramy się tak samo??
-Niom założymy tą nową bluzeczkę i spódniczke...ok??
-oki

AmiUnusual 27/02/2006 16:18:05 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Zakupy na mieście

Wróciłyśmy do pokoiku...Najpierw zadzwoniłyśmy do taty co u cioci słychać i w ogóle, a później zaczęłyśmy coś tam skrobać w pamiętniczku. Nie mogłyśmy dojść do siebie po tym co się stało...my takie zwykłe fanki gadałyśmy z Tomem i Billem i co lepsze zaprosili nas na koncert! Nie no normalnie nie wyrabiam...Pospiewałyśmy sobie trochę, poszperałyśmy w necie. Tata powiedział, że z ciocią troche lepiej, ale dzisiaj nie wróci na noc...Na dodatek mamy jeszcze iść do recepcji i coś tam gadać i tłumaczyć dlaczego...Mamy iść na miacho:) Wreszcie:) I możemy łazić tyle po sklepach, że aż nam się znudzi. Jupi!
-To jak idziemy??-zapytałam
-No zaraz tylko założe bluzę...
-Może po drodze spotkamy kogoś ciekawego...heh
-Może może wszystko jest możliwe...
-Może Tom i Bill..
-Może byś się pośpieszyła..??
-No już! Ja tutworze taką romantyczną atmosferkę a ty mi przerywasz...
-Oj weź si,ę streszczaj bo mi goraco już w tej kurtce!
-Już...dobra idziemy
Wyszłysmy z pokoju i poszłyśmy jeszcze do recepcji. Nie spotkałysmy nikogo ciekawego w drodze ze schodów...hehe(Tom i Bill), ale za to przy wyjściu stał ten przystojniak i do nas mrugać zaczął. Jest słodziuchny! Poszłyśmy najpierw do jakiegoś sklepu z kosmetykami...Kupiłysmy troche rzeczy...Chodziłyśmy po sklepach jakieś pięć godzin. W drodze powrotnej zaszłyśmy jeszcze po popcorn i jakieś picie
-Ale nakupowałyśmy! Lepiej już wracamy, bo tata tam pewnie już od godziny dzwoni...-powiedziałam
-No bo zbankrutujemy!-odp.
Wróciłyśmy do hotelu...

AmiUnusual 22/02/2006 18:12:15 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Radosne chwile, ale tylko przez chwile...

-Siemaneczko laseczki, co u was? Ja jestem Tom, a to mój rąbnięty brat Bill-powiedział Tom ze swoim powalającym uśmiechem
-Myyy...?? Ja jeestemm Maarttyynaa a to mooja siioostraa Paaulinaa-odpowiedziałam troche zamurowana
-Miło nam i to bardzio...Słuchajcie mamy do was takie małe pytanko, chciałybyście może wpaść do nas na koncercik??
-Doo was na koncert?? Myyy no jasne...ale kiedy, bo na jeden już mamy bileciki:)-jąknięcie
-No w piątek, a wy na kiedy macie?
-My mamy na środe...
-No to jak ?? Plisss!! Nie wiemy co mamy zrobić z tymi biletami, a nie chcemy żeby się tak zmarnowały
-No oczywiście-odpowiedziałyśmy uradowane i zamurowane jeszcze bardziej
-Dzięki laseczki. My sobie juz chyba spadamy, bo próby mamy...No to widzimy się na koncercie, a może wcześniej...Papa-powiedzieli, pożegnali się z nami i pobiegli gdzieś chyba naprawdę bardzo się śpieszyli
Na początku byłyśmy tak oszołomione, że zapomniałyśmy nawet niemieckiego! To był wielki szok! Tyle fanek chciałoby być na naszym miejscu, a tu akurat my...No poprostu cudowne...
-Wierzysz w to bo ja jakoś nie...
-No nie mogę, ale to prawda! Chodźmy na góre lepiej, bo zaraz jakaś fanka nas dorwie, że niby z Tomem i Billem gadałyśmy wiesz jakie one są napalone-Paulinka zażartowała
-Hehe...no chodźmy i sobie kurcze pomarzmy...może napiszemy jakąś nową piosenkę?
-Może...i koniecznie musimy opisać wszystko w pamiętniku!
Po czym poszłyśmy do naszego pokoju...

AmiUnusual 22/02/2006 17:48:29 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć

Śniadanie...część dalsza

-Paulina! Cholera! Oni nas w dupie mają! A ja normalnie się jeszcze bardziej teraz w Tomie zabujałam jak go na żywo zobaczyłam...
-Oj nie przesadzaj, przeciez nie będą się na nas człyczas gapić tak jak my na nich, ale zobacz tata jakiś zły wrócił
No i miałyśmy rację...Nasza ciocia jest chora i musi do niej jechać. Dzwonił do niego p[rzed chwilą nasz brat.
-Dziewczynki, zostaniecie same? Ja moge wrócić bardzo późno, bo z ciocią chyba coś poważnego...
-Oki tatusiu, my pośniadaniu sie na miasto przejdziemy. Pozdrów od nas ciocie i Pawła (nasz brat)
-Dobrze to ja idę...Trzymajcie się i uważajcie na siebie! Kocham was papa-i zniknął za rogiem a my zostałyśmy same a za nami Tom i Bill
-Przykro mi z powodu cioci, ale z drugiej strony się cieszę, bo mamy looz-powiedziała Paulinka
-No i to jaki! No i teraz nam będzie potrzebny...:D
-Paulina!!! Zobacz! Tom i Bill się na nas gapią i coś gadają!!
-Noie wierze!! Patrz jak się słodko do nas uśmiechają...
Nie mogłyśmy się uspokoić...Inni powiedzieliby, że jesteśmy nienormalne, bo z takich duperel się tak bardzo ciecszyć ale dla nas to coś wielkiego...
-Ej zobacz oni już idą...:((
-No to my też zaraz, ale nie tak od razu, bo sobie jeszcze coś pomyslą
-Ja nie wyrobie oni idą do nas! AAAA!!!!
Nie no poprostu nie wiem jak to opisać...Podeszli do nas i nas tak jakby zachipnotyzowali


AmiUnusual 21/02/2006 20:16:22 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Śniadanie

Przesiedziałyśmy tak gadając do rana... Byłyśmy może troche i śpiące, ale nie mogłyśmy uwierzyć, że Tom i Bill są tak blisko nas, zaledwie kilka pięter niżej. Zaczęłyśmy się wreszcie ubieraćć, bo śniadanie było na dziesiątą. Ciekawe, czy Tomy i Billuś się tak rano z łózka wygrzebią;p My już nie mogłyśmy sie doczekać! Zaczęłyśmy się ubierać...hmmmm..wywaliłyśmy prawie wszystkie ubrania i nic nie znalazłyśmy. Po jakiejś godzinie grzebania stwierdziłyśmy, że żeby było śmiesznie ubierzemy się tak samo;p Założyłysmy króciutkie spódniczki w kratke i ledwo zakrywające bluzeczki czarne. Buty-glany noi łańcuchy plus pierścionki z czaszkami i czarne rękawiczki takie jak ma Bill. Może iu wyglądałyśmy troche dziwacznie, ale to jest właśnie nasz prawdziwy styl, z który na codzień raczej nie możemy go pokazywać:/ A tym bardziej w szkole...
-Paulinko jak wyglądam??-zapytałam
-Olśniewająco! Popatrz w lustro! Wyglądamy poprostu identycznie!
-Niom masz racje, bo my jesteśmy identyczne!
-Chodźmy lepiej po tate i schodzimy na dół...na dół...ojej!!-Paulina reszte zdania dokończyła ze mną.
Poszłyśmy po tate i zeszłysmy na dół...do Toma i Billa...
-Tato my pójdziemy zarezerwować stolik, a ty idź po śniadana
-Dobra postaram się szybko
-Ej Paulina zobacz tam koło okna jest wolne
-Jest wolne i to zobacz koło kogo!
-O ludzie zaraz normalnie zemdleję Tom i Bill...
-No to chodźmy! Chyba nas jeszcze nie zauważyli w porównaniu z resztą ludzi...hehe
Usiadłyśmy wygodnie na krzesełjkach i wpatrywałyśmy się w Toma i Billa. Tak słodko jedli, ale chyba nas olali, bo nawet uwagi na nas nie zwrócili...

AmiUnusual 21/02/2006 19:52:56 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć

Pierwsza noc w hotelu

Pijechałyśmy cioci noi było nudno...Ale ma fajnego syna. Mówił nam, że był ostatnio na koncercie Tokio Hotel i ma autografy! Poprostu słodziuchne!! Opowiadał nam jak było i w ogóole takie pierdułki:) Nie będę pisałą o cioci, bo nie ma co. Powiedzmy, ze na swój wiek jest troche młodzieżowa..no rzuca niezłymi tekstami. Wróciłyśmy fo domu około 20, więc na miasto już nie poszłysmy, bo za późno.
-Tato dlaczego nie możemy iść?? Plisss tylko na pół godzinki. Nie byłyśmy jeszcze nawet w żadnym sklepie.-powiedziałąm ze słodkimi oszkami
-Nie jutro macie cały dzień-odpowiedział zmęczoenym głosem
Poszłysmy na górę do naszego pokoju. Przy wejściu nie było tego słodkiego kolesia i nikogo ciekaweg9o nie widzuiałyśmy. Poszłyśmy się umyć i w kimono. Spałyśmy sobie tak twardo, że nic nas nie zbudziłoby! Byłysmy padnięte! A jednak coś zakłóciło nasz sen.
-Paulina słyszysz?? Jet 2 w nocy! a ktoś się drze na dole!-ziewałam
Podeszłyśmy do okna a tam...nie uwierzycie! Z samochodu wysiadają Tom i Bill a wkoło nich pełno wrzeszczących fanów! Właśnie wchodzą do hotelu!!
-Wierzysz w to?? Jutro bedą jeść z nami sniadanie w jadalni!!
-Ja nie mogę, ale nasz tata to miał trafa na ten hotel...
Nie poszłyśmy spać tylko gadałyśmy o naszym śniadaniu...Noi...jutro dalszy ciąg...

AmiUnusual 20/02/2006 08:45:30 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Muzyczka

*Music from UMC*
Virgin "2 bajki" ® Music From UMC®


AmiUnusual 18/02/2006 19:02:25 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć

W Niemczech...

Nie będę opisywać tego jak jechaliśmy samochodem, bo nie ma po co. Powiem tylko, że pod rodze zajechaliśmy do knajpki i wyrwałyśmy takich dwóch fajnych kolesi, Paulina przez połowe drogi była przygnieciona torbami (przez drugą połowę spadło to na mnie), Tata mało co nie zasną nad kierownicą, dzwoniła 5 razy mama i pytała się czy już dojechaliśmy no i chyba to wszystko:)
-Tato daaleko jeeessczee??-zapytałam się ziewając
-Nie, za jakieś pół godzinki będziemy na miejscu, ale możecie się jeszcze przespać.
Więc na nic nie czekałyśmy tylko się do siebie przytuliłyśmy i sobie zasnęłyśmy. Obudziło nas pukanie do szyby...
-Hallo! Dziewczynki??
-Cooo co się dziejeeee??- obudziłyśmy się ledwo przytomne
-Jesteśmy już na miejscu. Pan zaniesie nam torby na góre
Podniosłyśmy się, zza szyby wyłoniła się twarz jakiegoś przystojniaka puszczjącego do nas oczko. Za nim stał hotel...Zatkało nas! Wyglądał jak pałac! A w środku...hmmm...prawie wszystko z mosiądzu obsługa bardzo seksowna(osoby płci męskiej;p), nasz pokój super(taty gorszy), piękne wyposażenie łazienek i w ogóle odlot!
-Ej kserokopiarki!
Wszedł do naszego pokoju bez pukania tata. Nie cierpimy jak tak na nas mówi
-czego?-odburknęłyśmy
-Rozpakowałyście się, bo zaraz jedziemy do cioci Katrin
-Już kończymy...a długo tam będziemy, bo chcemy jeszce połaziż po mieście??
-No ciocia pewnie szybko nas nie wypuści, ale myśle, że zdążycie a jak nie to macie jeszcze przecież calutki tydzień!
I poszliśmy na dół. Przy wyjściu stał ten kolo, który nam torby do pokoju wnosił. HEHE
CD jutro...

AmiUnusual 18/02/2006 17:00:27 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć

Jutro jedziemy do Niemczech, jutro jeden z najważniejszych dni w naszym życiu!

Dni mijały coraz szybciej... Dzisaj jest 19 marca! Jutro jedziemy do Niemczech! Jesteśmy poprostu, poprostu... nie da się tego opisać... Jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie! Jedziemy na koncert, zobaczymy Toma i Billa...czyż to niepiękne??
-Paulina? Która jest godzina?
-Za pietnaście druga a co?
-Jak to co!? Musimy się spakować! Mamy pare godzin na przygotowanie się, bo o 21.00 wyjeżdżamy! Jeju jaka ja jestem szczęśliwa!
-Myślisz, że ja nie? Nie moge sie uspokoic, gdy sobie pomyśle, że już jutro będziemy w Niemczech a 22 jest koncert...Dojedziemy gdzieś wieczorem to będziemy miały jakieś dwa dni żeby połazić po sklepach i sobie coś kupić, bo wkońcu uzbierałyśmy sporo kasy.-powiedziałam
-No na pewno sobie coś kupimy, a znając nas to wykupimy wszystkie sklepy!
-No no! Pamiętasz jak pojechałyśmy do Warszawy i kupiłyśmy sobie 10 takich samych bluzek tylko, że inne kolory?
-Pamiętam! Albo jak był o nas jakiś artykuł w gazecie i wykupiłyśmy wszystkie egzemplarze w kiosku.
-Oj Paulina to już dzisiaj...zacznijmy sie lepiej pakować, bo jak my się rozgadamy to wiesz możemy tak do nocy...
No i zaczęł się wielkie opustuszenie pułek i wszystkich szafek. Spakowałyśmy chyaba prawie wszystkie ubrania jakie miałyśmy. Wkońcu jechałyśmy tam na 3 tygodnie. Lekcje nam przepadna...hehe... Ubrania zajęły nam 5 toreb i 3 plecaki plus kosmetyki w oddzielnych kosmetyczkach. Musimy wyglądać jakoś, bo przecież zobaczymy się z naszymi misiami!! Pewnie jak będziemy jechać to nie zaśniemy ani na chwile a później jak już dojedziemy to będziemy padnięte...Weźmiemy mp3 i będziemy sobie słuchać Tokio Hotel i Green Day, Blink 182 i innych fajnych zespołów, ale Tokio Hotel i tak najlepszy ze wszystkich!! Za pietnaście minut wyjeżdżamy! JUPI!! Tylko nasz tata jeszcze w łazience siedzi i sie goli chyba..
-Tato już? My już idziemy na dół do samochodu i będziemy na ciebie czekać.
Pożegnałyśmy się z mamą. Po drodze zaszłyśmy jeszcze do Kasi, która stwierdziła, że miała sen i on się spełni. Że niby wrócimy już jako dziewczyny Toma i Billa i że pomogą nam w naszej karierze... Gdy nam to powiedziała z taką pewnością zaczęłyśmy się śmiać, ale się jakoś uspokoiłyśmy. Poszłyśmy do samochodu.
-Ludzie! Co on tam robi?!-powiedziałam troche wkurzona na tate
-Dziewczynki już ide! Włożyłyście wszystkie torby do bagażu?? Zmieściły się?
-No ledwo, ledwo... aty gdzie swoje włożysz?-zapytała Paulina
-Z tyłu na siedzenie. To wsiadajcie i jedziemy, bo już wpół do dzisiątej a mieliśmy wyjechać o dziewiątej.
Jutro ciąg dalszy...

AmiUnusual 10/02/2006 23:52:51 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć

Coraz bliżej naszych marzeń...

No i tak odrabiałyśmy te lekcje...Pisać o nich nie będę, bo byście się zanudzili na śmierć. Z matmy przepisałyśmy z odpowiedzi, a z gegry to tylko zeszyt przejrzałyśmy. Ale to nie nasza wine... Nie mogłyśmy się skupić. Całyczas myślałyśmy o koncercie. To jest piękne... Nasze marzenia są coraz bliżej spełnienia. To jest jak piękny sen z którego boimy się obudzić.
-I co Paulina myślisz, że jutro poradzimy sobie z gegry?
-Jakoś tam pójdzie...I tak zawsze piszemy razem, więc co dwie głowy to nie jedna;) nie?
-No prawda, prawda. Mam nadzieje, że to się nie wyda, bo jak tak we dwie piszemy to dostajemy nawet dobre oceny. hehe
-Nie wyda się, bo nasze nauczycielki są przecież takie.. takie..
-głupie?
-no tak jakby;)
-Wiesz co? Nie mogę jeszcze się oswoić z myślą, że się z nimi zobaczymy na żywo!-powiedziałam po czym zaczęłyśmy przeżywać to tak jakbyśmy się dopiero o tym dowiedziały
-I co Paulinko idziesz jutro ze mną do solarium? Plisss...-powiedziałam błagalnym głosem
-Oczywiście, że z tobą pójdę, bo jak mogłabym cie zostawić, ale ja opalać się nie będę-odpowiedziała
-No dziękuję słonko. Namawiać cię nie będę...
No i ja chodziłam do solarium, zbierałyśmy kaske na koncert, nic się ciekawego nie działo oprócz tego, że z gegry dostałyśmy piatki (poprostu jesteśmy genialne) a dni mijały a koncert był naprawde coraz bliżej... Został tylko tydzień i dwa dni... to znaczy był 13 marca... Może troche głupio, że tak przeskakuje aż do 13 marca, ale naprawde nic się w te dni nie działo...
-Paulina! Do koncertu tylko prawie tydzień! Jestem taka szczęśliwa!
-Ja też!-i obie zaczęłyśmy sobie wyobrażać różne rzeczy związane z naszym Tomem i Billem.
Ciąg dalszy jutro...

AmiUnusual 7/02/2006 21:03:07 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Szczęśliwe chwile i przygotowania do koncertu TH

-Paulina! Rozmawiałyśmy o tym, byłyśmy pewne, że to się nigdy nie spełni! A jednak!
-Wiem! Czy to nie przeznaczenie? Kocham Billa!-krzyknęła my sister i obie zaczęłyśmy tańczyć ze szczęścia.
-A Tomek? Sorki wielkie, że wspominam w takiej chwili, ale chce mieć pewność, że dałaś sobie z nim spokój...
-No pewnie! Kocham Billa i to się teraz dla mnie liczy!
-No to się bardzo cieszę...a ja kocham Toma...oni są tacy słodcy i w ogóle tacy fajni... może będziemy miały możliwość nawet z nimi pogadać?? Jak myślisz??
-Jasne, jak się przeciśniemy przez miliony zawziętych fanów to tak...
-Przeciśniemy się, przeciśniemy! Jak już tam będziemy to musimy z nimi pogadać! Nie możemy stracić takiej okazji! Wyobrażasz to sobie?!
-To byłoby cudowne...jak sen...a wiesz co śnili mi się dzisiejszej nocy, Zapomniałam ci powiedzieć...-powiedziała Paulina
-Serio? A co ci się śniło?
-No śnił mi się właśnie koncert. Później rozdawali autografy. My oczywiście stałyśmy w kolejce. Nagle któryś z chłopaków nie pamiętam który powiedział coś do drugiego i popatrzyli się na nas. No a później to już było poprostu cudowne... Podeszli do nas i wzięli nas za kulisy... Rozmawiałyśmy z nimi później całowaliśmy się i w ogóle... Zaprosili nas na impreze!
-To piękny sen! I dziwny zbieg okoliczności...Jak myślisz spełni się? hehe
-Pożyjemy, zobaczymy...
-To już niecały miesiąc! Musimy się zacząć przygotowywać. Zamierzam zacząć do solarium i schudnąć. I musimy sobie kupić jakieś fajne ciuszki i zbierać kase na kosmetyczke i fryzjera i...
-No, no Martyna ty się tak nie rozpędzaj. Skąd my niby tyle kasy weźmiemy?
-Spoko, będziemy sobie odkładać i jakoś uzbieramy...
-Jaka ja jestem szczęśliwa! Ale już jest późno a jutro mamy prace klasową z gegry więc musimy chociaz zajrzec dozeszytu, ale pewnie i tak nam nic dogłowy nie wejdzie...
-No raczej nie, ale spróbujmy i z matmy lekcje trzeba odrobić...
Ciąg dalszy jutro, bo dzisiaj już mi się nie chce.;)

AmiUnusual 6/02/2006 23:13:30 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć

Jedziemy na koncert!! Jupi!!

No i tak gawędziłyśmy o tych przystojniakach z Tokio Hotel chyba z trzy godzinki. Rozmawiałyśmy o tym jakby to było gdybyśmy się z nimi spotkały i gadały...jakbyśmy z nimi chodziły... Wiemy, że to pewnie się nigdy nie spełni i raczej nawet na ich koncert nie pojedziemy, ale zawsze pofantazjować można. Wymyślałyśmy jakby to było jakbyśmy były już sławne i w ogóle, że niektóre koncerty byśmy z nimi dawały. Bo wcześnierj nie wspominałam mamy zespół "Magic Pink". Ale trzeba było łóżeczka ścielić i spać...
-To co koniec opowieście i idziemy chyba w kimono, bo jutro do szkoły rano trzeba się zrywać-powiedziałam ziewając do Pauliny
-No raczej, to pościelmy łóżka, bo na podłodze spać chyba nie będziemy.
I sobie pościeliłyśmy i poszłyśmy spać. Rano wstałyśmy troche padnięte. Wcale nam się nie chciało iść do budy, ale trzeba... Nie będę opisywać treści lekcji, bo to byłoby za nuuuudne, ale powiem, że całe przegadałyśmy o Tomie i Billu. Dostałyśmy ochrzan od faci od reli i powiedziała, że nas przesadzi i obniży ocene z zachowania, ale jakoś za specja lnie się tym nie przejęłyśmy.
-I co o tym myślisz? Obniży nam tą ocene z zachowania?-gadałyśmy w drodze ze szkoły
-Może i tak może i nie...mam togłęboko gdzieś. Teraz marze tylko o Billu-powiedziała rozmarzona Paulina
-Wiem...a ja o Tomie..
I to był temat naszej powrotnwj drogi. Jak dla nas bardzo ciekawy... Dochodziłyśmy właśnie do klatki gdy zobaczyłyśmy mame wracającą z pracy.
-A ty co tak wcześnie dzisiaj-zapytałysmy
-Aaaa zamknęłam wcześniej sklep, bo jacyś robotnicy przyszli. Będą robić nowe meble do sklepu czy coś takiego. Tata z nimi został. Słuchajcie wysłałam wczoraj jakiś kupon, bo Kasia mnie namówiła. Można było wygrać bilety na koncert jakiegoś zespołu niemieckiego. Zaraz wam pokarze...
-Co?! Jakiego zespołu??!!-zaczęłyśmy się gorączkować
-Macie i zobaczcie...
-AAAAA!!!! Jupi!! To są bilety na koncert Tokio Hotel!! Paulina jedziemy na koncert!!-zaczęłyśmy wrzeszczeć i skakać. Byłyśmy straaasznie szczęśliwe. Tego nie da się opisać
-Mamo jesteś kochana!! Będziemy mogły pojechać...prawda??
-No będziecie mogły, ale z tatą, bo same to nie da rady. A kiedy jest ten koncert??
-22 marca w Berlinie. Jak my się cieszymy!!
-Dobrze już dziewczynki, uspokujcie się. Chodxmy do domu, bo zimno tak na dworzu stać.
I poszłyśmy do domciu a ciąg dalszy napisze jutro...

AmiUnusual 5/02/2006 21:32:03 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć

Ciąg dalszy, czyli o tym jak to poznałyśmy zespół Tokio Hotel:)

Rozmawiałyśmy sobie, czas mijał, a my musiałyśmy jeszcze doprowadzić pokój do normalności. Mama powinna już wprawdzie być więc musiałyśmy się szybko uwijać.
-Ty weż sprzątnij ciuchy i całą ręsztę burdelu a ja pozmywam naczynia-zaproponowałam Paulinie
-Ok, ale ty masz łatwiejszą robote...
-Tak jasne, zobacz ile tego jest!
No i troche nam to zeszło, ale zdążyłyśmy wszystko wypucować domek zanim przyszła mama.
-No i jak czysto?? Ja naczynia wszystkie pozmywałam, a ty uwinęłaś się z pokojem?
-No jakoś, na pewno jest czyściej niż było
-No na pewno, mama chyba już idzie, bo na klatce słychać jakieś gadanie, a to przecież ona zawsze musi zaczepić jakąś sąsiadke
-I sie dziwić, że ty taka gaduła...
-Bardzo śmieszne! Ty jesteś taka sama!
-Tak akurat!
No i do domu weszła nasza mama z naszą siostrą cioteczną Kasią, o której wspominałam już wcześniej. Czasami mamy jej obydwie dość, bo jak zacznie gadać to nie ma końca. Najnudniejsze jest to, że ona codziennie jest fanką innego zespołu i codziennie zdaje nam życiorysy innych gwiazd... czasami to naprawde można zasnąć, jak to ci zacznie gadać o ich dzieciństwie o tym jakich kosmetyków używają... normalnie masakra, ale i tak ją lubimy, bo czasami jest spoko nawet.
-Cześć Martyna! Cześć Paulina! Nawet nie wiecie jak ja sie ciesze! Kolesie z Tokio Hotel nie mają dziewczyn!-zaczęła wrzeszczeć i skakać Kasia
-Tokio...czego??-powiedziałyśmy jednocześnie
-To wy ich nie znacie?! Tokio Hotel! To niemiecki zespół. Skłda się z czterech członków: Toma, gra na gitarze już od sześciu lat, gdy miał 12 lat to...
-Dobra nie dokańczaj. Nie musisz opowiadać nam ich całego życia. Masz może ich zdjęcie?-zapytałyśmy zaciekawione
-No mam. Chcecie zobaczyć? Ten z lewej to Tom, ten z przodu to Bill, z prawej Georg a ten z tyłu to Gustav. Czyż Tom i Bill nie są piękni??!!
-No a ile mają lat?
-Rocznikowo 17, są bliźniakami tak jak wy:D
-No, no patrz Paulina to ja biorę Toma a ty Billa?
-Ok, słodziutki jest ten Bill...naprawde...

AmiUnusual 4/02/2006 18:36:10 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć

Początek...

-Pożyczysz mi tą bluzke, którą wczoraj kupiłaś??-zapytałam się mojej koffanej bliźniaczki Paulinki
-A mam inne wyjście? Ale jak mi ją czymś upaciesz to nie wiem co ci zrobie...-odpowiedziała z uśmiechem
-No spoko! Jak coś to założe śliniaczek
-haha mówie serio!
-no ja wiem ty zawsze mówisz serio...hehe tylko od czasu do czasu zdarza ci sie cos powkrecac i w ogóle..
-oj odpuść sobie-powiedziała troche oburzona Paulina
-no przecież żartuje, ale zmienmy temat. Dzisiaj jak szłam do Kasi na dół widziałam jakiegoś przystojniaka! Chyba sie tu wprowadza za Majke. Ale mowie ci taki slodki! Nazywa sie Paweł i... Paulina?! Czy ty w ogóle wiesz o czym ja mowie?
-Przepraszam zamyśliłam się...
-No zauważyłam, od kiedy ze szkoły wróciłaś jesteś jakaś dziwna. Co się stał?
-Nie, nic ważnego...
-Nic ważnegoi?! Ja ci tu kurcze o jkims fajnym kolesiu nawijam a ty mnie nie sluchasz? Znam cie na wylot i nie wmowisz mi, ze to nic waznego...
-Nie chce o tym rozmawiac-powiedziala ze smutkiem w głosie Paulina
-Jak mi się nie wygadasz to komu??
-No w zasadzie to nikomu. Jestes moją najlepszą przyjaciółką i...
-i mów co się stało!
-no niech ci bedzie... No to tak... Dzisiaj jak wracałam ze szkoły widziałam Tomka jak całował się z jakąś laską. Na początku myślałam, że to nie on, ale jak podeszłam bliżej byłam pewna. Przerwałam im ten namietny pocałunek i walnęłam go z liścia. Powiedziałam, że koniec z nami i pobiegłam do domu. Nie wiem czy dobrze zrobiłam... może by sie jakoś wytłumaczył a ja go nadal kocham!-rozpłakała sie
-Kochasz go?! On sie lize z jakimis innymi a ty mowisz ze go kochasz? Wkoło jest tyle innych boys, nie przejmuj sie Tomkiem.
-Ale ty jesteś inna! Ja nie chodze tak jak ty z dziesiecioma na raz i zmieniam sobie chłopaków jak rękawiczki...-Paulina nie mogła się uspokoić
-Słońce ty moje nie płacz! Musisz o nim zapomnieć i to jak najszybciej!
Po jakiejś godzinie uspokoiła się i uświadomiła sobie, że nie ma co za nim płakać. A zmieniając temat to nasza mama zaraz wraca więc musimy posprzątać bo dom wygląda jak dwa razy tajfun przez niego przeszedł!
-I co już dobrze?-zapytałam się z umiechem Paulinki
-Dobrze, dobrze ... Fajnie, że jesteśmy bliźniaczkami!-i pocałowała mnie w policzek
-Ja też się z tego powodu strasznie ciesze!

AmiUnusual 2/02/2006 13:24:52 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć