AmiUnusual
Księga gości.
Zobacz. // Napisz.
Licznik..
55056
|
|
Archiwum.
2008
Luty
2007
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
LINKS.
FORUM TH
Forum 1.
Forum 2.
Forum 3.
GIERKI
[ubierz sławną osobę]
[posprzątaj swój pokój]
[poprowadź pijaka]
[wyścigi samochodowe]
[paparazzi]
[wyścigi konne]
[ulep bałwana]
[myscene]
[puzzle z Tomem]
[puzzle z Billem]
[puzzle z Tokio Hotel]
[puzzle z wycinek gazet]
MOJE
photoblog.
amiunusual.
schlieri.
nieskończone barwy.
m-unikalna.
myspace.
deviantART.
digart.
fotka.
last.fm.
TELEDYSKI
RETTE MICH
DURCH DEN MONSUN
SCHREI
DER LETZTE TAG
TOKIO HOTEL
{kocham-tokio-hotel}
{tokio-hotel-i-my-fani}
{toplista}
{sklep z gadżetami Tokio Hotel}
{galeria zdjęć}
{f-o-k-u-s}
{ich-und-meinen-tom}
ZNAJOMI
Kasia i Asia
Wercia
Martynka
BILL KAULITZ (wokal)
Imię i nazwisko: Bill Kaulitz
Ksywka: twierdzi iż jest na tyle cool że nie potrzebuje ksywki
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Tom
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.78m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: naturalnie ciemny blond, aktualnie zafarbowane na czarno
Hobby: muzyka i imprezy
Kolczyki / tatuaże: kolczyki w języku i brwi oraz tatuaż z logo zespołu na karku.
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma, francuski i fizyka
Ulubiony zespół: Green day
Ulubiona piosenka: "Boulevard of broken dreams"
Jego pierwsza płyta: Nena
Pierwszy koncert: Nena
Czego możesz mu życzyć: wolności i swobody
Życiowe motto: Żyj sekundą (chwilą)
Charakter: Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest zamknięty w sobie, w rzeczywistości jednak jest otwarty i przyjacielski. Jest najbardziej kreatywny spośród członków Tokio Hotel i ma zawsze mnóstwo pomysłów.
TOM KAULITZ (gitara)
Imię i nazwisko: Tom Kaulitz
Ksywka: nie ma
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Bill
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.74m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: ciemny blond
Hobby: muzyka, imprezy i graffiti
Kolczyki / tatuaże: kolczyk w dolnej wardze
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma i fizyka
Ulubiony zespół: Samy Deluxe
Ulubiona piosenka: "Let me go"
Moja pierwsza płyta: Aerosmith
Pierwszy koncert: Samy Deluxe
Czego możesz mu życzyć: spotkania z bliźniaczkami Olsen
Życiowe motto: Carpe diem
Charakter: Jest kobieciarzem, kiedy trzeba potrafi być bezczelny, ale na codzień jest niezwykle sympatyczny i serdeczny.
GUSTAV SCHAFER (perkusja)
Imię i nazwisko: Gustav Klaus Wolfgang Schäfer
Ksywka: nie posiada
Urodziny: 08.09.88
Rodzeństwo: starsza siostra
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.68m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: blond
Hobby: muzyka
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: WF, ekonomia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Metallica, Slipknot
Ulubiona piosenka: "Bring Your Own Bomb"
Jego pierwsza płyta: Metallica
Pierwszy koncert: Joe Cocker
Czego możesz mu życzyć: góry jedzenia
Życiowe motto: Nie dać się przeciwnościom losu
Charakter: Spośród wszystkich członków zespołu ma największe poczucie humoru, jest dowcipnisiem i kawalarzem, ale jest także konkretnym i zdecydowanym człowiekiem.
GEORG LISTING (bas)
Imię i nazwisko: Georg Moritz Hagen Listing
Ksywka: George
Urodziny: 31.03.87
Rodzeństwo: nie ma
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Baran
Wzrost: 1.76m
Kolor oczu: zielone
Kolor włosów: brązowe
Hobby: muzyka, imprezy, taniec, oraz sport
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: psychologia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Green day / Oasis
Ulubiona piosenka: "Don't phunk with my heart"
Jego pierwsza płyta: Oasis
Pierwszy koncert: Die ärzte
Czego możesz mu życzyć: szczęścia, zdrowia i silnej woli
Życiowe motto: Żyj marzeniami
Charakter: Ma naturę buntownika, ale potrafi być naprawdę kochany i otwarty.
Design by Aniq
Coraz lepiej...

Dobra wiadomość! Pogodziłam się z moją koFFaną Paulinką i wszystko jest po staremu...Nie mogłysmy już wytrzymać tak przez cały dzień się do siebie nie odzywać. Ale wiedze, ze Wy nic prawie nie komentujecie. Konkurs dalej trwa, więc się zgłaszajcie! A teraz następna część opka
Tata przyszedł za jakieś pietneście minut z wiadomością, ze Martyna jest jeszcze pod narkozą, ale można do niej zajrzeć. Poszliśmy szybciutko...
-Tato, zobacz jaka ona jest blada! Ona żyję?-zapytała Paulina
-Ale pytanie...oczywiście, ze żyje. Miała cieżką operację.
-Ale ma zimne ręcę...
-Niech ja tylko dorwę tą dziewczynę, przez którą Martyna tu jest! Zobaczcie ile zamieszania wywołałąa tka jedna sprzeczka! A tak w ogóle to o co się pobiłyście?
-My...no...W zasadzie to o Toma i Billa-powiedziałą trochę zmieszana
-O Toma i Billa? Jak to?
-No bo ta dziewczyna to zagorzała fanka Tokio Hotel, która nie dopuszcza nawet myśli, ze jej idole mogliby mieć dziewczyny, a już w prawie każdej gazecie piszą o nas i o bliźniakach...
-Ale dzikus z niej...Żeby zrobić takie świństwo za takie bzdety...-rozmowę przerwali nam Tom i Bill
-Cześć! Właśnie się dowiedzieliśmy, ze Martyna już po operacji!-wrzasnął Tom
-Tak, tak, ale jest jeszcze nieprzytomna
-To co z tego chociaż będę mógł ją zobaczyć i dotknąć
-powiedział Tom
-A dotykaj, dotykaj-podśmiewał się tata
-Paulina, czy możemy pogadać?-zapytał Bill
-Ale chciałabym jeszcze zostać z Martyną...
-Proszę tylko chwilkę
-No dobrze, tato ja idę z Billem na chwilę, ok?
-Idxcie, ja pójdę po kawę, a ty Tom zostań sam sobie z Martyną
-Z wielką chęcią zostanę-usmiechnął się Tom
To został ze mną...Siedział przy moim łóżku i trzymał mnie za rękę. A Paulina trochę się podłamała po tym, co powiedział jej Bill...
CDN:*
Mam nadzieje, ze spodobała Wam się następna część. Przypominam jeszcze raz o konkursie i komentujcie!
To jestem Ja:*! hEhE

AmiUnusual 29/03/2006 18:39:01 [komentarzy 10] Musisz tu kliknąć
Wkurwiona, załamana i zakochana...

Dzisiaj był straszny dzień, dlatego też nie napiszę następnej części mojego opka. Trudno jest pisać o czymś pięknym jak jesteś załamana. Pokłóciłam się z moją przyjaciółką, której tak bardzo ufałam...Nie wiem co mam robić. Nie mogę się na niczym skupić, jestem po prostu myślami w innym świecie. Ostatnio tyle problemów zwaliło się na mnie, a teraz jeszcze ta kłótnia! I to nie jest taka zwykła sprzeczka, którą zaliczałyśmy prawie codzziennie
Poszło o coś ważniejszego. Może jutro napiszę następną cześć. Nie wiem
Powiem Wam tylko, że znaleźć prawdziwego przyjaciela na całe życie to chyba najtrudniejsza rzecz! Dlatego jak takiego posiadacie to się go trzymajcie, bo jak go stracicie to wasze życie nie będzie miało sensu. To samo dotyczy miłości, ale to już inny temat

Dobra skończe już przynudzać
Dziękuje wszystkim za tak dużo zgłoszeńi za komcie. Jesteście koFFani
Dalej możecie się zgłaszać i jak chcecie to możecie już zacząć głosować na blogi, które Wam się najbardziej podobały. Na siebie też możecie głosować
A pytanie "Czy ktoś chcę założyć zespół?" jest dalej aktualne. Czekam na Wasze komcie...KoFFam Was
I może dodam pare foteczek Tokio Hotel
, bo ostatnio coś zaniedbałam







Jakaś jędza wredna się do niego przystawia! Tom mój:)





AmiUnusual 28/03/2006 22:41:26 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Konkursik...
Ogłaszam konkurs na najlepszego bloga o Tokio Hotel. Zgłaszajcie się w komciach lub wpisujcie do księgi gości. Licze na dużo zgłoszeń z Waszej strony
Swoje blogi zgłaszać możecie do 31 marca. Nagrody to oczywiście komcie...
1 miejsce- 50 komci
2 miejsce- 40 komci
3 miejsce- 30 komci
Może jeszcze coś dorzucę, ale to się jeszcze zobaczy:) Zgłaszajcie się!
A może ktoś chciałby założyć zespół
Piszcie w komciach
AmiUnusual 26/03/2006 19:16:50 [komentarzy 20] Musisz tu kliknąć
Martyna jest już po operacji. Udało się!

Dawno już nie pisałam opka...Nie miałam jakoś weny i mi się szczerze to niechciało
No i mało komentujecie...Proszę Was zlitujcie się i zacznijcie komciować, bo to wszystko jest dla Was!! No to po moim krótkim przemówieniu następna część mojego opka
-Tom co jest? Co ty taki dzisiaj smętny?-zapytał Bill, który nie mógł się powstrzymać ze swojej radości
-Ale pytania zadajesz. Zakochałem się i to pewnie bez wzajemności, a na dodatek Martyna jest w bardzo ciężkim stanie. I z czego ja mam się cieszyć?
-odpowiedział zły Tom
-Martyna cie kocha! Kurcze co ja mam zrobić, zebyś uwierzył! Przecież to ja ją znam najlepiej i wiem co czuje...
-Oj dobra, ale ona jest w ciężkim stanie...
-Ona musi z tego wyjść!-wrzasnęli razem Bill i Paulina
-Nawet nie myśl, że coś z nią będzie nie tak-Bill pocieszał brata
-Weź mnie nie głaszcz...Nawet nie umiem się cieszyć z waszego szczęścia, narazie nic nie zdoła mnie pocieszyć!-Tom wybiegł z sali a za nim Bill
-Ej gdzie wy idziecie?-wrzeszczała za nimi Paulina, ale nie otrzymała odpowiedzi
Do sali wszedł tata. Paulina opowiedziała mu wszystko co i jak...Wiecie o cochodzi
Rozmowę przerwał im lekarz
-Przepraszam, czy mogę na chwilkę przeszkodzic?-zapytał
-Tak oczywiście, co z Martyną? Czy operacja już się skończyła?-odpwiedział zniecierpliwiony tata
-Właśnie przyszłem w tej sprawie. Pańska córka jest już po operacji. Chyba się udała, ale 100% pewności nie mamy.
-Jak ja się ciesze! Czy mogę ją zobaczyc?
-Oczywiście, ale proszę chwilke zaczekać
-Dobrze
-To ja pana zawołam jak będzie mozna ją odwiedzić
-Będe czekał. Dowidzenia-lekarz poszedł
-Słyszałaś?! Z Martyną wszystko wporządku!
-Wiedziałąm, ze tak bedzie!-wrzasnęłą Paulina
-Tak wiedziałaś
Jakbyś wiedziała to byś teraz tutaj nie leżała
-No byłam wtedy załamana, ale żyje
-Nie żartuj sobie, to poważna sprawa.
-Oj dobra już dobra idź lepiej się zapytać, czy możemy do niej iść
-No ok.-tata poszedł a Paulina została sama i zastanawiała się nad życiem i na tym co ostatnio się zdarzyło. Zdarzyło się w życiu zwykłych nastolatek, czyli nas

AmiUnusual 26/03/2006 14:30:36 [komentarzy 5] Musisz tu kliknąć
Sami zobaczcie:)
Na początek artykuł z 12 numeru Bravo De
Londyn, Paryż, Moskwa! Te kraje bedą widnieć na następnym plakacie z trasy Tokio Hotel. Niewiarygodne! Przed 7 miesiącami zaczynali swoją karierę w Niemczech. Od tamtego czasu Bill, Tom, Georg i Gustav osiągnęli to o czym wiele zespołów przez całe życie marzy. Miliony fanów, 400000 sprzedanych albumów, 2 CD numer jeden, najlepsza sprzedana trasa nowicjuszów, pełno nagród, a teraz stoją przed podbiciem innych krajów. Bo opowieść o Tokio Hotel jest też znana firmom platynowym i menadżerom koncertów z innych krajów. W Londynie przy rozdaniu Brit Awards przed paroma tygodniami były takie gwiazdy jak: Prince, Sugabes, Madonna. Za kulisami mówili tylko o jednej grupie, której nawet tego wieczoru tam nie było:TOKIO HOTEL. Bravo było przy tym. Teraz wszyscy chcą mieć te super piosenki Tokio Hotel. Chłopcy z Magdeburga nie mogą się już doczekać. Oni chcą zdobyć świat.
Maga-Newsy: Bill będzie śpiewać po agielsku. Teraz muszą cały album nagrać od nowa. Już mają prywatne lekcje. Ale w następnych tygodniach najważniejszym przedmiotem będzie angielski. I to jeszcze nie wszystko - teraz będą jeszcze mniej czasu spędzać w domu. I będą mieli jeszcze mniej czasu dla swoich przyjaciół. Już nikt nie wróci do starego życia. "Ale jeżeli już kiedyś tak się stanie, będziemy znowu grać w piwnicy" - mówi Bill. Ale jako internacjonalne gwiazdy oczekują w inne życie - w przyszłości będą napewno nocować w największych hotelach. Wtedy może wreszcie też w Tokio? Bo to jest największym marzeniem chłopców z Magdeburga. Chociaż raz zagrać w Japoni przy dużej publice. Chociaż te osiągniecię jest narazie niespełnione.
"Ale na to trzeba ciężko pracować. Zawsze myśli się, że to jest takie łatwe: tylko luksus, super sesje, wielkie sceny" - mówi Bill. Co prawda są już wielkie hale. I media bija się o termin z TH. Jeszcze przed rokiem nie mogli nawet o tym pomarzyć. "Najwazniejsze, że możemy jeszcze długo robić muzykę" - mówi Tom - "My cieszymy się z tego osiągnięcia. I nie trzeba być zaraz smutnym jak coś idzie nie tak."
I artykuł z nowego Top Of The Pops:
Tokio Hotel na sprawdzianie z przyjaźni. Wszyscy za jednego? O czym ze sobą rozmawiają? Czy dzielą się ze sobą swoimi sekretami? Tokio Hotel zdradzają jak to jest z przyjaźnią w zespole.
Jak dobrze znacie się nawzajem?
Bill: Ja i Tom znamy się poprostu na wylot. Jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi. Wiemy dużo o sobie, ale każdy z nas ma swoje tajemnice.
Gustav: Wszyscy z zespołu są na samym początku mojej skali przyjaciół. Jesteśmy zespołem już 5 lat i spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu. Przez tak długi okres czasu zdążyliśmy się naprawdę dobrze poznać.
Czy jest u was coś takiego jak grupowa-telepatia?
Bill: Trudno powiedzieć, ale w każdym bądź razie u nas każdy wie kto ma jakie odchyły i jakim jest świrem. Gdy widzimy, że któryś z nas ma zły dzień albo po prostu dostaje świra zostawiamy go samego w spokoju.
Tom: Jeśli któryś z nas nie ma ochoty gadać albo coś, to go nie zmuszamy, bo wiemy, że do niczego się wtedy nie nadaje. Ale żeby nie było, że zawsze jesteśmy tacy zgdni i wyrozumiali. Zdarzają nam się kłotnie a nawet bójki. To jest także nam potrzebne.
Co było najfajniejszą rzeczą, jaką ktoś z zespołu zrobił dla innego?
Bill: Chyba oddanie komuś swojej pizzy. Sorry, ale niestety nie przychodzi mi nic innego do głowy. Ale my jesteśmy chłopakami. Myślę, że w zespołach dziewczyn jest zupełnie inaczej.
Tom: A ja myślę, że gdy zespół jest mieszany, to sprawy wyglądają jeszcze inaczej. Wtedy to jeden drugiemu robiłby co chwilę jakieś dobre uczynki. Coś bardzo, bardzo dobrego!
Wszyscy: O Taaaaaaaak!
Czy dzielicie się między sobą, ze swoich osobistych rzeczy?
Gustav: Georg i ja dzielimy się pokojem w hotelu.
Bill: Tak czy owak, dzielimy się wieloma rzeczami. Mieszkamy w jednym domu, nasze pokoje znajdują się koło siebie, i wszystkie drzwi stoją otworem.
Czy przyjaźń pomiędzy facetami jest inna, jeśli w pobliżu są dziewczyny?
Tom: O tak, na pewno. Z innymi chłopakami można bardzo otwarcie gadać o drugiej płci, jeśli one są daleko. Jesteśmy wszyscy do siebie podobni, jesteśmy równi, wiec też rozmowy są bardziej fajne.
Czy dużo rozmawiacie między sobą o dziewczynach?
Georg: Taak! To nasz główny temat rozmów.
Tom: U nas to cały czas chodzi o dziewczyny. No i może troszeczkę o muzykę, ale głównie o dziewczyny.
O czym rozmawia się np. z kumpelką, a o czym z kumplami?
Gustav: Z kumpelką to chyba głównie o kłopotach sercowych i tego typu sprawach. Albo że uważa się kogoś za super.
Tom: A z kumplami o tym, co się dzieje potem.
Czego brakowałoby wam u innych?
Gustav: Gdybyśmy nie mieli Georga to na pewno było by nam wszystkim łatwiej, ponieważ nie spóźnialibyśmy się. Georg jest bardzo niepunktualny. U Billa brakowałoby mi tego, że nakręca atmosferę i jest wesoło. On i Tom są takimi świrami, że bez nich byłoby strasznie nudno.
Bill: U Gustava na pewno brakowało by mi tego, że on jako jedyny jest zawsze rano obudzony i puka do drzwi żeby zbudzić nas. Myślę, że tego brakowałoby mi najbardziej. Nawet jeśli mnie to czasem już denerwuje. A u Georga to, że śpi na tylnym siedzeniu i chrapie wszędzie gdzie się tylko da, a najczęściej w samochodzie. Zawsze przychodzi spóźniony i w dodatku zasapany.
Tom: U Georga tęskniłbym za jego niepunktualnością, u Gustava tego jego wczesnego wstawania. A bez Billa, nie mogę sobie wyobrazić swojego życia, ponieważ jesteśmy zawsze razem. Nawet jeśli nie jesteśmy razem z resztą zespołu w trasie, to ja tęsknie za wszystkimi.
Georg: Ja tęskniłbym chyba najbardziej za tymi chwilami spędzonymi w pokoju prób. To, co tam robimy, co sobie opowiadamy. Bez tego moje życie było mniej ciekawe.
Teraz coś z zupełnie innej beczki. A mianowicie w Niemczech jest zespół, który na liście na Vivie De zajął I miejsce, TH byli na miejscu II. Nazywają się Grup Tekkan. Ściągnęłam sobie ich piosenkę - "Wo Bist Mu, Mein Sonnenlicht". Jeśli mam być szczera, nie wywarła ona na mnie wrażenia. Takie same odgłosy wydaje kot, króremu ogon drzwiami się przytnie. Może kiedyś się popiszą, właśnie - może kiedyś.:D
I jak będziecie pisać więcej komci i jak będziecie chcieli to napiszę następną część opka
Pisycie w komciach


AmiUnusual 24/03/2006 21:12:57 [komentarzy 3] Musisz tu kliknąć
Fotki...
FUNCLUB skany



Glarz Gloria









Innsbruck koncert z 19marca






fotosy z programu Bennissimo







Na kilku forach i blogach poświęconych TH przeczytałam, że Tom jest zakochany w niejakiej Angie. Zakochany nieszczęśliwie. Podobno w niemieckich gazetach bardzo dużo się o tym pisze. Sama nie wiem, co o tym myśleć, bo to są w końcu niepotwierdzone informacje. jeżeli ktoś coś wie o tej "plotce" proszę go o kontakt. Jestem podłamana...;(
Teraz kilka komentarzy co do polskich stacji muzycznych. Otóż na 4Fun Tv Kędzior wyśmiał język niemiecki i Niemców. Śmiał się ogólnie ze wszystkiego, także z nas - fanek TH - jak i chłopaków. Porażka normalnie. A to tekst - maksymalnie chamski - ze stronyFun Tv. "W tym tygodniu Rebele porozjeżdżały się po Europie Zachodniej i Wschodniej. Kędzior wylądował w Berlinie, gdzie odbył się koncert dzieci Michaela Jacksona, zespołu najprawdziwszych z prawdziwych mężczyzn, czyli zespołu Tokio Hotel." Jutro na 4Funie można wygrac przepustkę za kuisy na koncercie Tokio Hotel. Zwycięzcą będzie ten, kto wyśle najwięcej esków. Wszystko zacznie się od 18:00. Walczcie o to!!
No i jeszcze coś o Vivamat na Vivie Pl. Daro zapowiedział nieoczekiwanych gości z Niemiec. Hahahaha. To miało byc śmieszne. Przykleił plakat TH do huśtawki i zadawał pytania "zespołowi". Totalna porażka. Daro założył także kącik w studiu Vivy, gdzie każdy z nas może wysłać coś poświęconego TH lub związanego z nimi. Kiedy kącik będzie zapełniony gadżetami, Daro wylosuję jedną osobę, spośród wszystkich wysyłających, która zgarnie całą zawartość tego kącika. Jeden dobry pomysł
DA 26 marca - czyli w dzień TH na Vivie Pl - chłopcy będą otwierać Mistrzostwa Piłkarskie w Niemczech. Zagrają tam przed ponad 32.000 publicznością !!! Chyba polubię piłkę nożną. I mam nadzieję, że gdzieś będzie retransmisja tego koncertu na stadionie.

AmiUnusual 23/03/2006 19:07:00 [komentarzy 4] Musisz tu kliknąć
Może wszystko się dobrze skończy...??
Chłopcy chcieli być tam szybko, więc nawet się nie pytali tylko wzięli od naszego taty kluczyki i Tom siadł za kółkiem. Mało co wypadku nie był, bo "mądry" Tom jechał w mieście jakieś 170/h. Tata mało co tam zawału nie dostał. Dojechali wreszcie do szpitala. Tom i Bill wyskoczyli z samochodu i zaciągnęli szybko naszego tate, żeby się pośpieszył. Zaprowadził ich do Pauliny...Tom się załamał jak dowiedział się, że mam operację. Gdy Paulina go zobaczyła zaniemówiła...
-A co ty tu robisz?-zapytała ze zdziwieniem
-To może ja was zostawie samych, chodź Tom-powiedział tata
-Jak to co?! Dziewczyno, dlaczego to zrpbiłaś?
-Co niby zrobiłam?
-Dlaczego się pociełaś?!
-A ty byś się nie pociął gdyby Tom był w krytycznym stanie i nie wiadomo byłoby czy w ogóle z tego wyjdzie?-Paulina mówiła to z łzami w oczach
-No tak, ale ona musi z tego wyjść, bo wtedy Tom...
-Co Tom?!
-No widzisz, wy jesteście złe za te dziewczyny wtedy
-To wasza sprawa, nam nic do tego-powiedziała z wyrzutem
-Weź przestań. Wiezsz, ze między nami nie jest tylko zwykłą znajomość
-Może...ale to nie ma już znaczenia
-Ma! I to wielkie! Przepraszam, to nasza wina, że teraz tu jesteście...Pulina ja cie kocham!-powiedział Bill
-Że co?! Kochasz mnie?!-Paulina osłupiała
-Tak...a Tom kocha Martyne i nie przeżylibyśmy, gdyby wam cos się stało
-Ale jak...od kiedy...jak to?-Paulina zaczęła się jąkać
-Przecież na koncert nie zaprosilibyśmy pierwszych lepszych fanek. Gdy was tylko zobaczyliśmy spodobałyście się nam, a zreszto jesteście zabawne i wesołe i w ogóle. Kocham cie!-powtórzył Bill jeszcze raz
-Ja ciebie też, ale...-Bill nie pozwolił jej dokończyć i ją pocałował. Wtedy do pokoju weszli Tom z naszym tatą
-Uuuu, chyba wam w czymś przeszkodziliśmy. Zaraz idziemy tylko chcieliśmy wam powiedzieć, ze Martyna jest już po operacji
-To świetnie!-Paulina od ra\zu się uśmiechnęła i przytuliła do Billa. Tom jednak dalej był załamany...
Bill podszedł do niego...
-Co się stało? Powinieneś się cieszyć, że operacja się udała-powiedział zadowolony Bill
-Ciesze się, ale ja ją kocham a ona mnie nie...
-Kocha cie!-wtrąciła się Paulina
-Kocha mnie??!!
-Ups...sypnęłam-Paulina ugryzła się w język
Naprawdę mnie kocha?-pytał z niedowieraniem Tom
-Jak już zaczęłam to dokończe...Tak Martyna cie kocha. Zawsze, gdy was tylko zobaczyłyśmy w gazetach, mnie podobał się Bill, a Martynie Tom, ale wtedy to był tylko marzenia, a teraz...
-A teraz one się spełniają! Paulina...chcesz ze mną...chceeesz zee mną...chodzić?-Bill złapał Pauline za ręcę
-Oczywiście!-rzuciła mu się na szyję. Tom stał obok trochę zasmucony...









Skany z różnych gazet













ViVa live













Fotki z TOTP z 11.03.06


























I The Dome z 18.03.06


No i na koniec noci będzie 7 filmików z koncertów i wystepów TH:
http://www.megaupload.com/de/?d=7LZ0Y0JE - Rette Mich na ECHO
http://www.megaupload.com/de/?d=NUCEFLM2 - odbiór nagrody na ECHO
http://www.youtube.com/watch?v=hijgt6WKWZ8&feature=Recent&page=10&t=t&f=b - koncert w Oberhausen
http://rapidshare.de/files/15947262/rette_mich-live_the_dome_37_18.03.2006.avi.html - występ TH w The Dome
http://www.megaupload.com/?d=SJ4KHSOU - występ TH w SF 1 Bennissimo
http://www.megaupload.com/?d=S9XTHEO5 - występ TH w Viva Live
http://www.megaupload.com/?d=9EUUA3R2 - występ TH w TOTP
AmiUnusual 20/03/2006 15:39:34 [komentarzy 6] Musisz tu kliknąć
Następna część opka...
UWAGA! UWAGA!
Zgłosiłam się do konkursu na naj bloga na:http://amydiamond-mita.blog.onet.pl/ i http://asiacool.blog4u.pl/. To na tyle chciałam Wam powiedzieć:)
Paulinę szybko zabrano z sali i próbowano nie doprowadzić tego żeby się nie wykrwawiła. Nasz tata był załamany, powoli wpadał w depresję. Mama dzwoniła kilka razy, ale on nie chciał jej mówić o tym co się stało. Trudno pomyśleć, że jeszcze kilka dni temu byłyśmy takie szczęśliwe...Tak naprawdę to wszystko przez Toma i Billa...Nie wiem jak to opisać, ale te dni były straszne. Ja nie wiem co bym zrobiła na miejscu taty...
-Przepraszam, przepraszam! Co jest z moimi córkami?!-wrzeszczał tata i biegał po szpitalu
-Bardzo mi przykro, ale nie możemy narazie udzielać żadnych wiadomości-odpowiedział jakiś lekarz
-Jak to?! Jestem ich ojcem!
-Rozumiem...powiem tylko, że operacja jeszcze trwa a Pauline zaraz zawiozą na sale. Na szczęście zdążyliśmy w porę...
-A co z Martyną? Dlaczego to trwa tak długo?!
-Naprawdę mi przykro, ale narazie nic jeszcze nie wiadomo. Niech pan się uspokoi i pójdzie na hol wypić kawę. Niech pan się nie martwi, wszystko będzie dobrze-pocieszał niezbyt przekunująco lekarz
-Nie mam sił na picie kawy...-padł na krzesło i złapał się za głowę...
To wszystko działo się tak szybko...Najszczęśliwsze i najgorsze dni w naszym życiu tak niedaleko siebie. Tata musiał na chwile iść do hotelu, żeby przedłużyć pobyt i powiedzieć, że nie wróci dziś na noc...
-Proszę pana to jest mój telefon-dał lekarzowi karteczkę z wypisanym numerem
-Jak będzie coś wiadomo proszę natychmiast dzwonić. ja muszę na chwilę jechać
-Oczywiście, niech pan się uspokoi. Na pewno zadzwonię.
-Dziękuje bardzo-tata poszedł w stronę wyjścia
Jechał długo. Mało co nie doprowadził do wypadku. Był zamyślony i załamany. Do hotelu zawsze wchodził i rozbawiał całą recepcję, teraz jednak wszedł tam jak swój cień...
-A co się panu stało? Jakieś problemy?-zapytał recepcjonista
-Tak i to duże...Przyszedłem tylko przedłużyć nasz pobyt i zawiadomić, że nas dziś nie będzie na noc...
-Oczywiście. Nie ma problemu.
-Dziękuje..-odpowiedział i poszedł na chwilę do resteuracji hotelowej. Musiał się napić kawy, bo zasypiał na stojąco. Usiadł sam przy stoliku i czekał na kawę...Właśnie tamtędy przechodzili Tom z Billem. Znali już trochę z widzenia naszego tatę. Podeszli do niego zapytać co słychać...
-Dzieńdobry, co słychać?
-Ach dzieńdobry chłopcy...
-Co pan taki załamany?-zapytał Tom
-A szkoda gadać...Martyna się pobiła z jakąś dziewczynę. Ona wsadziła jej nóż w brzuch. Paulina natomiast nie mogła tego przeżyć i się pocięła...
-CO??!!-Bill z Tomem wrzsneli jak oparzeni
-To nie możliwe! One... NIE!-wpadli w wielką panikę
-Proszę! Niech pan nam powie gdzie one są! My musimy do nich jechać!-wrzasnęli
-Dobrze, jak chcecie możecie się ze mną zabrać, bo przyjechałem tutaj tylko na chwil.
-To jedźmy jak najszybciej! Teraz!-Tom i Bill zaczęli się niecierpliwić
-Juz tylko zapłacę za kawę...


AmiUnusual 17/03/2006 19:08:13 [komentarzy 13] Musisz tu kliknąć
Wywiad z Tomem, jak dla mnie berdzo interesing:)
Bravo: O czym jest wasza nowa piosenka"Thema Nr.1"?
Tom: O dziewczynie która jest w każdej szkole i która jest po prostu tematem numer jeden.Z nią każdy chciałby miec coś wspólnego...
B: Czy u was w szkole też była taka dziewczyna?
T: Oczywiśce.Była wysoką blondynką,miała świetną figurę i pięknie wyglądała.Była dokładnie tym czego wszyscy chcieli!
B: Ty też...?
T: Pewnie.Rozmawiałem o niej z moimi przyjaciółmi,a kiedy przechodziła korytarzem,wszyscy zaczelismy gapic sie w jej stronę.
B: Próbowałeś się jakoś do niej zbliżyć?
T: Nikt jej za dobrze nie znał i było trudno się do niej zbliżyć.Próbował każdy a mnie się to nawet udało(uśmiech).Byłem z nią przez krótki czas.
B: Dlaczego przez krótki czas?
T: Poprostu niepasowaliśmy do siebie.Może dlatego,że miałem w stosunku do niej zbyt wysokie oczekiwania bo była tematem numer 1 dla wszystkich.
B: Byłeś bardzo rozczarowany?
T: Nie.Ona po prostu nie była odpowiednia dla mnie z tym nic nie można było zrobić.
B: Czy powiedziałbys tej"odpowiedniej"kocham cię?
T: Kiedy będę kochał jakas dziewczyne naturalnie zejej o tym powiem.Ale tylko wtedy kiedy to bedzie prawda.Jak narazie to mi sie jeszcze niezdarzylo.Jeszcze nigdy niepowiedziałem "kocham cię".
B: A może powiedziała ci tak już jakaś dziewczyna?
T: Nie.Dziewczyny są ostrożne w mówieniu"kocham cię"gdy to nie jest na 100% pewne-i to sie mi jeszcze nie zdarzyło.
B: Zaliczyłeś już jakieś wpadki u dziewczyn?
T: Moja była dziewczyna uważała,że ją zdradzam.Zrobiła straszną awanturę i zerwała ze mną uderzając mnie w policzek...
B: I jak sprawy miały się potem?
T: Byłem bardziej zdenerwowany niż smutny.To się wydarzyło na środku korytarza w szkole! Totalna siara-wszyscy moi kumple to widzieli...
B: Kto u was w zespole jest tematem numer 1?
T: Eva Langoria,Angelina Jolie i bliźniaczki Olsen.Niestety możemy je tylko oglądać w Bravo.Nowe zdjęcia bliźniaczek Olsen są odlotowe!
B: Jaka musi być dziewczyna,żebyś mówił o niej "odlotowa"?
T: Brunetka,blondynka,szatynka-to całkowicie obojętne,najważniejsze żeby do mnie pasowała.Dziewczyny które mi się podobają bardzo róznią się od siebie.
B: Myślisz,że gdybys teraz się zakochał to miało by to jakiś negatywny wpływ na zespół?
T: Nie,myslę,że nie.Zespół jest teraz dla mnie najważniejszy i dziewczyny muszą to zrozumieć.Teraz trudno by było mieć dziewczyne bo długo jesteśmy w trasie.Musze powiedzieć,że jednak muzykajest dla mnie najważniejsza.
B: Czy będą jakieś objawy gdy się zakochasz?
T: Naturalnie! Ale niebędę tego mojej dziewczynie pokazywał.To powinno zostać moją prywatną sprawą.Nie będę też dużo o niej mówił,chyba że to bedzie Eva Langoria(uśmiech)Jej wszystko bym wyjawił...

stara, ale słodka focia
AmiUnusual 17/03/2006 18:41:57 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć
Focie

ECHO











Do piosenki Liebe die Sekunde powstaje właśnie klip:)Premiere zobaczymy na przełomie kwiecień/maj:)
REBEL 4FUN!!!
W dniach od 20 do 26 marca w paśmie rebel (18.00-19.00) na stacji 4fun.tv będzie w końcu ten wywiad z TH oraz koncert w częściach. W puli znajdują się także pojedyncze piosenki TH z koncertu śpiewane na żywca na żywo:)
VIVA Polska:)
26 marca na VIVIE polskiej jest dzień z TH, a oto jak będzie wyglądał:
2 specjały dnia: - Koncert ‘Tokio Hotel’ z Kolonii o godz. 14.30. Entuzjastyczne reakcje publiczności, charyzma bijąca ze sceny oraz takie hity jak ‘Schrei’ czy ‘Rette Mich’ wykonane na żywo. A dla tych, którym będzie mało - powtórka o godz. 20.30.
"Tokio Hotel Backstage' o godz. 20.00 - tu poznacie kulisy koncertu. VIVA przyłapie członków zespołu podczas prób oraz tuż przed wejściem na scenę. Dowiecie się także co ich fascynuje, a czego nie cierpią, jak sława wpływa na ich codzienne życie. Fani wyjawią za co kochają tę grupę i co urzekło ich w jej twórczości. Zespół gra mnóstwo koncertów, zdjęcia członków formacji pojawiają się prawie we wszystkich młodzieżowych czasopismach. Grupa podbija serca nastolatek nie tylko w Niemczech i w Polsce, ale również w całej Europie. Do redakcji VIVY napływają setki listów i maili z prośbami o emisję teledysków, a także o przesłanie płyt i plakatów. Grupa bijąca rekordy popularności składa się z czterech nastolatków, którzy doskonale odnaleźli się we współczesnym popowo-rockowym brzmieniu. A charyzmy im nie brakuje, skoro zdołali w tak krótkim czasie porwać za sobą tłumy nastolatek. Tokiomania osiągnęła tak ogromne rozmiary, że chłopcy musieli wyprowadzić się z rodzinnego Magdeburga, gdyż fanki blokując ulice paraliżowały życie całego miasta."
Ulubione kawałki chłopców z TH:)
Bill- Boulvard Of Broken Dreams(Green Day)
Tom- Let me go (Sammy Delux)
Gustav- B.Y.O.B (System Of A Down)
Georgs- Don't pfunk with my heart
Aha i ostanio zauważyłam że na stronce polskiego popcornu na forum dyskusyjnym rozpisuja się niemcy:Poczywiście na temat TH:)
(stronka popcornu http://popcorn.redakcja.pl/ )
AmiUnusual 17/03/2006 18:26:36 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Wszystko się wali, a tak szybko się budowało...

Na blogu nie ma już wyświetlonych wszystkich notek, bo się za długo się otwierał. Jak ktoś będzie chciał przeczytać opko od początku lub looknąć sobie jakieś foteczki to w archiwum jest takie cos jak "luty" i "marzec". Musicie tylko na to nacisnąć, ale myślę, że Wy o tym wiecie
No to napiszę następną część za jutro, bo pewnie nie będę miała czasu...
-Wiem przecież! Nie musisz mi tego mówić, bo jeszcze bardziej mnie dołujesz!-odpowiedziałam
-Ale mogłyście temu zapobiedz! Zobacz jakie teraz są tego skutki...przez taką głupotę. A gdzie jest ta dziewczyna, która zraniła Martynke?
-Nie wiem, pewnie na policji. Pójdzie do poprawczaka! Ja już się o to postaram! A jak Martynie coś się stanie to ją zabije!
-Niech ja ją tylko dorwe...ta gówniarę!-powiedział tata z burakiem na twarzy
-Zostaniesz tu sama ja pójdę się czegoś dowiedzieć od lekarzy...
-To idź i szybko wracaj!
Paulina była totalnie załamana. Co prawda po tych wszystkich zastrzykach już nie krzyczała, ale nie mogła znieść myśli, że mogłoby mi się coś stać.Ona by tego nie przeżyła... Byłyśmy bliźniaczkami, łączyła nas wyjątkowa więź. Nagle zaczęła mieć dziwne myśli...Wzięłą moje zdjęcie i zaczęłą płakać. "Po co ja mam żyć jak nie będzie przy mnie, to wszystko jest bez sensu! Ja tego dłużej nie zniosę!"-mówiła sama do siebie. Powoli wyciągnęła trzęsącymi rękami z torebki nożyczki...Najpierw zrobiła jedno przecięcie, później drugie aż wreszcie pocięła sobie całe ręce...Krew była wkoło niej. Ona leżałą jak nieżywa z moim zdjęciem w ręku. Do sali wszedł nasz tata...
-Paulina, Paulina! Co ty zrobiłaś?! Dlaczego akurat mnie musi spotykać tyle nieszczęścia?!-wpadł w totalną furię...szybko pobiegł po lekarza...
A to jest okładka nowej płyty TH, która w Niemczech ukaże się juz 24 marca! Ciekawe kiedy do Polski przywędruje...;p

AmiUnusual 15/03/2006 17:25:29 [komentarzy 10] Musisz tu kliknąć
Wyjdę z tego????:(
-Martyna, Martyna nie możesz mi tego zrobić! Otwórz oczy! Nie zostawiaj mnie!-wrzeszczała Paulina z oczami pełnymi łez
-Martyna...Martyna...-głos był coraz cichszy po czym Paulina padła na podłoge nieprzytomna...Te dziewczyny patrzyły się i stały jak kołki. Nie wiedziały chyba co zrobić...Do sklepu wszedł lekarz a za nimi jakaś grupka ludzi pielęgniarki itd...
-Co tu się stało?!-zapytał lekarz właściciela sklepu
-Dziewczyny się biły. Mówiłem żeby przestały, ale one nie chciały słuchać. Później zobaczyłem tylko padającą na podłogę tą dziewczynę...Jej siostra pod wpływem emocji zemdlała.
-I pan na to pozwolił? Przecież my możemy jej nie uratować!-wrzasnął zdenerwowany lekarz
-To nie moja wina, nie mogłem ich powstzymać...
-Przykro mi, ale już jedzie policja. Będzie pan zeznawał w sądzie...
Pogotowie zabrało nas natychmiast do szpitala. Miałam szybko operację, bo okazało się, że mam przebity żołądek. Na dodatek okazało się, że nie wiadomo czy z tego wyjdę, bo jestem za słaba...mam anemie. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje...Paulina odzyskała po dwóch godzinach przytomnść. Wpadła w totalny szał.
-Ja muszę do niej iść! Ja bez niej nie przeżyję!-wrzeszczała
-Nie możecie! Ja muszę z nią być!-wyrywała się
-Przykro nam, ale twoja siostra ma w tej chwili poważną operację...
-Co??!! Operację?
-Niestety nie wiadomo czy z tego wyjdzie...
-Nieeeeee!!!!!!!!-lekarze próbowali ją uspokoić. Musieli jej dać kilka zastrzyków. Gdy trochę otrzeźwiała podała numer telefonu do taty. Musieli do niego zadzwonić. Tata wpadł w panikę. Szybko przyjechał do szpitala...
-Tato Martyna ma operacje!-mówiła Paulina
-Ale co się stało?! Co z nią jest!?
-No bo my się biłyśmy z takimi dwiema dziewczynami i jedna z nich...wsadziła scyzoryk w brzuch Martynie
-Nie możliwe!!!!Dlaczego się biłyście? Odbiło wam??!! Przecież ona może tego nie przeżyć!
CDN później jak zaczniecie komentować:)



AmiUnusual 15/03/2006 15:29:55 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć
Brawo, brawo!
ECHO rozdane!!!:)
Na rozdaniu ECHO chłopcy zdobyli 2 nagrody z 4 nominacki:)
kategorie w których odnieśli sukces to:
MISIC DVD
NATIONAL NEWCOMER
przegrali w:
HIT DES JAHRES
ROCK/POP NATIONAL
a oto foty:)




















Konferencja 4FUN i mały filmik:)
http://www.youtube.com/watch?v=UrodWfkMa00&search=Tokio%20Hotel
AmiUnusual 14/03/2006 11:19:27 [komentarzy 6] Musisz tu kliknąć
Fanki są zolne do wszystkiego...
Na początku muszę podziękować wszystkim za komcie
Co prawda prawie wszystkie były od jednej osoby (kasiule3ka), ale i tak thx. Tak jak obiecałam napiszę następną część chociaż wcale mi się nie chce, bo jetem chora i się źle czuję
-O cholewcia! Pamiętasz jak była afera o tą dziewczynę, która lizała się z Tomem? Przecież mało co jej nie zabiły!-powiedziałam z przejęciem
-O kurcze...mam przeczucie, że ta cała prygoda nie skończy się tylko na tym
-Weź nie kracz! Nie to, że musimy przez nich tak cierpieć to jeszcze na dodatek będziemy miały na pieńku z połową społeczności
-Już lepiej to nie mogło być...
Naprawdę się troche przejęłyśmy, bo wiedziałyśmy, że fanki są zdolne do wszystkiego, a już całe Niemcy huczą o nas. Właśnie szłyśmy do kasy zapłacić za te gazety gdy po drodze zaczepiły nas jakieś dziewczyny
-Ooooo Nati czyżby to nie dziewczyny z okładki?-powiedziała jakaś do swojej koleżanki
-no, no masz rację, Niezłe z nich laleczki, nie dziwię się, że Tom i Bill się z nimi stykają
-Coś ci nie pasuje? Nasza sprawa co z nimi robimy, a zreszto to są tylko plotki-odpowiedziałam ostro wkurzona
-Śliczna nie denerwuj się tak! lepiej uważaj na swój piękny buziaczek, bo ci go uszkodze!
-Grozisz mi?
-Może...
-Weź idź czyść kible a od nas się odczep!-powiedziałyśmy stanowczo
-Co powiedziałaś? Przegięłaś barbi!-zaczęłyśmy się bić...
Ich było trzy a nas dwie...kasjer zaczął coś gadać, że zaraz po policje zadzwoni! Ostro się nawalałyśmy, ale nie wiedziałyśmy, że to się tak skończy...Nagle jedna z nich wyjęła scyzoryk z kieszeni i wsadziła mi go w brzuch...
-Nati co zrobiłaś?! Nie chciałam ich zabić!-powiedziała jedna z nich
Zrobiła się cisza...w tle słychać tylko było straszny płacz i krzyk Pauliny. Szybko puściła laske z którą się biła i podbiegła do mnie. Krew się lała, ja byłam nieeprzytomna. Kajer szybko zadzwonił po pogotowie i policje. Złapał te dziewczyny i powiedział, ze stąd nie wyjdą dopóki nie przyjedzie policja! Paulina była załamana...



AmiUnusual 14/03/2006 11:00:20 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Smutno mi...;(

Nie wiem czy jest sens pisać dalej opko, bo nikt prawie nie komentuje! Dziękuje tym nielicznym, którzy się postarali i coś napisali...niestety jest ich bardzo malutko;( Napisze następną część jak będzie powyżej 10 komentarzy. Czekam na Wasze komcie...


AmiUnusual 12/03/2006 15:22:21 [komentarzy 16] Musisz tu kliknąć
My w gazetach?
Szybko pobiegłyśmy na górę żeby nas nie zauważyli. Nie chciałyśmy z nimi rozmawiać. Pewnie by się tłumaczyli itd. Nie miałyśmy ochoty tego słuchać, a zreszto chcemy o nich zapomnieć, dlatego przecież wyjeżdżamy.
-O mały włoś by nas zauważyli. Patrzyli się w naszą stronę...
-Dobrze, że udało nam się zwiać. Nie chciałabym znowu zobaczyć tego jego słodkiego uśmiechu i słodkich oczu...-zaczciało mi się płakać.
-Martyna nie płacz...wiem, że trudno to mówić, ale nie możemy o nich myśleć. Temat z nimi jest już skończony...
-Tego nie jestem pewna. Ja dalej go kocham...
-Ja Billa też, ale tak nie może być
To że nie może tak być to ja też wiem, ale nie wiem co zrobić żeby tak nie było...
Usiadłyśmy na sofie, otworzyłyśmy laptopa i szukałysmy jakiś pierdół. Przez przypadek weszłyśmy na jakiegoś bloga o TH. Oczywiście był mnóstwo zdjęć, jak ja całuje się z Guciem, jak wysiadałyśmy z samochodu chłopaków. No i nowe ploty. Ja niby byłam dziewczyną Gustava, a Paulina Billa. Masakra! Myślałyśmy, ze zaraz rozwalimy tego laptopa! Żeby takie głupoty pisać! Oczywiście w komentarzach było coś w stylu: "Zabije te suki! Tom i Bill są moi!", "Co za dziwki! I to jeszcze jakieś wieśniary z Polski. Niech ja je tylko dorwe to zabije! Na serio! Nie no to już przesada. Byłyśmy ciekawe, zy w gazetach tez o ty piszą...Zażuciłyśmy coś na siebie i zeszłyśmy na dół do sklepiku hotelowego. Na szczęście były tam gazety, bo nie chciałoby się nam lecieć do sklepu. Wzięłyśmy BRAVO. A oto co było na pierwszej stronie: "Czyżby Tom i Bill byli zajęci?-dowiedzmy się bliżej co się pod tym kryje...". Zatkało nas
Teraz to musiałyśmy naprawdę myśleć o szybkim powrocie, bo fanki naprawdę nas zabiją! W YAM też na okładce byłyśmy my z chłopakami. Już nie będę pisać jakie głupoty pisali w środku!
-Ciekawe czy chłopacy to widzieli?? Oby nie, bo się załamią tak jak my...-powiedziała ze smutkiem Paulina
-Mam nadzieje, że nie. Jacy ci dziennikarze są drętwi! Żeby takie kłamstwa pisać!

AmiUnusual 11/03/2006 13:15:26 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Przeprowadzamy się do Niemczech
Tata na początku strasznie się zdziwił, gdy mu powiedziałyśmy, że chcemy wracać...Na szczęście nie wiedział, że wróciłyśmy tak późno do hotelu. Nie chciałyśmy mu opowiadać, co się wczoraj stało. Wkońcu to nasza prywatna sprawa. I to jeszcze ze starym o takich sprawach rozmawiać. Niestety musiałyśmy chociaż rąbka tajemnicy mu zdradzić, bo twierdził, że nie ma powodów żeby wracać.
-Bardzo mi przykro dziewczynki, ale to tak z chłopakami bywa...Zajedziemy jeszcze do cioci. Ale wyjeżdżamy dopiero wieczorem. Dopóki jeszcze jesteśmy to możecie się przejść na miasto.
-Dziękujemy, że nas zrozumiałeś. Może pójdziemy się przewietrzyć.
-Ok, ale ja msze was zostawić, bo jestem umówiony w sprawie jakiejś pracy.
-Pracy?! Masz zamiar tu pracować?
-Nie wiem. Jak to byłaby popłatna i dobra praca to może byśmy się przeprowadzli do Niemczech. Ale do tego to jeszcze dużo czasu.
-
Nie wiedziałyśmy, ze z mamą to uzgodniliście...
-To jeszcze nie jest na 100% uzgodnione. A jeśli nawet to musimy najpierw sprzedać mieszkanie, znaleźć jakiś dom w Niemczech...to troche potrwa
-No tato zaskoczyłeś nas.
-I o to chodziło. Przepraszam was, ale ja musze już iść, bo nie zdąże. Papa-tata poszedł i dał nam buziaki
My poszłyśmy do pokoju, umyłyśmy się i doprowadziłyśmy do stanu normalności. Zeszłyśmy na dół do jadalni. Jak pech to pech...Byli tam Tom i Bill...
-O nie...Patrz kto tam siedzi!-powiedziałam do Pauliny
-Nie wyrobie...Musimy stąd iść o ile nas nie zauważyli-odpowiedziała

AmiUnusual 11/03/2006 12:55:25 [komentarzy 6] Musisz tu kliknąć
Focie z różnych koncertów Tokio Hotel






































AmiUnusual 11/03/2006 09:13:37 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Foteczki z dzieciństwa...






































AmiUnusual 8/03/2006 21:50:28 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć
Wracamy do Polski...
Paulina popatrzyła sie tylko wrednie na Billa i szybko wybiegłyśmy na zewnątrz. Z nikim się nie pożegnałysmy. Tom i Bill wybiegli za nami...
-Dziewczyny poczekajcie! To wszystko to nie tak!-zaczęli wrzeszczeć za nami
-Sorry, ale nie musicie się nam tłumaczyc. Jesteśmy tylko zwykłymi fankami, które miały szczeście być z wami tak blisko i tyle. Nie mamy do was pretensji...Idźcie lepiej do swoich dziewczyn
-Przestańcie! Nie traktujemy was jak zwykłe fanki! Jesteście dla nas kimś więcej...
-Chyba nie ma na to czsu...wracamy do Polski...
-Co?! Nie możecie!
Skończyłyśmy tą rozmowę, bo przyjechała taksówka. Szybko do niej wsiadłyśmy. Byłyśmy totalnie załamane...Nie potrzbnie robiłyśmy sobie nadzieje...Wróciłyśmy do hotelu. Zapłaciłyśmy za przejazd i poszłyśmy szybko do naszego pokoju. Nie mogłyśmy go znaleźć. Byłyśmy zmęczone, załamane, wyczerpane...Nie chciało nam się żyć! Mogło przecież być tak pięknie! Była jakaś 3 rano. Nie chciałyśmy już budzić taty. Weszłyśmy do pokoju rzuciłysmy się na łóżko i momentalnie zasnęłyśmy. Nawet się nie umyłyśmy ani nie założyłyśmy piżam. Nie miałyśmy na to siły. Ta noc była jakaś wyjątkowo długa...Rano gdy wstałyśmy wyglądałyśmy jakbyśmy z grobu wyszły!
-Jeju jak my wyglądamy! Łeb mi nawala-zaczęła mącić Paulina
-Mi też...nie mogę uwierzyć w to co się wczoraj stało...
-Ja tez nie.Zaczęłam wierzyć w to, że wreszcie z nimi będziemy, ale to chyba nie możliwe. Oni są dla nas niedostępni. To gwiazdy, a my tylko narazie marzymy o karierze piosenkarek...Nawet swojego demo przez prawie już pół roku nie możemy skończyć!
-Ale byłyśmy tak blisko...myślałam, że wczorajsza noc będzie dla nas czymś wyjątkowym, a okazało się, ze wręcz przeciwnie.
-Musimy o nich i wszystkim co z nimi związane zapomnieć...
-Nie wiem, czy to możliwe...Wracamy do Polski. Trzeba powiedzieć tacie, że nie chcemy tu dłużej zostać.

AmiUnusual 8/03/2006 18:30:45 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć
Mogłyśmy się domyślić, że to jest za piękne...załamanie:(
Sorki wielkie za tą przerwe w pisaniu opka, ale nic nie komentujecie! Jak już je czytacie to zostawcie chociaż raz na jakiś czas komcia...Ten blog jest dla Was nie dla mnie...No a teraz dalsza, smutna tym razem część opowiadanka:...
-Nie musisz dokańczać, bo będziesz jeszcze później tego żałować. To idziemy na parkiet wyrwać jakiś kolesi?-zaczęłam zmieniać temat
-Jak dla mnie to płeć przeciwną...
Pójdziemy jak zatańczysz ze mną wolnego...Oki?
Paulina popatrzyła się na mnie z parszywym uśmieszkiem i kiwnęła głową żebym się zgodziła.
-No niech cie będzie o ile nie będziesz mnie deptać
-Postaram się...brałem jakieś dwa lata temy lekcje tańca, więc rozmawiasz z zawodowcem
-Hehe zobaczymy co potrafisz
Gucio to spoko koleś. Fajnie nam się z nim gadało i wogóle miły...Poszliśmy wszyscy tańczyć. Ja z Guciem się do siebie przytuliliśmy...Paulina już zdążyła wyłapać jakiegoś kola i go zaciągnęła do tańca, więc nie była sama. Gustav nagle zaczął gadać jakieś dziwne rzeczy...
-Martyna bardzo mi się podobasz i bardzo cie polubiłem. Ni chcę, żeby Tom cie zranił...Bo on...
-Co on??
Wtedy weszli do klubu bliźniacy z jakimiś laskami. Gdy nas zobaczyli troche się opanowali, bo wejście zrobili niezłe. Mnie i Pauline zatkało gdy zobaczyłyśmy jak one ich obścisują! Byłyśmy takie wściekłe! Nie wiem co mnie opętało, ale zaczęłam całować się z Guciem. Tomowi szczęka opadła! Przerwał nam ten "namiętny pocałunek" i stwierdził, że musi ze mną pogadać. Wziął mnie na bok
-Dlaczego to robisz??-zapytał ze złością Tom
-Co ja niby robie?
-Jak to co liżesz sie z moim przyjacielem!
naszą rozmowe przerwała nam ta laska, która z nim przyszła. Uwiesiła mu się na szyję.
-Kochanie nie przedstawisz nas siobie?-poeiedziała do Toma
-No tak to jest Martyna a to mo.. a to Katrin-zaczął się troche jąkać
-To ja wam nie przeszkadzam. Jestem tylko fanką i przyszłam po autograf-zaczęłam wkręcać. Zostawiłam ich i poszłam po Pauline. Odciągnęłam ją od tego kolesia i powiedziałam, ze idziemy...
AmiUnusual 8/03/2006 18:11:13 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Tłumaczenie "Beichte"
Es beginnt jeden Morgen / Zaczyna się każdego ranka
es klingelt um 7/ dzwoni o 7
der Wecker und ich / budzik i ja
bleiben erstmal schön liegen /zostajemy pierwszy raz przyjemnie leżąc
Ich bin immer zu spät / Jestem ciągle spóźniony
und im Sport zweite Wahl / I w sporcie podwójny wybór
darum schreib ich "Fuck you" /Dlatego piszę "odpierdol się"
auf jeden Siegerpokal /Na każdy zwycięski puchar
Ich will dich nur für´ne Nacht /Chcę ciebie tylko na jedną noc
und fühl mich gut dabei/ i przy tym czuje się dobrze
das ist alles zu wahr /to wszystko jest za prawdziwe
um auch noch schön zu sein/aby także jeszcze piękne było
und ich frag mich,/ i pytam siebie
ob ich in den Himmel komm / czy pójdę do nieba
so überhaupt nicht fromm /tak zupełnie niepobożny
Refrain:
Hey,Teufel komm raus! /Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung/ I jeszcze nadzieję(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz
Hey,Teufel kannst du / Hej diable potrafisz
meine Beichte lesen /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /a później z Bogiem
nochmal drüber reden?! /raz jeszcze o tym rozmawiać
Ich bin leider ehrlich/ Jestem niestety uczciwy
auch wo´s nicht passt /także tam gdzie to nie pasuje
und seit meiner Beichte /i od mojej spowiedzi
Ich weiß,dass geht gar nicht, /Wiem, że nie jestem gotowy iść
doch es lag auf der Hand /mimo że to leży jak na dłoni
und dann hab ich meinem Bruder / a później zabrałem mojemu bratu
die Freundin ausgespannt /dziewczynę
Man hat mir jede Lüge /Ktoś uwierzył mi w każde kłamstwo
schonmal geglaubt / już wiele razy
und in meine leeren /i w moje puste
Versprechen vertraut/obietnice zaufał
Ich frag mich,/pytam siebie
ob ich in den Himmel komm / czy pójde do nieba
so überhaupt nicht fromm /tak zupełnie nie pobożny
Refrain:
Hey,Teufel komm raus! /Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung /i jeszcze nadzieję(że)
du wirst mich verstehn / ty mnie rozumiesz
Hey,Teufel kannst/ Hej diable potrafisz
du meine Beichte lesen /przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott... /i później z Bogiem...
Hey,Teufel komm raus! /Hej diable wyłaź!
Ich hab dich gesehn /Widziałem cię
und noch die Hoffnung/ i jeszcze nadzieje(że)
du wirst mich verstehn /ty mnie rozumiesz
Hey,Teufel kannst du /Hej diable potrafisz
meine Beichte lesen/przeczytać moją spowiedź
und dann mit Gott /i później z Bogiem
nochmal drüber reden?! /raz jeszcze o tym rozmawiać
Bite sei nicht zu gemein /Proszę nie bądź podły
geb mir noch´ne Chance/daj mi jeszcze szansę
oder zwei/albo dwie
oder lass mich wenigstens/albo pozwól mi przynajmniej
der Engel in der Hölle sein /być aniołem w piekle
Schala la la la
schala la la la
schala la la la
Schala la la laaaaaaaaaaaaaaa!!!!
AmiUnusual 8/03/2006 17:01:45 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
I tak Wam dam więcej foci...ale komentujcie!




































AmiUnusual 8/03/2006 16:56:22 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Foteczki...komentujcie to będę dawać więcej, a mam ich sporo...












































AmiUnusual 7/03/2006 20:52:55 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Animki:)
































































AmiUnusual 7/03/2006 18:45:04 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Afterparty...:D
Wsiadłyśmy do samochodu (chyba sprzątnęli troche, bo nie było już tak brudno jak wcześniej). Bill usiadł z przodu koło kierowcy, a Tom został sam z nami.
-Tom, a gdzie Georg i Gustav? Przecież oni też idą na afterparty.-zapytała Paulina
-No idą, ale jeszcze gdzieś mieli iść i powiedzieli, żebyśmy na nich nie czekali.
-Acha, a byliście w ogóle kiedyś w Polsce?
-No nie...ale myślimy, że teraz będziemy mieli do kogo i po co przyjeżdżać
-Bill sie momentalnie odwrócił i puścił oczko do Toma
Jechaliśmy jakieś pół godzinki, bo ten klub, czy co to tam jest, było za miastem. Jak tylko przyjechaliśmy tłumy rzuciły się na samochód...Ochroniarze zaczeli opanowywać tą całą sytuacje. I pomyśleć, że my z nimi całą drogę jechałyśmy, a te biedne dziewczyny musiały na nich czekać i marznąć na dworzu. Dalej nie możemy do końca się oswoić z tym co się stało.
-Słuchajcie, my musimy rozdać a utografy i same wiecie...zaczekajcie na nas w środku. Gustav miał stać blisko przy wejściu ti postujcie z nim, bo oni pewnie już "się przywitali z fanami"
-Spoko nie ma sprawy
Gdy szłyśmy wszyscy gapili się na nas jakby z nami było coś nie tak. Myślałyśmy, że te dziewczyny nas zabiją normalnie wzrokiem. Wcale się im nie dziwimy, bo wkońcu pewnie myślą, że jesteśmy jakimiś laskami Toma albo Billa...Weszłyśmy do klubu. Gustav czekał przy drzwiach
-Elo laski, gdzie kserówki?-powiedział Gucio
-Rozdają autografy, a gdzie Georg?-odpowiedziałam
-Poszedł na chwile do łazienki a w zasadzie to nie będziemy na niego tutaj czekać, bo znając go i życie to po drodze skoczy na parkiet, a my będziemy dalej tutaj stać.
-No to chodźmy...aaa Tom i Bill?? Znajdą nas?
-Może jak nie to ich strata
-Hehe, biedni będą nas szukać, a ty się z nich śmiejesz...
-Wiem, że się bujasz w Tomie a on w ...-Gustav ugryzł się w język
Mnie zatkało totalnie
Nie wiedziałam co mam powiedzieć...

AmiUnusual 6/03/2006 17:20:53 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć
Oni są słodcy...
Poszliśmy do samochodu. Był w nim ostry bałagan. Na siedzeniach porozrzucane jakieś chipsy, papierki, popcorn. MASAKRA! Jakoś udałonam się wsiąść. Dziennikarze już zdążyli nas wyłapać jak wsiadaliśmy do samochodu. Pewnie jutro w gazecie wielka afera, bo chłopcy wsiadali do samochodu z jakimiś dziewczynami. Zrąbią z tego taką burzę,ale zbytnio się tym nie przejęłyśmy
Kierowca zawiózł nas do hotelu...Powiedziałyśmy, że musimy iść do siebie...
-Noweźcie nie dajcie się prosić. Chodźcie najpierw do nas! Przecież nic wam nie zrobimy...
-No wiemy, ale musimysię zaeldować, bo na noc miałyśmy byc w hotel, a mamy przecież iść na imprezke
-Ale jak sie wy zaczniecie stroić to troche potrwa
-Pośpieszymy się-dałyśmy im buziaka w policzek i poszłyśmy na góre do pokoju
Tata już spał. Była jakaś dwunasta...Nie mogłyśmy go obudzić! Po długich próbach udałon nam sie
-Tato my idziemyz chłopakami na imprezke wrócmy juto. To papa
-Dobrzedziewczynki...idźcie, idźcie...-tata jezze lunatkowałi nie wiedział co mówi. Nasze szczęście, tak to by się nie zgodził
Założyłyśmy jakieś inne ciuszki, poprawiłyśmy makijaż i fryz i zeszłyśmy na dół. Tom i Bill już czekali...
-No macie szczęście niebyło tak długo...
-Noooo jk sie chce to sie może!
-No to chdźmy,bo ta imprezka jest troche daleko.
Ku naszemuwielkiemu zdziwieniuwzięli nas za rękę...
Nie wiedziałyśmy co zrobić. Uśmiechnęłyśmy się do nich i zrobiłyśmy się troche zmieszane...
AmiUnusual 6/03/2006 08:43:50 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Marzenia się spełniają...
Na początku tata się nie zgadzał...Myślałyśmy, że już nic z tego nie wyjdzie, ale jakoś nam się udało. Po prostu jesteśmy bardzo przekonujące
Ale niestety na noc musiałyśmy wrócić do hotelu...ale chłopcy też
Mam nadzieję, że nie będzie denno...Poszłyśmy do pokoju. Przy wejściu stali ochroniarze i nie chcieli nas wpuścić! Powiedziałyśmy, że mamy klucz do pokoju od Toma i że jesteśmy ich tak jakby znajomymi. Weszłyśmy wkońcu do pokoju po udrękach z kupą mięśni przed wejściem i nas zatkało...Pokój był boski! Jeszxcze ładniejszy niż w hotelu. Na dywanie było serduszko ułożone z róż...Nie wiedziałyśmy co to znaczy. To dla nas
Chyba nie...prawie się nie znamy...
-Jak myślisz po ten wystrój??-zapytałam się
-Nie wiem, ale wydaję mi sie, że to jednak nie dla nas. jesteśmy tylko fankami a nie my pierwsze mamy wejście za kulisy. Może tak po prostu to zrobili...
Czekałyśmy w pokoju około godziny. Troche nam się nudziło, ale słuchałyśmy muzyki. Był niezły sprzęcik. Nagle do pokoju weszła cała czwórka...
-Cześć dziewczyny! Sorry, że tak długo, ale same wiecie. I tak wszystkich nie zdążyliśmy oblecieć.
-Nie ma sprawy. Fajny pokój...
-Sie wie
Jak wam się podobało serduszko? To dla was...
-Dla naaasss...

-Noooo...
-Dziękujemy...-popatrzyłysmy się na siebie
-A tak w ogóle to sorki. To jest Gustav a to Georg. Z tego wszystkiego zapomniałem was nawet z nimi zapoznać...-powiedział Bill
-Cześć...-podałyśmy im ręke
-My nie będziemy wam przeszkadzać...W zasadzie to jeszcze musimy się do imprezki przygotować...-powiedzieli Gustav i Georg i puścili oczko do Toma
-To co dziwewczyny idziemy do naszego pokoju?? Do hotelu?? Chyba się nie rozmyśliłyście i idziecie z nami na AFTERPARTY? Pojedziemy z naszym kierowcą.ok?
-No to chodźmy

AmiUnusual 5/03/2006 20:09:07 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Życie jest piękne!
Koncert trwał do godziny 21.30. Fani prosili o jeszcze, ale chłopcy byli wykończeni. Dali naprawdę z siebie wszystko. No i czekało na nich jeszcze rozdawanie autografów, zdjęcia, rozmowy itd....Zaczęła się teraz wielka wędrówka w strone sceny. Wszyscy chcieli być jak najbliżej, żeby dostać autograf. Te dziewczyny chyba by się pozabijały za ten jeden podpis. Była dłuuuuuuga kolejka. My stałyśmy daleko w tyle. Nagle chłopcy popatrzyli sie na nas i coś do siebie mrukneli. Zaczęli iść w naszą strone...My już normalnie wariowałyśmy, gdy to zobaczyłyśmy! Podeszli i dali nam pierwszym autograf! Powiedzieli, żebyśmy na nich zaczekały za kulisami, bo muszą z nami pogadać. Na dodatek stwierdzili, że głupio, żebyśmy czekały na dworzu i dali nam jakiś kluczyk do jakiegoś pokoju nr.4. My stałysmy jak słupy i nie wiedziałyśmy co zrobić! Po prostu nas zatkało i zaniemówiłyśmy...Tom się zapytał czy coś się stało, bo tak stałyśmy i się nie odzywałyśmy. My tylko powiedziałyśmy, że nic sie nie stało i poszłyśmy do pokoju, do którego dali nam kluczyk. Musiałyśmy jeszcze najpierw powiedzieć o wszystkim tacie.
-Ludzie wszyscy! Paulina! No nie wierze! Przecież to jest niemożliwe! Mają z nami gadać i to jeszcze dai nam klucz do pokoju! Jeju...
-Ja tez nie mogę dojść do siebie...Czemu akurat my? Przecież jesteśmy zwykłymi fankami jak wszystkie inne dziewczyny!
-I to jest njpiękniejsze! Olali wwszystkie i podeszli do nas nam pierwszym dać autograf...
-Mam nadzieję, że tata nie będzie miał nic przeciwko temu żebyśmy z nim nie wróciły...:/
-No oby...ale jak ładnie poprosimy
AmiUnusual 4/03/2006 20:01:55 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Koncert...
Oczywiście do fryzjera się spóźniłyśmy, bo gdy byłyśmy już na dole Paulina sobie przypomniała, że zapomniała komy z pokoju i musiałyśmy gnać znowu na górę. Ale fryzjerka nas za to nie ochrzaniła. Czesały nas dwie inne żeby było szybciej. Zajęło im to półtorej godziny! Za to wyglądałyśmy ślicznie...naprawdę się postarały. Szybciutko zapłaciłyśmy i pobiegłyśmy na górę, bo była prawie 18.00 a na 18.30 jest koncert! Umalowałyśmy się tam jakoś, poprawiłyśmy się trochę i poszłyśmy do taty sprawdzić czy jest już gotowy. Stwierdził, że czeka na nas już jakieś pół godziny i że dłużej nie mogłyśmy się już grzebać. Zeszliśmy na dół do samochodu...zaraz spotkamy znowu Toma i Billa...zaraz nasze życie obruci się o 180 stopni...
-Tato weź jedź szybciej, bo nie zdążymy!- powiedziałam zniecierpliwiona
-No jadę jak najszybciej mogę! Jak chcesz to będzie jeszcze dłużej jak policja nas zatrzyma
-Tato gdzie ty jedziesz?! Przecież tutaj trzeba skręcić! Co za łamaga...
-Martyna wiem, że jesteś bardzo podekscytowana tym co się dzieje i co bardziej co się stanie, ale nie musisz tak się wydzierać- powiedziała Paulina
-No ale ja nie mogę! Gdy sobie pomyślę, że to się dzieje naprawdę, że to nie sen!
Po 15 minutach kręcenia wkoło wkońcu dojechaliśmy. Było bardzo, bardzo duuuużo ludzi... Wrzeszczeli, płakali, gwizdali, nic nie było słychać. Wpadłyśmy na ostatnią chwile.
-To co Paulina idziemy do przodu tam gdzie mówił Tom. Jak nas nie zgniotą po drodze oczywiście.
-No to ich z bara! Dawaj Paulina!
-Haha bardzo śmieszne
Doszłyśmy jakoś w jednym kawałku. Było już po 18.00 a chłopaków na scenie nie widać...
-Ej co jest? Czemu ich jeszcze nie ma?
-Nie wiem...patrz! Ściemnia się, pewnie zaraz wyjdą!
I zaczęły się jeszcze wielkie wrzaski! Dziewczyna, która stała obok nas to aż zemdlała! Nam się troche śmiać z tego zachciało...Ale się jej nie dziwimy, bo to było piękne! Najpierw zaczęli piosenką Rette mich, później Schrei, Beichte, Durch Den Monsun itd...Nie będę pisała wszystkiego pokolei, ale powiem, że to było poprostu piękne! To wszystko zupełnie inaczej brzmi niż na płycie! A oni byli jeszcze piękniejsi...
AmiUnusual 2/03/2006 19:30:15 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć