Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Tłumaczenia VIVA LIVE itd.
Księga gości.
Zobacz. // Napisz.

Licznik..
142638



Archiwum.
2008
Luty
2007
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty




LINKS.
FORUM TH
Forum 1.
Forum 2.
Forum 3.
GIERKI
[ubierz sławną osobę]
[posprzątaj swój pokój]
[poprowadź pijaka]
[wyścigi samochodowe]
[paparazzi]
[wyścigi konne]
[ulep bałwana]
[myscene]
[puzzle z Tomem]
[puzzle z Billem]
[puzzle z Tokio Hotel]
[puzzle z wycinek gazet]
MOJE
photoblog.
amiunusual.
schlieri.
nieskończone barwy.
m-unikalna.
myspace.
deviantART.
digart.
fotka.
last.fm.
TELEDYSKI
RETTE MICH
DURCH DEN MONSUN
SCHREI
DER LETZTE TAG
TOKIO HOTEL
{kocham-tokio-hotel}
{tokio-hotel-i-my-fani}
{toplista}
{sklep z gadżetami Tokio Hotel}
{galeria zdjęć}
{f-o-k-u-s}
{ich-und-meinen-tom}
ZNAJOMI
Kasia i Asia
Wercia
Martynka





BILL KAULITZ (wokal)
Imię i nazwisko: Bill Kaulitz
Ksywka: twierdzi iż jest na tyle cool że nie potrzebuje ksywki
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Tom
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.78m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: naturalnie ciemny blond, aktualnie zafarbowane na czarno
Hobby: muzyka i imprezy
Kolczyki / tatuaże: kolczyki w języku i brwi oraz tatuaż z logo zespołu na karku.
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma, francuski i fizyka
Ulubiony zespół: Green day
Ulubiona piosenka: "Boulevard of broken dreams"
Jego pierwsza płyta: Nena
Pierwszy koncert: Nena
Czego możesz mu życzyć: wolności i swobody
Życiowe motto: Żyj sekundą (chwilą)
Charakter: Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest zamknięty w sobie, w rzeczywistości jednak jest otwarty i przyjacielski. Jest najbardziej kreatywny spośród członków Tokio Hotel i ma zawsze mnóstwo pomysłów.





TOM KAULITZ (gitara)
Imię i nazwisko: Tom Kaulitz
Ksywka: nie ma
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Bill
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.74m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: ciemny blond
Hobby: muzyka, imprezy i graffiti
Kolczyki / tatuaże: kolczyk w dolnej wardze
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma i fizyka
Ulubiony zespół: Samy Deluxe
Ulubiona piosenka: "Let me go"
Moja pierwsza płyta: Aerosmith
Pierwszy koncert: Samy Deluxe
Czego możesz mu życzyć: spotkania z bliźniaczkami Olsen
Życiowe motto: Carpe diem
Charakter: Jest kobieciarzem, kiedy trzeba potrafi być bezczelny, ale na codzień jest niezwykle sympatyczny i serdeczny.





GUSTAV SCHAFER (perkusja)
Imię i nazwisko: Gustav Klaus Wolfgang Schäfer
Ksywka: nie posiada
Urodziny: 08.09.88
Rodzeństwo: starsza siostra
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.68m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: blond
Hobby: muzyka
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: WF, ekonomia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Metallica, Slipknot
Ulubiona piosenka: "Bring Your Own Bomb"
Jego pierwsza płyta: Metallica
Pierwszy koncert: Joe Cocker
Czego możesz mu życzyć: góry jedzenia
Życiowe motto: Nie dać się przeciwnościom losu
Charakter: Spośród wszystkich członków zespołu ma największe poczucie humoru, jest dowcipnisiem i kawalarzem, ale jest także konkretnym i zdecydowanym człowiekiem.





GEORG LISTING (bas)
Imię i nazwisko: Georg Moritz Hagen Listing
Ksywka: George
Urodziny: 31.03.87
Rodzeństwo: nie ma
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Baran
Wzrost: 1.76m
Kolor oczu: zielone
Kolor włosów: brązowe
Hobby: muzyka, imprezy, taniec, oraz sport
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: psychologia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Green day / Oasis
Ulubiona piosenka: "Don't phunk with my heart"
Jego pierwsza płyta: Oasis
Pierwszy koncert: Die ärzte
Czego możesz mu życzyć: szczęścia, zdrowia i silnej woli
Życiowe motto: Żyj marzeniami
Charakter: Ma naturę buntownika, ale potrafi być naprawdę kochany i otwarty.






Design by Aniq



Tłumaczenia VIVA LIVE itd.

Tłumaczenie Viva Live 23.02.07

Gulckan:...[...] czekamy tylko na Bill'a, Tom'a, Gustav'a i Georg'a, aaa sa juz tutaj.. Hallo, co tam u was? (kieruje mikrofon w strone Tokio Hotel -wyrobionego z kartonu).. Tak, bardzo dobrze, cieszymy sie dzisiaj wystapic.. -racja cala czwórka wystapi dzisiaj, az z dwoma piosenkami i dzisiaj- bedzie caly dzien tylko o Tokio Hotel! Tokio Hotel od góry do samego dolu...
Fanki:Aaaaaaaaaaaaaaaa
G: Boah, jak slodko, od prawa do lewego itp itd, naprawde, chlopaki zaraz tu beda. Poznamy ich od calkiej nowej strony, mamy bardzo duzo nowych exkluzywnych zdjec z przepieknego urlopu, których jeszcze zaden czlowiek nie widzial- a to ze dzisiaj bedzie tylko o TH, mam dla was pytanie na które mozecie chetnie odpowiedziec- pytanie brzmi: "Dlaczego jestes wielkim fanem Tokio Hotel? [..] a dziewczyny patrza juz takimi oczami (wylepia galy) aaaaa, sa napelnione energy drinkami.. powiedz mi, cieszysz sie juz na przyjscie chlopaków??
Fanka: Oczywiscie!
G: Tak? A na kogo szczególnie?
Fanka: Na Bill'a
G: Bill? Ok, a ty??
Fanka2: Na Tom'a
G: A ty: Tez na Tom'a..?
Fanka3: Toom!
G: Tom, Tom, Tom, Tom, Tom, Tom.- spytam z drugiej strony.. prosze sie meldowac, kto czeka na Tom'a! hehe, dziewczyny oczywiscie czekaja na caly zespól Tokio Hotel, a ty na kogo?
Fanka: Na Bill'a.
G: Na Bill'a.. aa tu siedzi pewien chlopak, heheha! Jak ci na imie?
Chlopak: Timo.
G: A na kogo czekasz?
Timo: Praktycznie na wszystkich Fanki: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!
G: Dzisiejszymi goscmi sa Tokio Hotel! Lalalala, lalalala, bardzo sie cieszymy!
Fanki: Aaaaaaaaaaaaaaaaa!!
G: Oczywiscie poczekamy chwilke.. poczekamy, poczekamy... tak wiec chlopaki, czy macie juz jakies szumy czy brzeczenia w uszach- taka choroba nazywa sie Tinnistus..
Bill: Nie..
G: Nie? super!
Tom: Nie mamy narazie z niczym problemu, tylko ta sofa jest taka nie wygodna.. zawsze chcielismy przyniesc tutaj nową.
G: Czemu? Nie lubicie mojej sofyyy?
Bill: Tak, no bo trzeba tu tak...(wygina sie)
G: No bo musiecie usiasc prosto- wciągnac brzuch, pierś do przodu(wszyscy siedza prosto)
Bill: Nastepnym razem przyniesiemy nową..
G: Naprawde? To OK.
Tom: Ale ty płacisz..
G: Ja place? Ale to sponsoruje IKEA.. to znaczy(robi sie zaklopotana) .. yy taka szwedzka wyprzedaz mebli- no tak, teraz juz wszyscy wiedza... a tak pozatym, co tam u was?
Bill: Bardzo dobrze.. jestesmy troszke znużeni jak zawsze, ale ogólnie wszystko jest Ok.
G: Ale tego i tak po was nie widac, byliscie nie dawno na urlopie?
Bill:Heh, nie dawno..
Tom: No tak "nie dawno" to juz cos innego..
G: No tak, nie wczoraj, ale..
Tom: Dwa miesiace temu
Georg: Wszyscy bylismy na urlopie
G: Aaa byliscie wszyscy?
Bill: Tak
Georg: Ale nie razem..
G: Aha, mamy takze exkluzywne zdjecia, które zaraz obejrzymy, ale teraz przejdziemy do czegos innego- mam na mysli wróćmy do waszego dziecinstwa.. UPS.. jedak teraz.. hehe, no dobra lookniemy sobie zdjecia.. to są fotki z waszego urolpu czy nie?
Tom: Tak, nie, dokladnie- tak to
Bill: To byl taki sesyjny urlop, gdzie pisalismy piosenki, to bylo w ostatnim roku w..w (pokazuja zdjecie Bill'a na materacu).. O Boze!.....w Hiszpanii.
G: To bylo w poprzednim roku?
Bill: Dokladnie..
G: Boah, to jest cool!
Tom: Co nie^^...
G: Jest extra..
Bill: I tam powstala nasza pierwsza piosenka "Wir sterben niemals aus", chcielismy zrobic sobie maly urlop..
G: Gdzie byliscie?
Bill: W Hiszpanii- bylismy w małej wiosce, mieszkalismy w takim parterze..
Tom: Parter mial numer 483..
G: Tak, tak, to jest wlasnie to wyjasnienie, co do nazwy waszego nowego albumu, gdzies tu stoi na stole...Wiec nazwa powstala od numeru waszego pomieszczenia..
Bill: Tego bylo tam troszke wiecej..
Tom: A ten basen, który przedchwilą zobaczylismy byl spuszczony..
Bill: No wszystko sami zrobilismy..
G: Co robiliscie?? Siusialiscie do basenu??
Tom i Bill: NIeeE!!!
Bill: To znaczy, w zasadzie nie bylo tam nic.. bylo totalnie wszystko obswinione...i..
Georg: No musielismy zrobic porządek
Tom: Georg zrobil swoje (w sensie posprzątal) i zostal odeslany do domu..
G: heh tak wiec powstal wyporzadkowany hotel..(zastanawia sie).. tak, dokladnie.. a teraz spójrzmy na małe co nie co-bardzo mnie to juz ciekawi > to juz jest troszke stare, ale teraz nam troche poopowiadacie, jak wystepowaliscie w mlodym wieku..(pokazuja filmy z "Tokio Hotel -Leb Die Sekunde") - to są chyba jeszcze czasy z dziecinstwa..
Tom: To byl juz praktycznie poczatek produkcji..
Bill: Tak, wtedy mialem jakies 13 lat> wtedy przespiewalem piosenki z albumu..
G: A to bylo w Magdeburgu??
Bill: Nie, to bylo gdzies w Hamburgu, akurat tu bylismy w jakis centrum handlowym
Tom: To bylo w Hamburgu
Bill: Tak, to bylo w Hamburgu
G: Juz dosc stare, nie?
Bill: To jest naprawde stare..
G: To jest super, gdy tak sie patrzy na te filmiki, a teraz tak wszystko sie zmienilo.
Tom: , tak zawsze wchodzilismy do domu.
G: Sami przyrządzaliscie sobie cos do jedzenia?
Bill: Tak gotujemy co nie co troche.. Sphagetti..
Tom: I trzeba dodac, ze jestem bardzo dobry w przyrządzaniu sphagetti... taki specjalny sos..
G: Specjalny sos? Jak go robicie?
Bill: Co tam dajemy... yyy, bardzo duzo Ketchupu
G: Iiiiiii..
Tom: Co iiii..>pyszne!
Bill: Mleko.. smietana..i
Tom: Mleko i swietana
Bill: I twaróg..i gotowe
Tom: Twaróg, to najlepiej smakuje i wtedy nieco podsmażyć salami i wrzucic do tego
G: To wyglada na obrzydliwe..
Gustav i Georg: Super!
Bill: To jest naprawde przepyszne!
G: I zjadacie to wszystko?
Bill: Ja to uuuwielbiam!
G: Aaaah..
Georg: Tez musze przyznac, ze smakuje naprawde dobrze
Tom: Ja jestem kucharzem- Sphagetti..
Bill: To wyglada paskudnie gdy to sie robi i wszyscy mówia: "O boze jak mozecie to jesc!", ale jesli to sie skosztuje, to mozna to polubic. A nastepnym razem przyniesiemy tu wygodną, nowa sofe i bedziemy gotowac wspólnie..
G: O jej, juz jestem ciekawa nastepnego razu> bedzie nowa sofa, i bedziemy mogli cos zjesc..
Fanki:Aaaaaaaaaaaaaa
G: A przed chwila poogladalismy wasze filmy z dziecinstwa- no dziecinstwa ze tak powiem, bo to juz bylo pare ładnych lat temu- oczywiście tworzyliście juz wtedy muzyke i jest to dla was juz inne, takie uczucie.. > co patrzysz tak na mnie i sie smiejesz, musze wam zadac przecież jakies pytania, czy nie .. musze wyformatowac swój pyszczek..nie zawsze wychodzi, ale czasami... wiec,.. eh no widzicie zapomnialam.. no i czy czujecie tą różnice, że na początku graliście dla mniejszej publiczności, sami, a teraz dla tysiecy, setki tysiecy osób..
Bill: Tak, tak wiec gdy bylismy poraz pierwszy w studio, nie wiedzielismy nic, co i jak..poprostu zaczelismy nagrywac, a teraz w czasie nagrywania drugiego albumu juz wiedzielismy jak to wszystko dziala, nieco poleniuchowalismy, wypoczelismy. Ale za pierwszym razem to byl stresujacy czas. Tak jak w studio nagrań, same jakies guziki itp
Tom: Co do nagrywania to potrzebowalismy troche rutyny, zresztą Bill potrzebowal baardzo wiele czasu aż zaczął śpiewać
G:: Hehe, la la..
Bill: Ponieważ ja śpiewam te całe chórki, bo śpiewam całkiem sam te piosenki, no i dlatego trwalo to tak dlugo, juz wyjasione, tak?
Georg: No nie do wszystkich, a do "Vergessene Kinder"??
Bill: No tak do "Vergessene Kinder" był dziecięcy chórek.
G: A czy na scenie czujecie sie teraz inaczej- bo wczesniej byliscie normalnym malym szkolnym zespolem, a teraz jesteście wielkimi gwiazdami- i czy to jest te same uczucie grac muzyke, czy sądzicie, że muzyka to tylko muzyka..
Bill: Nie, uważam, ze zostalo tak jak jest, ponieważ nie jestesmy tacy profesjonalni na scenie , oczywiscie mozna sie tego nauczyc, ale my jestesmy strasznie nerwowi i zdarza sie tak, ze wiele rzeczy
Tom: Nie mozemy patrzec na swoje wystepy
Bill: Nie..
Tom: No nie dawno widzialem cos na ViVie...
Bill: Ja nie ogladam nigdy swoich wywiadów, np nie chcialbym ogladac siebie w tym programie, ponieważ nienawidze tego, gdy slysze siebie jak gadam..
G: Ah nie, a wy dziewczyny co o tym sądzicie?
FANki: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
G: gada cos tam- nie wazne..[...]
WO SIND EURE HANDE
FANKI: Aaaaaaaaa
Bill: Nie no ta piosenka jest jakby dla naszych fanów, tak jak wiemy, spędzilismy poprzedni rok super czas, ale i przyszly rok bedzie jeszcze lepszy..
G: Pewnie pewnie, za moment pogadamy jeszcze o calej trasie, ale najpierw zobaczymy co oznacza piosenka "Vergessene Kinder"
VERGESSENE KINDER
G: To jeszcze nie wszystko, posluchamy takze jeszcze wiele wiele innych piosenek..[..] Gulckan gada o castingu- którego juz w filmiku nie pokazują>..
[..] wytypowaliscie juz sobie którąś z tych dziewczyn i sobie pomyśleliście:" Mmm ta moze nawet wygrac"
Bill: Jasne, tam byla pewna dziewczyna, która spiewala "Rette mich"- bylo bardzo dobrze musze powiedziec
Tom: A ja widzialem taką w czapce, nie..?- ta jest dobra, ale trzeba dodac ze jest cieżko- Johhana ostro oceniała
Bill: Nooo
G: Ale bedzie jeszcze gorzej, łohohoho, zobaczycie Recall i później ogloszenie zwyciezcy, ale to dopiero po krótkiej przerwie, do zobaczenia..
[...] TH wystapia u nas z dwoma piosenkami z aktualnego albumu "Zimmer 483" i wszyscy sie juz cieszymy, dziewczyny!!! Cieszycie sie juz na wystep?? Tak, nie?? Występ, zaraz bedzie wystep, hhaha..
Fanki: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
G: Wiemy to, wiemy to, chlopaki, jestescie nieco poddenerwowani, poniewaz nasza scena nie jest aż taka ladna i w ogóle..
Bill: Heh, generalnie, to jestesmy zawsze nerwowi przed wystepami, koncertami itp.. jednak sądze, ze jestesmy najbardziej poddenerwowanym zespołem od wszystkich innych> wtedy stoje i rozmyslam: "o Boze, oni juz tam sa, zaplacili za koncert by mnie tylko zobaczyc"- jestem bardzo poddenerwowany- moze nie widac tego po mnie- ale co innego jak jestesmy w Backstage
G: Aha, ale jest tak, ze gdy juz wchodzicie na scene i jestescie juz wszyscy razem- to juz to wszystko znika, czy macie jakis szczególny punkt- by np spiewac razem..
Bill: Wszystkie piosenki spiewamy razem, na poczatku jest tylko rozladowanie napiecia, i pózniej wszystko sie juz miesza i jest Ok.
FAN TH CASTING_RECALL>>
Gulckan..[..] nie wazne...[..] i kiedy tak na to patrzycie( na casting), to znacie pare dziewczyn?: "Ooooo, ta juz 5 razy widzialem na koncertach.."?
Bill: Tak rzeczywiscie tak jest- jest tak, ze kiedy spotykamy jakies osoby, które jezdza za nami (wiadomo: Groupies) i są prawie na kazdym koncercie i zawsze w pierwszym rzędzie- mozna je natychmiast rozpoznac.
G: HEh, a jest cos takiego, ze jesli ktos zakupi dziesiec biletów- to w nagrode otrzyma.. np pluszowego zajączka..
Bill: Bardzo dobry pomysl, racja.
G: Albo jakis ulgowy bilet na autobus na koncerty- mozna rozne rzeczy wymyslic.. ale nie jestescie takze popularni w Niemczech, ale tez za granicą, nie? - i leci bardzo bardzo dobrze, odwiedziliscie Moskwe, byliscie równiez we Francji> i wszedzie was obserwują. Gdzie mówicie:" Ouu tam tez nie mozemy wyjsc na ulice", w którym kraju, jest naprawde fatalnie?
Bill: We Francji rzeczywiscie jest ymm.. podobnie jak
Tom: W Cannes jest naprawde zajefajnie..
Bill: Tak, ale gdy za pierwszym razem odwiedzilismy ten kraj, to przed hotelem stało 2-3 fanów, a pózniej liczba sie powiekszala- tysiące itp.. i za kazdym razem jest ich wiecej, i jestesmy teraz bardziej rozpoznawani na ulicy, a to jest naprawde dziwne uczucie, bo sobie tak idziesz powolutku po okolicy i myslisz, ze cie nikt nie widzi, w ogóle tego nie podejrzewasz..
G: Podchodzisz i "Voulez-vous coucher avec moi" czyt:Chce pan spac ze mna? )
Bill: Mmmmmmmm
G: Zresztą co oni do was mówia- musza przeciez cos powiedziec..
Bill: Oni maja naprawde slodziutki akcent
Tom: Ucza sie j. niemieckiego
G: Ah bzdury, umią niemiecki?- tak az ich zrozumiecie? Cool!
Tom: Tu i tam trzymaly plakaty z napisem " Fick Dich"(pieprz sie)ale..
G: No chcialy pewnie napisac: "Fick Mich" (pieprz mnie)
Bill i Tom: Tak dokladnie..
Tom: Ale i tak wszystko jest Ok, w dodatku maja fajny akcent..
Bill: Ucza sie też wszystkich tekstów piosenek
G: Wasze! No jestem po wrazeniem. Fani z Cannes takze ucieszyli sie na wasz przyjazd- tylko ciebie tam nie bylo (mówi do Bill'a)
Bill: Nie bylo mnie tam z nimi..
G: Ale cala trójka z TH byli w Cannes i mamy takze pare exkluzywnych filmików. Mozecie troszke pokomentowac co tam żeście robili- wygraliscie takze jedna nagrode..
Bill: Akurat tam- bylismy na pewnym dachu, gdzie bylo super, mozna bylo obejrzec sobie cale miasta- bylo naprawde ładnie. A co lepsze, tam bylo bardzo cieplo, w Niemczech akurat padał deszcz..
Tom: No wstalismy prosto z lózka jak zreszta widac.. byla godzina 07.00 rano
Bill: Tak.. przeprowadzano tam z nami wywiady- byly jakies sesje itp..
G: I wygraliscie takze nagrode. Nie " Energy Music Awards"- bo byliscie tam zaproszeni jako goscie
Tom: Postaram sie to dobrze wymówic: "European Border Breakers Music Award "
Cala czwórka: Prawidłowo!!
Fanki:Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!
G: Teraz jestes z siebie dumny, co^^hehe
Tom: Nigdy nie moglem tego wymówic, ale teraz^^
G: Serdeczne gratulacje.. no wiec rozmawialismy tu o tylu krajach, ale nie wspomnielismy o naszych pieknych sąsiadach, którzy zabierają od nas auta POLSKA! To byl tylko zart, to byl tylko żart jeszcze nie rozmawialismy o Polsce. Możliwe ze znacie program Shibuya, którego prowadzi taka pokrecona pani
Tom: Ta supi
G: Tak, ta supi- ten program jest takze prowadzony w Polsce, i tam pewna osoba, oczywiscie na VIVA Polska, zaśpiewała piosenke "Durch den Monsun">Zobaczmy>
VIVA POLSKA: Durch den Monsun
G: Shibya Polska, naturalnie na VIVA POLSKA, i malo kto by sobie pomyslal, ze nikt nie umie tak dobrze wyrazac sie po niemiecku, i co powiecie, ze nawet w Polsce spiewaja wasze piosenki..
Bill: Uwazam to za nieprawdopodobne i jak dobrze ona to zrobila, czyli.. pffff..
Tom: Ja to w ogóle nie umiem poprawnie wyrecytować niemieckich wierszy i jestem w tym naprawde beznadziejny, a w kazdym bądź razie gdy nie rozumie sie w ogóle jakiegos jezyka itp, ale potrafia bardzo dobrze wymówic jakies slowa, jest juz..
Bill: Ja jestem totalnie beznadziejny co do jezyków obcych
G: E tam niemiecki wystarczy, ci z zagranicy porozumiewaja sie z wami po niemiecku, wiec nie musicie sie wysilac..
Tom: Wedlug mnie tak jest wlasnie OK.
G: I tak jest bardzo dobrze. Kochani fani, tu na stole jest cos bardzo fajnego dla was, album "Zimmer 48.. yyyy "483" o Boze az sie jezyk plącze i od razu zawal serca....[...] nastepna piosenka do przesluchania jest "Totgeliebt" prosze bardzo..
TOTGELIEBT
Gulckan:[...].. a ten album jest nie co taki mroczny, ze tak powiem..
Bill: Powiem tak, ze..
Tom: Wcale nie..
Bill: Yymm
G: A tak!
Bill: Tam jest wiecej rytmu gitary.. wiec nie usiłowalismy, żeby te kawalki byly bardziej mroczne, czy tam Rock, niż w pierwszym albumie, to samo powstalo- m.in przez Tour i..
Tom: A tematy są juz bardziej pozytywne- a nie wszystko takie.. negatywne
G: Totgeliebt! (zakochany na zabój)
Bill: Ubers Ende der Welt, ale jest pozytywne, co nie^^
Tom: A Totgeliebt, to jest negatywny przyklad na szybkie zwiazki- wlasnie przed chwila powiedzialem to samo..
G: racja racja
Tom: No to jest raczej negatywne, ale w przeciwnym razie.. co my tu mamy (patrzy z daleka na album, a Gustav porywa płyte)
Bill: "Ich bin daaaa" tez jest ładne, 'Heilig sein"..
G: Ich bin da, hura hura!!
Bill: Ich bin da, hura hura
G: POmoge wam na scenie i:"Hura Hura"- a apropo sceny, chłopaki rzeczywiscie zaprezentuja sie dwoma piosenkami z nowego albumu w VIVA LIVE..
Fanki: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
G: A wy obaj jestescie tacy spokojni
Georg: Ale to od zawsze, nie?
G: Ale dzisiaj wyjatkowo jakos w ogóle tacy spokojni.. jestescie w ogóle tu?
Bill: Oni jeszcze sie budząąą..
Georg: Jeszcze spimy
Tom: Oni potrzebują póltorej godziny, i bedzie oki^^
G: ..[...] dzisiaj program trwa póltora godziny- zostalo jeszcze pare ładnych chwil- jakies 60 min, i teraz przesluchamy sobie kolejna piosenke- pt:"Spring nicht"
SPRING NICHT
G: Racja, za niedługo wyjdzie juz kolejny nowy singiel- w którym bedzie równiez umieszczony teledysk do piosenki "Spring nicht"- byliscie, wczoraj czy przedwczoraj krecić nowy klip do tej piosenki- i jak wyszedl, zreszta czy jest juz gotowy?
Bill: Tak wczoraj krecilismy go az doooooooooo...04.00 nad ranem, czyli bardzo dlugo- bo chlopaki mieli wolne..
Tom: Yyyyyyyyyyyyyyyy, i bardzo dobrze!
G: Czyli nie spales jeszcze?
Bill: Nie, dzisiaj bardzo krótko spalem, ale chlopaki mieli wolne, wiec są dzisiaj wyluzowani- musialem byc wczoraj dlużej- bo bylem sam na planie, poniewaz oni nagrali swoje role juz dzien wczesniej
Tom: Poszlo by szybciej, ale Bill oczywiscie potrzebowal wiecej czasu
Bill: Nie no, ale moge juz zdradzic, ze odgrywam w tym klipie dwie role, i dlatego trwalo u mnie tak dlugo. Bylo to bardzo meczące, bo bylo bardzo zimno i w ogóle
G: Kreciliscie to w parku, tak?
Bill: Tak, na dachu, bylo fatalnie, ale..
Tom: To bylo gdzies na Alexander Platz, nie?
Bill i Georg: Niee.
G: Ale w Berlinie..
Wszyscy: Tak!
G: I o co dokladnie chodzi w tej piosence?
Bill: Ym, w teledysku gram dwie role- ale nie mozesz tego widziec, ze są dwie role, ponieważ to jest jeden Bill- i jedna połowa ze mnie, chce chce skoczyc z dachu, a ta druga połowa jakby cos przeczuwa, że coś sie dzieje, i biegnie tam i uniemozliwia mu skoczyc.
G: Aha, to jakby dobry i zły anioł..
Bill: Tak, tak troszeczke
G: Aaaaaaaa, dobrze, na pewno za niedlugo bedziemy mogli zobaczyc ten klip od poczatku do konca, a teraz zobaczymy sobie na małe backstage i bedziemy mogli sobie przejżec jak to wszystko wygladalo..
Urywki klipu do "Spring nicht"
Po reklamie>G: Tak kochani, jestesmy z powrotem - z naszymi goscmi Tokio Hotel...[...] zanim zapomne, umiesz zrobic to co przed chwileczka zrobiles?
Tom: Nie nie nie nie nie..
G: Ale Bill
Tom: Nie, ja to wyjasnie, ty przed chwila smarkalas
G: Jaaa?? oszalales?
Bill: Jestem szczesliwy ze byla przerwa reklamowa, musze powiedziec- bo naprawde... Gulckaaan
G: OJ ludzie mogliscie to zobaczyc- widzimy tu taka delikatna osobowosc az w jakiejs chwili ktoś wydaje jakies odglosy- aj Boze, mozna paść z nóg.. ok, tu w tym malym cylindrze są małe karteczki z numerkami i wszyscy gosci tutaj w studiu- przedchwila dostali numerki- i zaraz bedzie losowanie- nie bedzie przekrętów ani żadnych króliczków w tym cylindrze- choc bylo by bardzo smiesznie... i mozna wiele wiele wygrac- super nagrody: Po trzy razy dwa bilety na koncerty, które rozpoczną sie w kwietniu, pieć albumów i oprócz tego mamy tu jeszcze- co sadze naprawde za cool> kartonowy wystawnik TH!
Fanki: Aaaaaaaaaaaaaaaa
G: Tak wiec chlopaki teraz zaczną losowac.. tak, oki.. Bill zaczynaj
Bill: Nie, tak ja zaczynam!
Tom: Czekaj czekaj czekaj, ja zaczne!
Georg: Nie mozesz patrzec do środka!
Tom: Aha, ok...i??? CAK! 12!
G: Taaaak, serdeczne gratulacje- yy mozesz sobie jeszcze posiedziec- dla tej damy mam dwa bilety na koncert TH, cieszysz sie? Boah jest zaskoczona Ok, nastepna liczna..
Georg: Ja chce!
Bill: Ja chce, ja chce, ja chce .... tak..
Tom: Szesc- nie, dziewiec..
Georg: To jest szesc
Bill: Tak sześć..
G: No, czyli kto ma szóstke? Aaa ta dziewczyna- wyskoczyla z radosci jak maly zajaczek- takze wygrala dwa bilety- serdeczne gratulacje!
Bill: Pokazuje do tej dziewczyny palcami i szepcze> dwa bilety..
G: Ok, to teraz ty wylosujesz cool, co nie? A o trasie pogadamy za chwile..
Georg: Numer 10!
G: Aaa serdeczne gratulacje takze wygralas bilety! A teraz beda jeszcze ciekawsze nagrody... albuuum, bedzie mozna wygrac i prosze o nastepny numerek ah, potrząsa i potrząsa..
Gustav: Nie moge popatrzec?
G: Nie podglądaj, cierpliwosci.. i kto otrzyma album??
Gustav: Numer 17!
G: Kto ma 17? Aaaaa serdecznie gratuluje to jest nie zla zabawa!
Tom: Teraz ja? Boah, to jest extra..
G: Cztery jeszcze pozostaly i ta wystawka kartonowa z TH...
Tom: To jest..4, 5, 6..yyyyy.. 3!
G: Ach trzy- aaahaaaa, trójeczka bardzo cie cieszy.. ok
Georg: Teraz ja!
Bill: Nie teraz moja kolej Georg
G: No teraz sie nie klóccie, bo smarkne jeszcze raz
Bill: To jest...9... dziewieeeeeeć
G: Tez dostaniesz albuuuum...... i dwa jeszcze mamy, nie?
Georg: Numer 11..
G: Serdeczne gratulacjeeee!! No i jeszcze jeden album zostal..
Tom: A teraz ktos wylosuje tego kto bedzie losowal, bo sie poobrazamy..
G: Ostatni numerek ja wylosuje
Gustav: No to moge wylosowac, czy nie?
G: Prosze losuj!
Gustav: Dziekuje mloda damo... numer 7!
G: Siódemka! takze album. Ok i ostatni los... teraz ja, ale mam stresa.. uuuuuu...nie patrze.. ta na serio- wczesniej tesh wyypowiedzialam ten numer- 22, kto ma? Aaaa otrzymasz wystawke z TH do domu, cool nie?
Fanka: Taaaaak!
G: Ok, to jest super.. nom, a wy nic nie dostaliscie.. no trudno...
Bill: No trudno...
G: nie jest tak zle
Tom: Mozliwe..phi.. ze tez dostane taka wstawke..
G: Ale dostajecie bardzo duzo prezentów, gdy jestescie w trasie- duzo rzeczy na scenie, a przed Tour zawsze jest sprawdzanie scen- równiez i wy tak zrobiliscie.. co ciekawe scena jest bardzo bardzo wielka, a specjalnie dla was zbudowana ją o cztery razy pomniejszona i teraz zobaczymy, jak to wygląda i zaraz pogadamy sobie o tym.
~~~~
G: Tak kochani, własnie tak będzie wyglądała scena. Jesteście zadowolni z projektu scen- takie jakie są??
Bill: Ja jestem totalnie zadowolony, chcieliśmy zrobić coś specjalnego, coś nowego. Uważam ze to wyszlo udanie i zresztą jeszcze zobaczymy po raz kolejny jak będzie to wyglądało, gdy będzie już całkiem gotowe..
Tom: Tak jak już powiedziano wcześniej, chcieliśmy na trase "Zimmer 483" coś innego, nie będzie nic papierowego- tylko wszystko wyrobione z prawdziwego metalu- za nie długo zobaczymy ostatnie rzeczy- no i pewnie wyjdą dobrzeee..
G: Na pewno wszystko wyjdzie dobrze, jestem tego pewna, ajeśli chcecie zobaczyć co z tego wyjdzie, to zapodam pare dat dla was 23.04 Stuttgart...[...] a wiecej informacji znajdziecie na stronie www.viva.tv - a własnie terminy zostały przeniesione, dlaczego?
Bill: Z powody scen, które przed chwila widzieliśmy, a to jest bardzo czasochłonne, mamy bardzo dużo motywów, scena może sie zmieniać do każdej piosenki itp
G: Poważnie?
Bill: Tak, i chcemy wlasnie dostać te sceny, ale nie otrzymalibyśmy ich - do naszego LIVE punktu
G: Są za powooolniii
Bill: Są za powolni, racja- no tak szkoda, ale nie chcieliśmy brać ze sobą jakieś stare sceny i: " ej uwaga, bierzemy te trzy stare podesty i tak ruszamy w Tour", a my odrazu powiedzielismy "Oj nie"- my chcemy prawdziwe sceny.
Tom: Ale trzeba powiedziec, że będzie zajefajnie, ponieważ teraz będzie już rozsądnie
G: Wspaniale..[..] teraz przechodzimy do najwyższego stopnia- chodzi oczywiscie o nasz Fan Casting show.. widzieliśmy eliminacje, widzieliśmy recall, no i jeszcze brakuje jedno- najwazniejsze! Finał!-------- Wielkie brawa dla naszych zwycieżczyń..[...] oczywiście otrzymacie wspanialą nagrode- podejrzewacie już co by to mogło być? Być może jakiś, to może być... buziaczek???
Fanka: Nie mam pojęcia
G: A ty? podejrzewasz coś?
Fanka: Nie, ale myśle że cos dobrego
Tom z daleka: Buziak od Georga!!!!
Fanka: Aaaa, od Hagena!
Tom: Od Hagena! <śmiech>
G: Nie chłopaki, teraz na serio- możecie powiedzieć co to będzie za nagroda, bo to będzie szczegolna nagroda- której nie można nigdzie nawet kupić!
Bill: Nie, to będzie excluzywne Backstage z nami w czasie trasy koncertowej "Zimmer 483"
G: BOah jak fajnie
Fanki: W każdym wypadku! Dziekujemy
G: Dziewczyny maja az łzy w oczach- opowiecie to waszym własnym wnukom, nie?
Fanka: Oczywiście!!
G: ..[...] jeszcze raz wieklie brawa dla naszych laureatek, wszystkich uszczęsliwiamy i was w domu także- słuchając nowego albumu przez cały dzień..a teraz kolejna piosenka czyli.. "ich bin fur dich da"
AN DEINER SEITE(ich bin da)
G: No wiedzieliście o co mi chodziło- oczywiście o pioseneke "An deiner seite".. a jest tam jakaś piosenka, która ma dla was jakies szczególne znaczenie?
Bill: Przykładowo ta piosenka "An deiner Seite- ich bin da", jest dla tych osób..
Tom: Dla mnie!
Bill: Nie, dla wszystkich ludzi, którzy..
G: Nie, ty jesteś przeciez w zespoleee..
Bill: ...którzy są dla nas bardzo ważni, czyli także Tom, tak..
Tom: Aaaa widzisz
G: Również dla niego..
Bill: Nom, czyli dla wszystkich ludzi, którzy sa zawsze z nami- i chcemy im też powiedzieć, że też jesteśmy zawsze przy nich. No teraz jesteśmy często w drodze, ale próbujemy też być czasami przy nich
G: No np telefonicznie
Bill: Tak można też zadzownić, a jesli coś sie złego dzieje, to przybędę od skądś tam do gdzieś tam, tak.. heh
G: A zdażyło się już tak, że ktoś do ciebie zadzownił i: ''Bill przyjeżdzaj szybko.. chomik zdechł"
Bill: Tak tak , jesli coś by się złego zdażylo, gdyby ktoś mnie potrzebował, to odrazu wstaje i wychodze- nie zostawie tego tak..
G: Ok.. to jeszcze nie wszystko, przed nami jeszcze bardzo wiele, m.in Tokio Hotel wystąpią z dwoma piosenkami- na żywo.. a teraz zostala jeszcze jedna piosenka-wszyscy czekają już na nią, wiemy o którą chodzi.. przed nami " Ubers Ende der Welt"!
UBERS ENDE DER WELT
G: Na początku musze coś powiedzieć, co się wydarzyło u nas w studio.. oczywiście nic sie tutaj nie pali- musimy troche zadymić, żeby wszystko na scenie wyszło elegancko- czyli zadnych zmartwień, tu nikt i nic sie nie pali- tutaj tylko troszke Puf Puf.. i to jest ważne, bo zanim wyjedziecie na scene- to macie jakiś szczegolny retuał- że siedzicie np w backstage i sobie śpiewacie?
Bill: Praktycznie jesteśmy wszyscy razem - półtora godziny przed występem- i jestesmy wszyscy poddenerwowani... nawet tutaj na sofie..
G: Ale teraz już jest wszystko ok, zaraz cos zaśpiewacie, zatańczycie.. nom tańczyć -praktycznie nie..
Tom: Tak!
Bill: Ewentualnie Geore zatańczy co nie co- już sie nie może doczekać..
Georg: Taaaa
Pub: Aaaaaaaaaaaaaaaaaa
G: To by było zabawne- no to może nie pasuje akurat do waszych piosenek- ale może przestudiujecie pare ruchów horeograficznych
Bill: Ja jestem fatalnym tancerzem, nie?..
G: Naprawde?
Bill: Tak..
Tom: Ale za to, jak juz ktoś powiedzial..
G: No ale.. poczucie rytmu masz, ale nie potrafisz tańczyć, tak?
Bill: Nie w ogóle, przykładowo...
Gustav: No jako prawdziwy muzyk powinno się mieć uczucie rytmu, niekoniecznie piosenkarz, ale jeden z zespołu..
Bill: Ale nawet gdy gdzies wychodze- np wieczorem, nigdy nie tańcze
Tom: A ja musze powiedzieć....
G: Własnie a ty?
Tom: Musze powiedzieć, że ja jestem extremalnie dobrym tancerzem
G: Uuu hahaahhaa
Pub: Aaaaaaaaaaaaaaaaa
G: Czyli łatwo dasz sie namówic, żeby powywijać troche na parkiecie- że tak powiem..
Tom: Ale mimo tego, robie to rzadko.. jestem naprawde w tym dobry, to tylko dlatego, ponieważ... mało kto o tym wie, ale kiedyś Georg zaczepił mnie i powiedział: "Tom, słuchaj, ja też lubie potańczyć" choćmy gdzieś..'' no wiadomo, każdy chce się jakoś wykazać
G: Tak tak- dziki taniec
Tom: No a jak, musze przyznac że jestem dobrym kolegą, nie?
Georg: W każdym wypadku...
G: Nom to mozna nazwać po przyjacielsku, ale teraz na powaznie, chodziliscie do szkoły tanecznej, np dużo chłopaków mają za soba lekcje tanca..
Bill: No ja też chodziłem...to jest moja ciemna przeszłość..
G: Naprawde?
Bill: Tak, bardzo dawno temu.. ale jak juz powiedziałem- nie jestem szczególnie utalentowany
Tom: tak, racja
G: A wy chłopcy, tez mieliście z tańcm do czynienia?- z denerwującym nauczycielem, który kazał wam tańczyć z jakimiś dziewczynami?
Tom: Ja nie chodziłem na żadne lekcje tańca, ja to mam wszystko we krwi.. mam to "Feeling" w sobie <śmiech>
G: Zaraz zreszta okaże sie na scenie, a u ciebie< do Gustav'a> też tak było?
Gustav: Ja miałem o wyboru- taniec, albo sport..i wybrałem sport..
G: A co szczegolnie?
Tom: Fitnnes! <śmiech>
Gustav: Wszystko możliwe.. lekko atletyka -piłka nożna..wszystko
G: To musi być- pilka nożna i chłopcy- pasuje idealnie do siebie.. a wy?? także fani piłki nożnej?
Tom: Schalke!!
Bill: Nie, nie umiem grać w pilke nożna- w ogóle nie jestem fanem sportu
Georg: Ja lubie ręczną..
G: A to cieszyłeś się pewnie ostatnio..
Georg: Tak
G: Świętowałeś gdy nasi chłopcy- zostali w piłce recznej mistrzami świata?
Georg: Jasne że tak!
Tom: I to jak- w domu Georga od czasu do czasu zawsze sa organizowane imprezy
G: A bzdury
Bill: No tak ty jesteś wielkim maniakiem imprez- piłki ręcznej<śmiech>
G: Czemu oni cię tak denerwują? <śmiech> Jesteś ich wielkim fanem czy jak? Może miałeś jakieś małe flagi gdzieś przypięte- i się śmiali: "aaa jak Aliban!"
Bill: Hehe taaaak, na rowerze!!!<śmiech>
G: haha, ale słodkie- małe fagi na rowerku- z miła chęcią chciałabym to zobaczyć.. ale praktycznie nie macie na to dużo czasu, żeby poświęcic go na swoje hobby.. np KickBox- to i tamto..
Bill: Razem z Tom'em uprawialiśmy karate.. poważnie!
G: Oooo pokażcie coś!!
Bill: Nie ja już nie pamietam!
Tom: Ja też juz nie umiem!
Georg: Pokażcie, będzie smiesznie!
Bill: Oj nie! nie nie nie nie nie nie nie
Pub: Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak
Tom: Super Bill, super, super... Bill powiedział, że uczyłem się karate razem z nim- to nie prawda- Bill robił to sam!
G: Umiecie cos? Coś prostego..
Bill: Nie, kompletnie nic! Najczęsciej robiliśmy tam jakies ruchy- a ja nie wiedziałem które sa po kolei..
G: tak przełożyć kogoś przez siebie na druga strone- tak ciug pug..
Bill: Niestety u mnie to nie funkcjonowało, ale nie ważne.. i tak po jakimś czasie to porzuciliśmy, ale i tak zaszliśmy daleko- na jaki stopien?
Tom: Czyżbym nie był mistrzem Niemiec? <śmiech>
G: Czarny pas. Uważam że chlopaki mieli juz czarne pasy.. a teraz troche muzyki- co by mogło być.."Ubers Ende der Welt" od Tokio Hotel!

Recenzja Johannes B. Kerner Show 28.02.07
Było dosłownie bosko!! TH cały czas byli w studio, przez calutką godzinę~! Byli równiez inni goście- ale także z nimi dyskutowali:) może zaczne od poczatku..
W studio byli tylko Bill i Tom.. Bill miał wygładzone włoski> i tą bluze w czarno-białe paski>> Byli tam bez G&G... czemu?? Chłopaki akurat przygotowują się w jakimś akademiku muzycznym- wiecie.. przygotowania na koncert i te bajery- no i T&B mieli akurat wolne- wiec chetnie zagościli w programie:^^... JBK nie gadał od razu z B&T.. wcześniej był taki gościu z małymi ...LWIĄTKAMI!!! Takie słodziachne- mniam! heh.. maluteńtkie siedziały w koszykach- A Bill i Tom przed nimi... nawet wzięli je na kolana) jak super to wyglądało- Tom, nie wiedział jak je trzymać;P.. były aż złote! Heh.. Bill je tak czule głaskał - jak je brał na ręce:
"Na, Halloooo"- tak słodko^^ hehe... chwilke trzymali je na kolanach, aż po chwili Tom: "Ehem, czy te lwiątko było już w WC??"<śmiech> hehe:)
Później ten cały od tych lwiątek -poszedł- i była rozmowa z chłopakami--- Aaa... już jest potwierdzone.. album "Zimmer 483" wskoczył od razu miejsca 0 na... 1!!!!!!!Są oczywiscie baardzo zadowoleni:) gadali o tylu rzeczach ze szok... praktycznie o wszystkim:) m.in o albumie..aaaaa i wspomnieli o ..POLSCE!!!!! To było tak że zaczął się temat o sławie za granicą.. oczywiście gadali na poczatku o Francji.. że nie musza uczyc sie franzuskiego, bo franzuscy fani uczą się języka niemieckiego- a rodzice fanów lekko się bulwersują, że ich dzieci nie chcą uczyć się angielskiego- powiedział Tom..
A co mnie zdymiło to to, jak Bill podkreślił- że: "ich akcent jest takii "SEXY""- zgon xD bez kitu:) albo jego standardowe słowa.."Strange"(niebezpieczne), "Suss"(słodkie)...ah.. no więc wracając do tematu.. no tam chwalili sie franzuskim.. wiadomo że uczyli się tego języka w szkole przez 3 lata... Bill jeszcze dodał:" No mieliśmy po 3 godziny lekcji francuskiego- na których mnie nie było.." JBK: Dlaczego? Bill: ''Yy, zapomniałem" lol2> hehe.. następnie gadali o Moskwie- tesh o akcentach- Bill powiedział po rusku: "Kak dela">>(jak leci) czy cos takiego... ii..
Bill: ..[...] Ale nawet w Polsce mają nie zły akcent, widzieliśmy jak jakaś dziewczyna śpiewała piosenke- to było jakies karaoke czy coś"> z prawdziwym akcentem, - sehr suss:P >>(oczywiwiście nie pisze tego słowo w słowo- tylko mniej wiecej:) ale aż w sercu ściska jak wypowiedział :
"Auch im Polen.." -Ah.. Polen^^ hehe...
Po jakimś czasie nastepnym gościem była.. 83-letnia, że tak powiem krótko.. DJ GIZELAP no co.. no tak:) najstarsza DJ'ka w Niemczech- być może i na świecie:) nawet nie wyglądała tak źle jak na ten wiek- sprawna, elegancka- a ten śmiech.... haha.. zobaczycie jak dorwe jakies filmiki.. padniecie.."DJ OMA") hehe// widac było ze chłopaki byli nią totalnie zachwyceni;P
Następny gość.. jakiś koleś, który gra hokeja.. uwaga... pod lodem... dobre co nie^^ no tak nurkowali i grali w hokeja pod wodą- tak jakmy do góry nogami.. a wiadomo ze jak jest lód- to woda zimna..ok..1-5 'C.. w studio koleś zanuzył się w wannie która miała ok 1,2'C.. na 3 min.. a te miny chłopaków^^.. Bill przyznał ze nurkował- wytrzymał bez oddychania ok 1 min>> w wannie^^ heh..już się zacięłam.. na filmikach wszystko będzie:)




AmiUnusual 4/03/2007 16:54:11 [Powrót] Musisz tu kliknąć



Cześć D Masz fajnego bloga!! Gdy będziesz na naszym to zostaw na komenta D Danke schon :*:*
Paulusia und Agata K 22/04/2007 03:15:15
| brak www IP: 83.20.74.31

HeYkA!!
Po długiej nieobecności....:
WIELKA REAKTYWACJA!!!!!
Blog
znów porwraca!!
Niedługo notka... zapraszam!!
Pozdrowienia...

*Tekst kopiowany z powodu braku czasu...
Meg 4/04/2007 18:09:59
| brak www IP: 194.146.219.174

super blog: Zapraszam do siebie:)
katia 24/03/2007 19:00:25
| brak www IP: 83.28.28.170

Zapraszam Cię do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu:) myslę że masz szansę-dużo zależy ode mnie a sama uwielbiam TH:) pozdrawiam
M. 12/03/2007 13:06:15
| brak www IP: 81.190.153.2