AmiUnusual
Księga gości.
Zobacz. // Napisz.
Licznik..
55072
|
|
Archiwum.
2008
Luty
2007
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
LINKS.
FORUM TH
Forum 1.
Forum 2.
Forum 3.
GIERKI
[ubierz sławną osobę]
[posprzątaj swój pokój]
[poprowadź pijaka]
[wyścigi samochodowe]
[paparazzi]
[wyścigi konne]
[ulep bałwana]
[myscene]
[puzzle z Tomem]
[puzzle z Billem]
[puzzle z Tokio Hotel]
[puzzle z wycinek gazet]
MOJE
photoblog.
amiunusual.
schlieri.
nieskończone barwy.
m-unikalna.
myspace.
deviantART.
digart.
fotka.
last.fm.
TELEDYSKI
RETTE MICH
DURCH DEN MONSUN
SCHREI
DER LETZTE TAG
TOKIO HOTEL
{kocham-tokio-hotel}
{tokio-hotel-i-my-fani}
{toplista}
{sklep z gadżetami Tokio Hotel}
{galeria zdjęć}
{f-o-k-u-s}
{ich-und-meinen-tom}
ZNAJOMI
Kasia i Asia
Wercia
Martynka
BILL KAULITZ (wokal)
Imię i nazwisko: Bill Kaulitz
Ksywka: twierdzi iż jest na tyle cool że nie potrzebuje ksywki
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Tom
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.78m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: naturalnie ciemny blond, aktualnie zafarbowane na czarno
Hobby: muzyka i imprezy
Kolczyki / tatuaże: kolczyki w języku i brwi oraz tatuaż z logo zespołu na karku.
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma, francuski i fizyka
Ulubiony zespół: Green day
Ulubiona piosenka: "Boulevard of broken dreams"
Jego pierwsza płyta: Nena
Pierwszy koncert: Nena
Czego możesz mu życzyć: wolności i swobody
Życiowe motto: Żyj sekundą (chwilą)
Charakter: Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest zamknięty w sobie, w rzeczywistości jednak jest otwarty i przyjacielski. Jest najbardziej kreatywny spośród członków Tokio Hotel i ma zawsze mnóstwo pomysłów.
TOM KAULITZ (gitara)
Imię i nazwisko: Tom Kaulitz
Ksywka: nie ma
Urodziny: 01.09.89
Rodzeństwo: brat bliźniak Bill
Miejsce zamieszkania: Loitsche
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.74m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: ciemny blond
Hobby: muzyka, imprezy i graffiti
Kolczyki / tatuaże: kolczyk w dolnej wardze
Ulubiony przedmiot w szkole: sztuka
Najgorszy przedmiot w szkole: matma i fizyka
Ulubiony zespół: Samy Deluxe
Ulubiona piosenka: "Let me go"
Moja pierwsza płyta: Aerosmith
Pierwszy koncert: Samy Deluxe
Czego możesz mu życzyć: spotkania z bliźniaczkami Olsen
Życiowe motto: Carpe diem
Charakter: Jest kobieciarzem, kiedy trzeba potrafi być bezczelny, ale na codzień jest niezwykle sympatyczny i serdeczny.
GUSTAV SCHAFER (perkusja)
Imię i nazwisko: Gustav Klaus Wolfgang Schäfer
Ksywka: nie posiada
Urodziny: 08.09.88
Rodzeństwo: starsza siostra
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Panna
Wzrost: 1.68m
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: blond
Hobby: muzyka
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: WF, ekonomia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Metallica, Slipknot
Ulubiona piosenka: "Bring Your Own Bomb"
Jego pierwsza płyta: Metallica
Pierwszy koncert: Joe Cocker
Czego możesz mu życzyć: góry jedzenia
Życiowe motto: Nie dać się przeciwnościom losu
Charakter: Spośród wszystkich członków zespołu ma największe poczucie humoru, jest dowcipnisiem i kawalarzem, ale jest także konkretnym i zdecydowanym człowiekiem.
GEORG LISTING (bas)
Imię i nazwisko: Georg Moritz Hagen Listing
Ksywka: George
Urodziny: 31.03.87
Rodzeństwo: nie ma
Miejsce zamieszkania: Magdeburg
Znak zodiaku: Baran
Wzrost: 1.76m
Kolor oczu: zielone
Kolor włosów: brązowe
Hobby: muzyka, imprezy, taniec, oraz sport
Kolczyki / tatuaże: nie posiada
Ulubiony przedmiot w szkole: psychologia
Najgorszy przedmiot w szkole: niemiecki i fizyka
Ulubiony zespół: Green day / Oasis
Ulubiona piosenka: "Don't phunk with my heart"
Jego pierwsza płyta: Oasis
Pierwszy koncert: Die ärzte
Czego możesz mu życzyć: szczęścia, zdrowia i silnej woli
Życiowe motto: Żyj marzeniami
Charakter: Ma naturę buntownika, ale potrafi być naprawdę kochany i otwarty.
Design by Aniq
Napisy















AmiUnusual 31/10/2006 20:19:25 [komentarzy 3] Musisz tu kliknąć
Fotki, cała prawda o imprezie w porno-klubie, TH w Polsce, Bill prezenterem





























Bild:
Tokio Hotel: Sex i alkohol?
Prowokujące pozy, ostre gierki, pełne pożądania spojrzenia – a wśród tego wszystkiego bliźniacy z Tokio Hotel!
Billi Tom (17) w zeszły weekend uczestniczyli w jednym z perwersyjnychPorno-Party w Hamburgu i to pomimo tego, że nie są jeszcze pełnoletni!
Wrazze swoim managerem bliźniacy uczestniczyli w imprezie o nazwie„Saturday Porn Fever Party” w Hamburskim klubie „Hühnerposten”. Jakdonosi gazeta codzienna „Hamburger Morgenpost“, zostali przyłapani nanielegalnym dla nich przyjęciu!
Wesolutcy jak nigdy przedtem, bawili się wśród gości, oglądających ostry pokaz pary striptizerek.
Kolejnegodzinny przyniosły kolejny zwrot akcji: około godziny 2 w nocyprawdziwy hardcor dopiero się zaczął! Vivian Schmitt wraz ze swojąprzyjaciółką Jane Zaubermaus rozpoczęły na scenie swój gorący taniec!
Nagiebiusty, ostre francuskie pocałunki, pozycje z rozkraczonymi nogami, awszystko to na oczach nastolatków z Tokio Hotel, którzy o tej porze niemają nic do szukania w nocnym klubie. Poza tym, na stołach aż roiło sięod flaszek z wódką. Nie tylko goście, ale i pracownicy ochrony prawnejnieletnich, wszczynają alarm: nikt poniżej 18-tego roku życia niepowinien przekroczyć progu tego typu klubów!

Tom z Tokio Hotel: „Świetnie się bawiłem!”
Cała prawda o porno-imprezie!
Malichłopcy z Tokio Hotel kontra wielkie zamieszanie wokół ich obecności najednym z przyjęć porno w Hamburgu: Co tak naprawdę się tam działo?Gitarzysta Tom (17) zdradza: Nie było wcale tak źle, a poza tym byłowesoło!
W młodzieżowym magazynie BRAVO, (który ukaż się wprzyszłą środę) Tom wyjaśnia, co tak naprawdę działo się na tejimprezie: „Właściwie podczas całej imprezy nie działo się nicspecjalnego. Zresztą w ogóle nie wiedzieliśmy, że na przyjęciu będziedziesięciominutowy „pokaz” nagich dziewczyn”. Aha! Coś nasi chłopcymało domyślni, bo każdy by się chyba skapował po samej nazwie, pod jakąodbywa się przyjęcie: „Saturday Porn Fever Party“, czyż nie? O drugiejw nocy całe show się rozpoczęło… Vivian Schmitt i jej przyjaciółka JaneZaubermaus wyszły na scenę, zaczynając swój ognisty taniec. Nagiepiersi, francuskie pocałunki i ostre gesty…
Czy naprawdę nic siętam nie działo, Tom? „Szczerze mówiąc zostałem bardzo pozytywniezaskoczony. Bardzo dobrze się bawiłem podczas tego wieczoru”.
Faktemjest, że było bardzo późno, później niż jest to dozwolone wszystkimponiżej 18-tego roku życia. Jednak mimo wszystko ich manager był razemz nimi.
Jednak Tom nie przyjmuje zarzutów w ogóle do wiadomości:„Pokażcie mi w takim razie jakiegoś 17-latka, który jeszcze nigdy niebył na imprezie po 0.00”. Mały Tomuś się buntuje – można to nazwaćtylko tak, oto „naga prawda”!
Quell: www.bravo.de
Tokio Hotel: Tak naprawdę wyglądała nasza porno-impreza!
Teraz Tom po raz pierwszy opowiada o dzikiej nocy – tutaj dowiesz się szczegółów!
Todoniesienie wzbudziło nie lada zamieszanie: w miniony weekend Bill iTom Kaulitz byli gośćmi na jednej z imprez pod nazwą "Saturday PornFever Party" w Hamburgu w klubie "Hühnerposten".
O drugiej w nocydwie gwiazdy sceny porno Vivian Schmitt i Jane Zaubermau prezentowałyswoje wdzięki nie tylko przed gośćmi imprezy, ale również przed samymibliźniakami z Tokio Hotel! Ale tutaj pojawia się argument, iż Bill iTom mając zaledwie 17 lat są za młodzi by o tej poprzez przebywać pozadomem i w dodatku w takim miejscu!
Mimo wszystko, BRAVO udałosię nakłonić Toma, podczas ekskluzywnego wywiadu, by powiedział, co taknaprawdę myśli o tym całym zamieszaniu: „Niech mi pokażą jakiegoś, 17któremu jeszcze nigdy nie zdarzyło się zasiedzieć na imprezie, grubo po0.00!”.
Ale co naprawdę działo się podczas tej imprezy? Tom,też to odbiera bez większych ekscesów: „Szczerze mówiąc nic specjalnegonie wydarzyło się na tej imprezie. Na imprezie pojawił się Sammy DeLuxbyło całkiem fajnie – a to, że pojawiły się dwie nagie dziewczyny izaprezentowały przez dziesięć minut to, co miały najlepszego, to nocóż…naprawdę nie wiedzieliśmy o tym wcześniej, ale szczerzepowiedziawszy zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony i bardzo dobrzebawiliśmy się tego wieczoru”.
Jednak twój brat – Bill, nie byłtak podekscytowany całą imprezą: „Bill, ten mały nudziarz, siedziałnaburmuszony w koncie uważając, że to wszystko to jedno wielkie gówno-sam sobie jest winien”. Poza tym: jedna z tancerek Vivian była naprawdęmile zaskoczona obecnością chłopaków: „Jestem ich wielką fanką!”,zdradziła Kolonijskiej gazecie codziennej „Express”.
BRAVO’43:
Ekskluzywnie wraz z Tokio Hotel na wyścigach samochodowych!
Wielegwiazd – wielka akcja! Stefan Raab zaprosił Tokio Hotel i wiele innychVIP-ów na imprezę „TV TOTAL STOCK CAR CRASH CHALLENGE”. Oj działo się!BRAVO pokaże ci kulisy tego, czego nie widziałeś w telewizji…
GEORG DAJE CZADU!
Jużnie mogę się doczekać tych wyścigów! – Georg zadowolony pozuje w swoimczarnym kombinezonie przed swoim jasno niebieskim samochodem. Zachowujesię jak prawdziwy zawodowiec – opanowany i na luzie. Niesamowite, tymbardziej, że przed samą imprezą Georg prawie w ogóle nie jeździł swoimWartburgiem! Wolał obliczyć sobie kiedy może się wywrócić na bok, mająctaki pojazd! Wraki samochodów zostaną wywiezione na złomowisko przezprzenośnik widłowy. Na szczęście naszemu basiście nic się nie stało.„Samochody są naprawdę bezpieczne. Zostały specjalnie do tegoprzetestowane i przebudowane”, wyjaśnia nam Georg. „Poza tym wiem, cotrzeba zrobić, jeśli wywrócę się do góry dachem: pozostać spokojnym ipuścić kierownicę, bo można połamać sobie palce”. Jego kumple z TokioHotel Bill, Tom i Gustav nieco się przestraszyli. „Dobrze, że Georgowinic się nie stało!”. Ten natomiast cieszył się, z wsparcia ze storykolegów. „Świetnie, że są razem ze mną!”. Pozostali najchętniejpojechaliby razem z nim, jednak: „Ale nie mamy jeszcze prawa jazdy” –„Lepiej dla konkurencji, bo z pewnością bym to wygrał”, śmieje się Tom.Georg nie może się pochwalić zbyt wielkim doświadczeniem za kółkiem:„Mam prawo jazdy dopiero od półtora roku”, opowiada – „I od tej poryjeździłem bardzo rzadko”. „Raz zdarzyło nam się jechać razem z Georgemsamochodem”, przypomina sobie Tom – „To był koszmar!”, śmieje się. „Alemożna mu to wybaczyć, biorąc pod uwagę, że wtedy prawko miał dopiero oddwóch tygodni”, usprawiedliwia go Tom. Więcej wprawy jako kierowca makumpel z drużyny – Bushido, ale niewiele mu to pomogło. Już podczasjazdy próbnej, nadwerężył sobie kręgi szyjne i w garderobie musiałskorzystać z pomocy masażysty. „Naprawdę pomogło!”, cieszył sięBushido, że w końcu może bez bólu poruszać głową. „Jazda!”, nawoływałdo pozostałych kumpli z drużyny, kierując się do swojego samochodu. Dozespołu Georga, należał również Marc Tereni. Jego żona Sahar Connorczekała na niego za kulisami, jednak bez dzieci Summer i Tylera.Piosenkarka po zakończonym wyścigu obdarowała swojego męża wielomapocałunkami. No w taki sposób to można przegrywać…
BRAVO SPECIAL CZĘŚĆ II:
* BILL *
„Od tego dostaje gęsiej skórki…”
Odgwiazdy popu Neny do punkówy P!nk! Wokalista Bill do każdego brzmieniama odpowiedni rodzaj muzyki. Właśnie tutaj lider Tokio Hotel opowiada,czego lubi słuchać prywatnie…
Wokalista Bill lubi niesforność.Uwielbia swoje rockowe życie: ciągłe podróże, koncerty, sesjezdjęciowe, kontakt z fanami. Ale ten 17-to latek ma również romantycznąstronę swojej osobowości i lubi przebywać w samotności. Podczas gdyreszta podczas trasy ostro imprezuje, on zostaje w pokoju hotelowym. Wprzeciwieństwie do swojego brata bliźniaka Toma, Bill wierzy wprawdziwą miłość i nie popiera przygód na jedną noc. Jak wszechstronnejest jego życie, tak samo dotyczy się to muzycznego gustu Billa.Obecnie Bill stawia na piosenkarkę P!nk: „Ona jest naprawdę świetna.Ciągle słucham jej nowego albumu „Im’m not dead” „, śmieje się Bill.„Ale nie jestem kimś, kto słucha tylko tych nowszych kawałków. Częstopuszczam sobie starsze płyty. Na przykład Green Day, ich świetny album„American Idiot”. Tego nie mam nigdy dość!”. Gdy Tom i Bill przebywająw swoim rodzinnym domu w Loitsche, często zdarzają się kłótnie na tlemuzyki. „Nasze pokoje leżą naprzeciwko siebie, no i od razu zaczyna siękłótnia, gdy jeden z nas słucha głośniej muzyki od tego drugiego”,śmieje się Bill. „Nasz gust muzyczny bardzo się od siebie różni.Osobiście nie lubię hip-hopu i tym podobnych”. Bill dostaje gęsiejskórki, gdy słucha jednej, szczególnej dla niego piosnki „Niemandvermisst uns” (nikt za nami nie tęskni), Bosse jest naprawdę piękna.Gdy jedziemy czasem bardzo długo, wtedy zakładam sobie słuchawki nauszy i słucham właśnie tej piosenki”. Obok wszelakich brzmieńgitarowych Bill bardzo lubi słuchać pop piosenkarki – Neny. „Mając juższeść lat zacząłem słuchać jej muzyki. Teksty jej piosenek tak bardzoprzypadły mi do gustu, że postanowiłem pod ich wpływem napisać własneteksty”. I do dzisiaj wychodzi mu to świetnie. Jednak Bill nie chcezostać gwiazdą disco: „Ostatni raz na parkiet do tańca wyszedłem wwieku jedenastu lat”, śmieje się. „Moja była dziewczyna konieczniechciała tańczyć na jednym z przyjęć. Nie mogłem jej odmówić. Kiedydzisiaj przesiaduję w jakimś klubie, bujam się w rytm muzyki, ale tylkona siedząco…”.
* TOM *
Gwiazda rocka z hip-hopowym sercem!
GitarzystaTokio Hotel – Tom jest totalnym świrem hip-hopowym. Nie tylko jegociuchy są w rozmiarze XXL – również na jego odtwarzaczu mp3 ciągle lecihip-hopowa muza. A czy on sam również rapuje?
Tom jest jednymz największych luzaków w Tokio Hotel. A z pewnością jest strasznągadułą. Flirtuje jak prawdziwy zawodowiec (prawie zawsze udaje się muto z sukcesem). Jego ciuchy są większe niż w rozmiarze XXL. Tom jestfanem hip-hopu pełną gębą (nie mówiąc o sercu). „Moim absolutnymfaworytem jest Sammy DeLux”, śmieje się. Te kawałki lecą na okrągło namp3 tego 17-latka. „Teksty są naprawdę świetne. W szczególności „DasReise ist das Ziel” („Podróż jest celem”). Pasuje ona doskonale donaszego życia. Tak samo jak on bardzo dużo podróżujemy. Często słuchamwłaśnie tej piosenki, gdy jedziemy samochodem bądź leci samolotem.Wtedy głośno rapuje razem z nim. A innymi działa to dosłownie nanerwach”, śmieje się. Jednakże Tom nie może się z żadnym z członkówzespołu podzielić się swoją hip-hopową pasją. „Bill w ogóle nie stawiana hip-hopową muzę. Gustav również słucha wyłącznie rockowych kawałów.Tylko Georgowi podobają się niektóre utwory. Dlatego też, gdy jesteśmyw trasie, każdy z nas ma na uszach słuchawki, ponieważ każdy preferujeinne gusta muzyczne”. Jednakże ten wielbiciel czapeczek, sam niezamierza zostać rapierem: „Potrzebuję mieć jakiś instrument w ręce. Nagitarze gram już od czasu, gdy skończyłem siedem lat. Ona po prostu domnie należy”. A podczas wielu występów Tokio Hotel na żywo, gra na niejjak prawdziwy zawodowiec. Dziko skacze po scenie, rzuca fanom swójsłynny uśmiech i skupia się ponownie na chwytach gitarowych. Jakogwiazda rocka również słucha tej muzy. „Moja pierwsza płyta byłazespołu Aerosmith. Uważam, że gitarzysta tego zespołu – Joe Perry jestnaprawdę świetny w tym, co robi. Pełno mam płyt z jego nagraniami wdomu. Ale również nowe zespoły jak Billy Talent są dobrzy”. Muza,której słuchał Tom w swoim dzieciństwie nie była taka świetna. „Gdymieliśmy po pięć lat zawsze z naszą ciocią jeździliśmy nad morze. A onawprost uwielbiała słuchać PUR. Dla nas to było okropne. Od samegopoczątku nie przepadałem za tym zespołem. Zawsze, gdy o nim myślęprzypomina mi się taka jedna indiańska piosenka. Na szczęście w domunaszych rodziców ciągle leci jakaś rockowa muzyka. Na przykład naszojczym ma wszystkie płyty AC/DC. Tak, więc jeśli chodzi o ostrzejszebrzmienie dla Toma nie stanowi to żadnego problemu. Jednak, jeślichodzi o jakieś romantyczne kawałki, to już zupełnie inna sprawa.„Prywatnie też jestem zupełnie nie romantycznym typem. Takie sprawy todziałka Billa. U mnie na przykład nie ma tak, że jakaś piosenkaprzypomina mi o chwilach spędzonych z moją była dziewczyną. Wielu ludzima jakieś swoje osobiste piosenki, a ja nie”, śmieje się. „Ja wolęjakieś szybkie numerki. W klubach, do których chodzę też powinien byćpuszczany hip-hop. „Drop it like it’s hot”, Snoop Dogga i Pharrella,albo „In Da Club”, 50 Centa, są naprawę świetnymi kawałkami. Do tegorwie się każdy”. Czy Tom tańczy do tego? „Nie! A jeśli już to bardzorzadko. Wtedy tańczę tak dobrze jak nigdy! Jednak działkę tańczeniazostawię może jednak dziewczynom”, śmieje się.
* GUSTAV *
„Lubię głośno i ostro!”
Gustavw porównaniu do innych członków zespołu jest bardzo spokojny. Jednak,jeśli chodzi o muzykę, wtedy wyciąga ze swojej kieszeni odtwarzacz mp3,w której rozbrzmiewa - tylko ostry rock…
Gustav jest dosłowniebogiem perkusji! Na koncertach to on nadaje wszystkiemu odpowiedniegorytmu i to z tak wielkim, powerem, że fani Tokio Hotel, tupią razem zni do taktu muzyki. Z odtwarzacza mp3, który Gustav nosi przy sobiewydobywają się tylko dźwięki metalu i ciężkiego rocka. „Moją ulubionąpiosenką jest „Enter Sandman”, Metallici. To wchodzi od razu w krew, aja tak lubię”. Jeśli chodzi o rocka, Gustava można uznać za prawdziwegoznawcę. Gustav zna prawie wszystkie zespoły, które grają najnowszerockowe kawałki, a nawet zna imiona członków tych zespołów. „Moimnajwiększym idolem jest Lars Ulrich z zespołu Metallica”. Gdy TokioHotel są na próbach przed swoimi koncertami, Gustav gra również kawałkiinnych zespołów na rozgrzewkę. „ „Smells like teen spirit”, Nirvany,potrafię wybębnić w całości. Zawsze podczas prób gram ją na rozgrzewkę.Ta piosenka jest również moimi ulubionym kawałkiem na przyjęcia, jednaknie nadaje się on zbytnio do tańca”, śmieje się. Obok ostrego rockowegobrzemienia i szybkich kawałków, Gustav stawia również na inne rodzajemuzyki. Na przykład zespół „Oldies” i legenda muzyki country – JoannyCash. „W czasie trwania naszej trasy koncertowej moje gusta muzycznenieco się zmieniły, ponieważ każdy z członków naszej ekipy słuchałczegoś innego, a ja byłem zainteresowany, kto gra dany kawałek. Potemzacząłem troszkę szukać, a Joanny Cash naprawdę bardzo mi się spodobał,również Jack Johnson ma dobre kawałki”. Również jako dzieciak, Gustavwypróbował wszystkich rodzajów muzyki. „Moi rodzice słuchali główniePhilla Collinsa, Erica Claptona i Metallici. Mając zaledwie osiem latpo raz pierwszy pojechałem z nimi na koncert. Grali tam między innymitakie gwiazdy jak Joe Cocker, Tina Tuner i wielu innych. Było naprawdęfajnie”. Czy jest coś, czego by nie słuchał? „Tak! Jest to tak zwanaSchranz muzyka. To mieszanka techno, z różnymi efektami. Wtedy mówiętylko „Wyłączcie to gówno!”.
* GEORG *
Na zewnątrz twardziel, wewnątrz wrażliwiec!
Nienawidzi Whitney Huston, lubi PCD, jednak jego serce zaczyna bić mocniej tylko na rockowe kawałki i ballady…
Georgjest prawdziwą gwiazdą rocka: smakuje na nowo swojego życia. Uwielbiastać na scenie i dawać czadu na koncertach wspólnie z fanami. Równieżprywatnie, ten 19-latek daje nieźle popalić. Z wielką chęcią chodzi doróżnych klubów i pojawia się na przyjęciach. „Jeśli chodzi o taniec, todla mnie najlepsza jest tzw. „czarna muzyka”. Teraz najlepsi są w tymPCD i Sean Paul!”. Głęboko w sercu Georga wydobywają się takty rocka.„Mój ojciec słuchał swojego czas Oasis. Ich album tak mnie wtedyzainteresował, że również postanowiłem kupić sobie ich płytę”,opowiada. „Do dzisiaj moją ulubioną piosenką jest „Stop Crying YourHeart Out”. Georg nie stroni również od takich zespołów jak TheBeatles, Rolling Stones albo AC/DC. „Mając 13 lat byłem na koncercieThe Rolling Stones w Liepzig. Na sam początek koncertu wysiedli zhelikoptera, który wylądował na scenie. Naprawdę było, co oglądać!”.Również współczesne rockowe zespoły kręcą basistę Tokio Hotel. „BillyTalent jest naprawdę dobry i Yellowcard. Ale najbardziej podoba mi sięrepertuar zespołu pochodzącego z Wielkiej Brytanii – Fall Out Boy. Ichpiosenki ciągle lecą na moim odtwarzaczu mp3”. W Georgu ujawniają sięrównież małe promyczki romantyczności, ponieważ zdarza mu się słuchaćballad Oasis, albo kultowego niemieckiego zespołu – SportfreundeStiller. „Gdy mam jakieś problemy sercowe słucham „Innej Matki”,Sportis. Mówi ona o tym, że każda inna matka, również ma córkę”, śmiejesię. „Ale takiej typowej piosenki, która przypominała mi o mojej byłejdziewczynie jakoś nie mam. Dlaczego powinienem przywiązywać uwagę dopiosenek przypominających mi tamtych chwilach?”. Jednak obok wieluluzackich piosenek tekst jednego z utworów jest dla niego bardzo ważny:„Najczęściej, gdy słucha się angielskich piosenek nie przywiązuje sięzbytnio wagi do tekstu. Ale czasem siadam i wsłuchuję się w ich tekst.Grając nasze piosenki również bardzo nam zależy na tym, by słuchającyzrozumieli, co chcieliśmy im za pomocą tej piosenki przekazać, ponieważkażda z nich ma swoją duszę. Opowiadamy historie z naszego życia, –które mamy nadzieję, później poruszą naszych fanów”. Czy zdarza się musłuchać swojej własne muzyki? „Czasami zdarza mi się, tak czy owak toświetne kawałki”, śmieje się. „Nawet, jeśli tak bardzo często gramykażdą z piosenek na koncertach, lubię je nadal. Najbardziej denerwującąpiosenką jest „I Will Always Love You”, Whitney Huston”, śmieje się.
Popcorn PL New Numer od 24.10
Był sobie raz pewien chłopiec, który mieszkał z rodzicami i bratembliźniakiem w małej osadzie Loitsche. Gdy jego rówieśnicy grali wpiłkę, biegali, czy huśtali się na gałęziach pobliskich drzew, on lubiłstać przed lustrem, układać sobie wymyślne fryzury, malować paznokcie ioczy, zakładać oryginalną biżuterię, by potem ze szczotką w rękunaśladować pozy wokalisty Placebo, Briana Molko. Chłopiec ów nosił wsercu jedno marzenie - by pewnego dnia zostać gwiazdą rocka...
Dziś Bill Kaulitz ma 17 lat i na koncie spełnione marzenie. Stałsię super gwiazdą, idolem. Setki tysięcy fanek i fanów podziwia go inaśladuje.
Ma charyzmę i styl, który wywołuje skrajne emocje u fanek -dziewczyny wpadają w histerię, gdy go widzą. Trudno znaleźć dziś innegowokalistę, który roztaczając swoją aurę wzbudzałby takie reakcje jakBill.
Ze zwykłego gimnazjalisty stał się frontmanem Tokio Hotel iprzedstawicielem całej nastoletniej generacji, której służy jako przykład...
Bill prezenterem telewizyjnym???
niedługo rusza program 'Klassik Kidss' gdzie Bill ma być....UWAGA...Prezenterem :|
TH W POLSCE ?!!
Tokio Hotel w Polsce
Jetix Kids Awards to impreza na której naprawde będzie się działo!
Na Gali JKA w Polsce największe zespoły takie jak: Virgin, Blog27,KillerPilze, Blue Cafe, uS5, Gosia Andrzejewicz oraz mega gwiazda- Tokio Hotel
Jetix awards odbędzie się w Warszawie 27 listopada! Zapraszam wszystkich fanów Tokio Hotel.
Jeśli ktos nie będzie mógł sie pojawić na Polsacie będzie transmisja z gali
AmiUnusual 31/10/2006 20:14:58 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Fotki, cała prawda o imprezie w porno-klubie, TH w Polsce, Bill prezenterem





























Bild:
Tokio Hotel: Sex i alkohol?
Prowokujące pozy, ostre gierki, pełne pożądania spojrzenia – a wśród tego wszystkiego bliźniacy z Tokio Hotel!
Billi Tom (17) w zeszły weekend uczestniczyli w jednym z perwersyjnychPorno-Party w Hamburgu i to pomimo tego, że nie są jeszcze pełnoletni!
Wrazze swoim managerem bliźniacy uczestniczyli w imprezie o nazwie„Saturday Porn Fever Party” w Hamburskim klubie „Hühnerposten”. Jakdonosi gazeta codzienna „Hamburger Morgenpost“, zostali przyłapani nanielegalnym dla nich przyjęciu!
Wesolutcy jak nigdy przedtem, bawili się wśród gości, oglądających ostry pokaz pary striptizerek.
Kolejnegodzinny przyniosły kolejny zwrot akcji: około godziny 2 w nocyprawdziwy hardcor dopiero się zaczął! Vivian Schmitt wraz ze swojąprzyjaciółką Jane Zaubermaus rozpoczęły na scenie swój gorący taniec!
Nagiebiusty, ostre francuskie pocałunki, pozycje z rozkraczonymi nogami, awszystko to na oczach nastolatków z Tokio Hotel, którzy o tej porze niemają nic do szukania w nocnym klubie. Poza tym, na stołach aż roiło sięod flaszek z wódką. Nie tylko goście, ale i pracownicy ochrony prawnejnieletnich, wszczynają alarm: nikt poniżej 18-tego roku życia niepowinien przekroczyć progu tego typu klubów!

Tom z Tokio Hotel: „Świetnie się bawiłem!”
Cała prawda o porno-imprezie!
Malichłopcy z Tokio Hotel kontra wielkie zamieszanie wokół ich obecności najednym z przyjęć porno w Hamburgu: Co tak naprawdę się tam działo?Gitarzysta Tom (17) zdradza: Nie było wcale tak źle, a poza tym byłowesoło!
W młodzieżowym magazynie BRAVO, (który ukaż się wprzyszłą środę) Tom wyjaśnia, co tak naprawdę działo się na tejimprezie: „Właściwie podczas całej imprezy nie działo się nicspecjalnego. Zresztą w ogóle nie wiedzieliśmy, że na przyjęciu będziedziesięciominutowy „pokaz” nagich dziewczyn”. Aha! Coś nasi chłopcymało domyślni, bo każdy by się chyba skapował po samej nazwie, pod jakąodbywa się przyjęcie: „Saturday Porn Fever Party“, czyż nie? O drugiejw nocy całe show się rozpoczęło… Vivian Schmitt i jej przyjaciółka JaneZaubermaus wyszły na scenę, zaczynając swój ognisty taniec. Nagiepiersi, francuskie pocałunki i ostre gesty…
Czy naprawdę nic siętam nie działo, Tom? „Szczerze mówiąc zostałem bardzo pozytywniezaskoczony. Bardzo dobrze się bawiłem podczas tego wieczoru”.
Faktemjest, że było bardzo późno, później niż jest to dozwolone wszystkimponiżej 18-tego roku życia. Jednak mimo wszystko ich manager był razemz nimi.
Jednak Tom nie przyjmuje zarzutów w ogóle do wiadomości:„Pokażcie mi w takim razie jakiegoś 17-latka, który jeszcze nigdy niebył na imprezie po 0.00”. Mały Tomuś się buntuje – można to nazwaćtylko tak, oto „naga prawda”!
Quell: www.bravo.de
Tokio Hotel: Tak naprawdę wyglądała nasza porno-impreza!
Teraz Tom po raz pierwszy opowiada o dzikiej nocy – tutaj dowiesz się szczegółów!
Todoniesienie wzbudziło nie lada zamieszanie: w miniony weekend Bill iTom Kaulitz byli gośćmi na jednej z imprez pod nazwą "Saturday PornFever Party" w Hamburgu w klubie "Hühnerposten".
O drugiej w nocydwie gwiazdy sceny porno Vivian Schmitt i Jane Zaubermau prezentowałyswoje wdzięki nie tylko przed gośćmi imprezy, ale również przed samymibliźniakami z Tokio Hotel! Ale tutaj pojawia się argument, iż Bill iTom mając zaledwie 17 lat są za młodzi by o tej poprzez przebywać pozadomem i w dodatku w takim miejscu!
Mimo wszystko, BRAVO udałosię nakłonić Toma, podczas ekskluzywnego wywiadu, by powiedział, co taknaprawdę myśli o tym całym zamieszaniu: „Niech mi pokażą jakiegoś, 17któremu jeszcze nigdy nie zdarzyło się zasiedzieć na imprezie, grubo po0.00!”.
Ale co naprawdę działo się podczas tej imprezy? Tom,też to odbiera bez większych ekscesów: „Szczerze mówiąc nic specjalnegonie wydarzyło się na tej imprezie. Na imprezie pojawił się Sammy DeLuxbyło całkiem fajnie – a to, że pojawiły się dwie nagie dziewczyny izaprezentowały przez dziesięć minut to, co miały najlepszego, to nocóż…naprawdę nie wiedzieliśmy o tym wcześniej, ale szczerzepowiedziawszy zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony i bardzo dobrzebawiliśmy się tego wieczoru”.
Jednak twój brat – Bill, nie byłtak podekscytowany całą imprezą: „Bill, ten mały nudziarz, siedziałnaburmuszony w koncie uważając, że to wszystko to jedno wielkie gówno-sam sobie jest winien”. Poza tym: jedna z tancerek Vivian była naprawdęmile zaskoczona obecnością chłopaków: „Jestem ich wielką fanką!”,zdradziła Kolonijskiej gazecie codziennej „Express”.
BRAVO’43:
Ekskluzywnie wraz z Tokio Hotel na wyścigach samochodowych!
Wielegwiazd – wielka akcja! Stefan Raab zaprosił Tokio Hotel i wiele innychVIP-ów na imprezę „TV TOTAL STOCK CAR CRASH CHALLENGE”. Oj działo się!BRAVO pokaże ci kulisy tego, czego nie widziałeś w telewizji…
GEORG DAJE CZADU!
Jużnie mogę się doczekać tych wyścigów! – Georg zadowolony pozuje w swoimczarnym kombinezonie przed swoim jasno niebieskim samochodem. Zachowujesię jak prawdziwy zawodowiec – opanowany i na luzie. Niesamowite, tymbardziej, że przed samą imprezą Georg prawie w ogóle nie jeździł swoimWartburgiem! Wolał obliczyć sobie kiedy może się wywrócić na bok, mająctaki pojazd! Wraki samochodów zostaną wywiezione na złomowisko przezprzenośnik widłowy. Na szczęście naszemu basiście nic się nie stało.„Samochody są naprawdę bezpieczne. Zostały specjalnie do tegoprzetestowane i przebudowane”, wyjaśnia nam Georg. „Poza tym wiem, cotrzeba zrobić, jeśli wywrócę się do góry dachem: pozostać spokojnym ipuścić kierownicę, bo można połamać sobie palce”. Jego kumple z TokioHotel Bill, Tom i Gustav nieco się przestraszyli. „Dobrze, że Georgowinic się nie stało!”. Ten natomiast cieszył się, z wsparcia ze storykolegów. „Świetnie, że są razem ze mną!”. Pozostali najchętniejpojechaliby razem z nim, jednak: „Ale nie mamy jeszcze prawa jazdy” –„Lepiej dla konkurencji, bo z pewnością bym to wygrał”, śmieje się Tom.Georg nie może się pochwalić zbyt wielkim doświadczeniem za kółkiem:„Mam prawo jazdy dopiero od półtora roku”, opowiada – „I od tej poryjeździłem bardzo rzadko”. „Raz zdarzyło nam się jechać razem z Georgemsamochodem”, przypomina sobie Tom – „To był koszmar!”, śmieje się. „Alemożna mu to wybaczyć, biorąc pod uwagę, że wtedy prawko miał dopiero oddwóch tygodni”, usprawiedliwia go Tom. Więcej wprawy jako kierowca makumpel z drużyny – Bushido, ale niewiele mu to pomogło. Już podczasjazdy próbnej, nadwerężył sobie kręgi szyjne i w garderobie musiałskorzystać z pomocy masażysty. „Naprawdę pomogło!”, cieszył sięBushido, że w końcu może bez bólu poruszać głową. „Jazda!”, nawoływałdo pozostałych kumpli z drużyny, kierując się do swojego samochodu. Dozespołu Georga, należał również Marc Tereni. Jego żona Sahar Connorczekała na niego za kulisami, jednak bez dzieci Summer i Tylera.Piosenkarka po zakończonym wyścigu obdarowała swojego męża wielomapocałunkami. No w taki sposób to można przegrywać…
BRAVO SPECIAL CZĘŚĆ II:
* BILL *
„Od tego dostaje gęsiej skórki…”
Odgwiazdy popu Neny do punkówy P!nk! Wokalista Bill do każdego brzmieniama odpowiedni rodzaj muzyki. Właśnie tutaj lider Tokio Hotel opowiada,czego lubi słuchać prywatnie…
Wokalista Bill lubi niesforność.Uwielbia swoje rockowe życie: ciągłe podróże, koncerty, sesjezdjęciowe, kontakt z fanami. Ale ten 17-to latek ma również romantycznąstronę swojej osobowości i lubi przebywać w samotności. Podczas gdyreszta podczas trasy ostro imprezuje, on zostaje w pokoju hotelowym. Wprzeciwieństwie do swojego brata bliźniaka Toma, Bill wierzy wprawdziwą miłość i nie popiera przygód na jedną noc. Jak wszechstronnejest jego życie, tak samo dotyczy się to muzycznego gustu Billa.Obecnie Bill stawia na piosenkarkę P!nk: „Ona jest naprawdę świetna.Ciągle słucham jej nowego albumu „Im’m not dead” „, śmieje się Bill.„Ale nie jestem kimś, kto słucha tylko tych nowszych kawałków. Częstopuszczam sobie starsze płyty. Na przykład Green Day, ich świetny album„American Idiot”. Tego nie mam nigdy dość!”. Gdy Tom i Bill przebywająw swoim rodzinnym domu w Loitsche, często zdarzają się kłótnie na tlemuzyki. „Nasze pokoje leżą naprzeciwko siebie, no i od razu zaczyna siękłótnia, gdy jeden z nas słucha głośniej muzyki od tego drugiego”,śmieje się Bill. „Nasz gust muzyczny bardzo się od siebie różni.Osobiście nie lubię hip-hopu i tym podobnych”. Bill dostaje gęsiejskórki, gdy słucha jednej, szczególnej dla niego piosnki „Niemandvermisst uns” (nikt za nami nie tęskni), Bosse jest naprawdę piękna.Gdy jedziemy czasem bardzo długo, wtedy zakładam sobie słuchawki nauszy i słucham właśnie tej piosenki”. Obok wszelakich brzmieńgitarowych Bill bardzo lubi słuchać pop piosenkarki – Neny. „Mając juższeść lat zacząłem słuchać jej muzyki. Teksty jej piosenek tak bardzoprzypadły mi do gustu, że postanowiłem pod ich wpływem napisać własneteksty”. I do dzisiaj wychodzi mu to świetnie. Jednak Bill nie chcezostać gwiazdą disco: „Ostatni raz na parkiet do tańca wyszedłem wwieku jedenastu lat”, śmieje się. „Moja była dziewczyna konieczniechciała tańczyć na jednym z przyjęć. Nie mogłem jej odmówić. Kiedydzisiaj przesiaduję w jakimś klubie, bujam się w rytm muzyki, ale tylkona siedząco…”.
* TOM *
Gwiazda rocka z hip-hopowym sercem!
GitarzystaTokio Hotel – Tom jest totalnym świrem hip-hopowym. Nie tylko jegociuchy są w rozmiarze XXL – również na jego odtwarzaczu mp3 ciągle lecihip-hopowa muza. A czy on sam również rapuje?
Tom jest jednymz największych luzaków w Tokio Hotel. A z pewnością jest strasznągadułą. Flirtuje jak prawdziwy zawodowiec (prawie zawsze udaje się muto z sukcesem). Jego ciuchy są większe niż w rozmiarze XXL. Tom jestfanem hip-hopu pełną gębą (nie mówiąc o sercu). „Moim absolutnymfaworytem jest Sammy DeLux”, śmieje się. Te kawałki lecą na okrągło namp3 tego 17-latka. „Teksty są naprawdę świetne. W szczególności „DasReise ist das Ziel” („Podróż jest celem”). Pasuje ona doskonale donaszego życia. Tak samo jak on bardzo dużo podróżujemy. Często słuchamwłaśnie tej piosenki, gdy jedziemy samochodem bądź leci samolotem.Wtedy głośno rapuje razem z nim. A innymi działa to dosłownie nanerwach”, śmieje się. Jednakże Tom nie może się z żadnym z członkówzespołu podzielić się swoją hip-hopową pasją. „Bill w ogóle nie stawiana hip-hopową muzę. Gustav również słucha wyłącznie rockowych kawałów.Tylko Georgowi podobają się niektóre utwory. Dlatego też, gdy jesteśmyw trasie, każdy z nas ma na uszach słuchawki, ponieważ każdy preferujeinne gusta muzyczne”. Jednakże ten wielbiciel czapeczek, sam niezamierza zostać rapierem: „Potrzebuję mieć jakiś instrument w ręce. Nagitarze gram już od czasu, gdy skończyłem siedem lat. Ona po prostu domnie należy”. A podczas wielu występów Tokio Hotel na żywo, gra na niejjak prawdziwy zawodowiec. Dziko skacze po scenie, rzuca fanom swójsłynny uśmiech i skupia się ponownie na chwytach gitarowych. Jakogwiazda rocka również słucha tej muzy. „Moja pierwsza płyta byłazespołu Aerosmith. Uważam, że gitarzysta tego zespołu – Joe Perry jestnaprawdę świetny w tym, co robi. Pełno mam płyt z jego nagraniami wdomu. Ale również nowe zespoły jak Billy Talent są dobrzy”. Muza,której słuchał Tom w swoim dzieciństwie nie była taka świetna. „Gdymieliśmy po pięć lat zawsze z naszą ciocią jeździliśmy nad morze. A onawprost uwielbiała słuchać PUR. Dla nas to było okropne. Od samegopoczątku nie przepadałem za tym zespołem. Zawsze, gdy o nim myślęprzypomina mi się taka jedna indiańska piosenka. Na szczęście w domunaszych rodziców ciągle leci jakaś rockowa muzyka. Na przykład naszojczym ma wszystkie płyty AC/DC. Tak, więc jeśli chodzi o ostrzejszebrzmienie dla Toma nie stanowi to żadnego problemu. Jednak, jeślichodzi o jakieś romantyczne kawałki, to już zupełnie inna sprawa.„Prywatnie też jestem zupełnie nie romantycznym typem. Takie sprawy todziałka Billa. U mnie na przykład nie ma tak, że jakaś piosenkaprzypomina mi o chwilach spędzonych z moją była dziewczyną. Wielu ludzima jakieś swoje osobiste piosenki, a ja nie”, śmieje się. „Ja wolęjakieś szybkie numerki. W klubach, do których chodzę też powinien byćpuszczany hip-hop. „Drop it like it’s hot”, Snoop Dogga i Pharrella,albo „In Da Club”, 50 Centa, są naprawę świetnymi kawałkami. Do tegorwie się każdy”. Czy Tom tańczy do tego? „Nie! A jeśli już to bardzorzadko. Wtedy tańczę tak dobrze jak nigdy! Jednak działkę tańczeniazostawię może jednak dziewczynom”, śmieje się.
* GUSTAV *
„Lubię głośno i ostro!”
Gustavw porównaniu do innych członków zespołu jest bardzo spokojny. Jednak,jeśli chodzi o muzykę, wtedy wyciąga ze swojej kieszeni odtwarzacz mp3,w której rozbrzmiewa - tylko ostry rock…
Gustav jest dosłowniebogiem perkusji! Na koncertach to on nadaje wszystkiemu odpowiedniegorytmu i to z tak wielkim, powerem, że fani Tokio Hotel, tupią razem zni do taktu muzyki. Z odtwarzacza mp3, który Gustav nosi przy sobiewydobywają się tylko dźwięki metalu i ciężkiego rocka. „Moją ulubionąpiosenką jest „Enter Sandman”, Metallici. To wchodzi od razu w krew, aja tak lubię”. Jeśli chodzi o rocka, Gustava można uznać za prawdziwegoznawcę. Gustav zna prawie wszystkie zespoły, które grają najnowszerockowe kawałki, a nawet zna imiona członków tych zespołów. „Moimnajwiększym idolem jest Lars Ulrich z zespołu Metallica”. Gdy TokioHotel są na próbach przed swoimi koncertami, Gustav gra również kawałkiinnych zespołów na rozgrzewkę. „ „Smells like teen spirit”, Nirvany,potrafię wybębnić w całości. Zawsze podczas prób gram ją na rozgrzewkę.Ta piosenka jest również moimi ulubionym kawałkiem na przyjęcia, jednaknie nadaje się on zbytnio do tańca”, śmieje się. Obok ostrego rockowegobrzemienia i szybkich kawałków, Gustav stawia również na inne rodzajemuzyki. Na przykład zespół „Oldies” i legenda muzyki country – JoannyCash. „W czasie trwania naszej trasy koncertowej moje gusta muzycznenieco się zmieniły, ponieważ każdy z członków naszej ekipy słuchałczegoś innego, a ja byłem zainteresowany, kto gra dany kawałek. Potemzacząłem troszkę szukać, a Joanny Cash naprawdę bardzo mi się spodobał,również Jack Johnson ma dobre kawałki”. Również jako dzieciak, Gustavwypróbował wszystkich rodzajów muzyki. „Moi rodzice słuchali główniePhilla Collinsa, Erica Claptona i Metallici. Mając zaledwie osiem latpo raz pierwszy pojechałem z nimi na koncert. Grali tam między innymitakie gwiazdy jak Joe Cocker, Tina Tuner i wielu innych. Było naprawdęfajnie”. Czy jest coś, czego by nie słuchał? „Tak! Jest to tak zwanaSchranz muzyka. To mieszanka techno, z różnymi efektami. Wtedy mówiętylko „Wyłączcie to gówno!”.
* GEORG *
Na zewnątrz twardziel, wewnątrz wrażliwiec!
Nienawidzi Whitney Huston, lubi PCD, jednak jego serce zaczyna bić mocniej tylko na rockowe kawałki i ballady…
Georgjest prawdziwą gwiazdą rocka: smakuje na nowo swojego życia. Uwielbiastać na scenie i dawać czadu na koncertach wspólnie z fanami. Równieżprywatnie, ten 19-latek daje nieźle popalić. Z wielką chęcią chodzi doróżnych klubów i pojawia się na przyjęciach. „Jeśli chodzi o taniec, todla mnie najlepsza jest tzw. „czarna muzyka”. Teraz najlepsi są w tymPCD i Sean Paul!”. Głęboko w sercu Georga wydobywają się takty rocka.„Mój ojciec słuchał swojego czas Oasis. Ich album tak mnie wtedyzainteresował, że również postanowiłem kupić sobie ich płytę”,opowiada. „Do dzisiaj moją ulubioną piosenką jest „Stop Crying YourHeart Out”. Georg nie stroni również od takich zespołów jak TheBeatles, Rolling Stones albo AC/DC. „Mając 13 lat byłem na koncercieThe Rolling Stones w Liepzig. Na sam początek koncertu wysiedli zhelikoptera, który wylądował na scenie. Naprawdę było, co oglądać!”.Również współczesne rockowe zespoły kręcą basistę Tokio Hotel. „BillyTalent jest naprawdę dobry i Yellowcard. Ale najbardziej podoba mi sięrepertuar zespołu pochodzącego z Wielkiej Brytanii – Fall Out Boy. Ichpiosenki ciągle lecą na moim odtwarzaczu mp3”. W Georgu ujawniają sięrównież małe promyczki romantyczności, ponieważ zdarza mu się słuchaćballad Oasis, albo kultowego niemieckiego zespołu – SportfreundeStiller. „Gdy mam jakieś problemy sercowe słucham „Innej Matki”,Sportis. Mówi ona o tym, że każda inna matka, również ma córkę”, śmiejesię. „Ale takiej typowej piosenki, która przypominała mi o mojej byłejdziewczynie jakoś nie mam. Dlaczego powinienem przywiązywać uwagę dopiosenek przypominających mi tamtych chwilach?”. Jednak obok wieluluzackich piosenek tekst jednego z utworów jest dla niego bardzo ważny:„Najczęściej, gdy słucha się angielskich piosenek nie przywiązuje sięzbytnio wagi do tekstu. Ale czasem siadam i wsłuchuję się w ich tekst.Grając nasze piosenki również bardzo nam zależy na tym, by słuchającyzrozumieli, co chcieliśmy im za pomocą tej piosenki przekazać, ponieważkażda z nich ma swoją duszę. Opowiadamy historie z naszego życia, –które mamy nadzieję, później poruszą naszych fanów”. Czy zdarza się musłuchać swojej własne muzyki? „Czasami zdarza mi się, tak czy owak toświetne kawałki”, śmieje się. „Nawet, jeśli tak bardzo często gramykażdą z piosenek na koncertach, lubię je nadal. Najbardziej denerwującąpiosenką jest „I Will Always Love You”, Whitney Huston”, śmieje się.
Popcorn PL New Numer od 24.10
Był sobie raz pewien chłopiec, który mieszkał z rodzicami i bratembliźniakiem w małej osadzie Loitsche. Gdy jego rówieśnicy grali wpiłkę, biegali, czy huśtali się na gałęziach pobliskich drzew, on lubiłstać przed lustrem, układać sobie wymyślne fryzury, malować paznokcie ioczy, zakładać oryginalną biżuterię, by potem ze szczotką w rękunaśladować pozy wokalisty Placebo, Briana Molko. Chłopiec ów nosił wsercu jedno marzenie - by pewnego dnia zostać gwiazdą rocka...
Dziś Bill Kaulitz ma 17 lat i na koncie spełnione marzenie. Stałsię super gwiazdą, idolem. Setki tysięcy fanek i fanów podziwia go inaśladuje.
Ma charyzmę i styl, który wywołuje skrajne emocje u fanek -dziewczyny wpadają w histerię, gdy go widzą. Trudno znaleźć dziś innegowokalistę, który roztaczając swoją aurę wzbudzałby takie reakcje jakBill.
Ze zwykłego gimnazjalisty stał się frontmanem Tokio Hotel iprzedstawicielem całej nastoletniej generacji, której służy jako przykład...
Bill prezenterem telewizyjnym???
niedługo rusza program 'Klassik Kidss' gdzie Bill ma być....UWAGA...Prezenterem :|
TH W POLSCE ?!!
Tokio Hotel w Polsce
Jetix Kids Awards to impreza na której naprawde będzie się działo!
Na Gali JKA w Polsce największe zespoły takie jak: Virgin, Blog27,KillerPilze, Blue Cafe, uS5, Gosia Andrzejewicz oraz mega gwiazda- Tokio Hotel
Jetix awards odbędzie się w Warszawie 27 listopada! Zapraszam wszystkich fanów Tokio Hotel.
Jeśli ktos nie będzie mógł sie pojawić na Polsacie będzie transmisja z gali
AmiUnusual 31/10/2006 20:11:49 [komentarzy 0] Musisz tu kliknąć
Gustav ;] i TH w klubie porno??:/









?????????????????????????????????????????????????


Tokio Hotel: Największe przyjęcie ich życia!
Koncertfinałowy, przyjęcia urodzinowe, świętowanie zdobycia platyny! Takiegoobfitego fetowania chłopaki z Tokio Hotel nie zapomną do końca życia! Ao wszystko zatroszczyli się ich fani: razem ze swoimi gwiazdami rockaświętowali ich zwycięstwo, a BRAVO było przy tym…
Trzy tysiące(!!!) paczek, listów i paczuszek. Prezentowy zawrót głowy! Fanizasypali redakcję BRAVO prezentami dla swoich ulubionych bliźniaków,Toma i Billa, którzy 1 września obchodzili swoje 17-te urodziny! BRAVOchciało koniecznie wręczyć im te wszystkie prezenty osobiście. Ich cel:Loreley-Open-Air koncert w St.Goarshausen. Właśnie tam chłopaki zagraliswój finałowy koncert, kończący tegoroczną trasę koncertową. W jedyny zpokoi za sceną umieściliśmy wszystkie paczuszki, paczki i listy.„Super! Cały pokój jest pełny!”, krzyczeli. Trzymając noże w ręku, odrazu rzucili się na prezenty, rozpakowując jeden za drugim. „Fani sąbardzo kreatywni!”, cieszył się Bill. Plakaty, listy metrowychdługości, własnoręcznie zrobione lalki, tory z żelek, biżuteria ijeszcze wiele prezentów, które mieściły się w tysiącach pakunków. „Nasifani tak bardzo się w to wszystko zaangażowali”, mówią dumni. „Zpewnością spędzili wiele dni na pieczeniu, gotowaniu, wycinaniu iklejeniu, by to wszystko trzymało się kupy! To naprawdę cośniesamowitego, widzieć efekty tak wielkiego zaangażowania ze stronynaszych fanów!”. W zastępstwie za wszystkich czytelników ekipa BRAVOzaśpiewała chłopakom z Magdeburga „Sto lat!” i wiwatowała na ich cześć.„W dzień naszych urodzin nasza mama zorganizowała nam potajemneprzyjęcie urodzinowe”, zdradza nam Tom. „Wszystko miało miejsce nałodzi mieszkalnej, gdzie ostro imprezowaliśmy. Razem z naszym małymkuzynek skakaliśmy do wody, podczas gdy reszta rodziny wygrzewała sięna pobliskiej plaży. Było naprawdę fajnie!”. A co dostali na urodzinyod swojej rodzinki? „Dostaliśmy wiele osobistych rzeczy: amulety,zodiakalne kamienie. Rzeczy, które zawsze powinniśmy mieć przy sobie,które do nas pasują, a rodzina może nas po nich rozpoznać, podczas gdyjesteśmy w drodze”. Jednak świętowaniu nie było końca: punktemkulminacyjnym był koncert finałowy, kończący wielką trasę koncertową,promującą ich debiutancki album „Schrei”(175 000 widzów!), a towszystko na kultowej scenie w Loreley. Na widok fanów, trzymającychczarne serduszka z napisem „Dziękuję za trasę „Schrei”, miał oczy pełnełez. „To dla nas prawdziwa niespodzianka!”, mówi Bill. I finał: z obustron opada białe konfetti! Do tego pokaz sztucznych ogni! Finał trasykoncertowej Tokio Hotel jest perfekcyjny. Krzyki i piski fanów, którychdusze nie wyskoczą z ich ciał z miłości. Gdy chłopaki zeszli ze scenynie mogli uwierzyć w swoje szczęście: „To było niesamowite!”, cieszysię wokalista Bill. „Smutno nam, że trasa się już skończyła. Alelepszego zakończenia nie mogliśmy sobie wyobrazić. Z pewnością będzieto jeden z tych koncertów, których nie zapomnę do końca życia!”. A powspaniały koncercie na scenie w Loreley, świętowaniu nie było końca. Wjednym z białych namiotów nieopodal sceny, członkowi wytwórni płytowejczekali już na chłopaków, chłopaków wielką niespodzianką. Podwójnaplatyna za ich debiutancki album „Schrei”, platyna za singiel „Durchden Monsun” i złoto dla singla „Schrei”. Ale co będzie dalej? Czy teraztrzeba będzie zapomnieć o Billu, Tomie, Gustawie i Georgu? „Nie,oczywiście, że nie!”, mówi jasno Tom. „Wokół nas zrobi się teraz niecospokojniej. Możecie nam wierzyć, że będziemy bardzo tęsknić”. Od terazchłopcy z Tokio Hotel będą częściej pokazywać się w programachtelewizyjnych. 24 września w Ludwigshafen otrzymają nagrodę „GoldenStimmgabel” („Złoty Kamerton!”). jednak najciekawsze już niedługo: 7października Tokio Hotel będą gośćmi u Stefana Raaba w programie „StockCrash Challenge 2006” odbywającego się na arenie w Veltnis. „Georgbędzie nawet brał w tym udział, jako kierowca!”, opowiada Tom. „Resztaz nas nie ma jeszcze prawa jazdy”, smuci się. „Jednak już w lutymzaczynamy kurs!”. Koncerty za granicami Niemiec rozpoczną się weFrancji 28 września koncertem na paryskim Trabendo – koncert jestpraktycznie wykupiony w całości! Jednak najważniejsze teraz dla całegozespołu jest nagranie drugiego albumu: „Bardzo nam zależy na tym, bynasi niemieccy fani nie musieli bardzo długo na niego czekać. Wtekstach zawarliśmy wiele osobistych przeżyć z mijającego roku….”.
Popcorn:
Tokio Hotel pożądany przez fanów!
Upałsprawia, że nawet fani wariują! Podczas koncertów Tokio Hotel wszyscystojący w pierwszy rzędach pragną tylko jednego: seksu z Billem, Tomem,Gustawem i Georgem. Co sprawia, że chłopaki z Tokio Hotel, są takbardzo pożądani przez swoich fanów?
Kiedyś fani na widokjakiegoś zespołu młodzieżowego głośno krzyczeli, czasem nawet mdleli. UTokio Hotel wszystko nabiera większej wagi: fani z miłości ściągająswoje sukienki, a w górze trzymają transparenty, na których myślrodzicom skacze ciśnienie, a policzki płoną ze wstydu. „Tom przelećmnie!”, „Chcemy zobaczyć wasze penisy!”, „Pier***** nas poprzez monsun”– tak ostro nie było jeszcze nigdy wcześniej, przy żadnym zespole. Awszystko przez to, że fani chcą zobaczyć Tokio Hotel w bieliźnie! Wszczególności Tom i Bill „narazili” się fankom. Jednorazowy seks zjednym z bliźniaków – nie jedna dałaby wiele za to. O co chodzidziewczynom, dlaczego akurat Tokio Hotel wyzwala w nich takie dzikiefantazje seksualne?
Psycholog, POPCORNU Hannes Niggenaber mówi:„Wiele dziewcząt idealizuje ich, jednocześnie nie mając za sobą żadnychseksualnych doświadczeń. Zarówno w Billu jak i Tom, widzą one idealnychpartnerów i kochanków, z którymi chciałyby przeżyć swój pierwszy raz.Myślą, że seks z gwiazdą popu jest czymś innym, szczególnym. Jednak jużwkrótce to się zmieni, bo dziewczyny zauważą, ze chłopcy z ich klasyrównież są interesującymi typami!”. Jednak do tej pory są onezauroczone Tokio Hotelowcami….
Yam:
Tokio Hotel: mimo wszystko atak anty-fanów!
Wrazz wystrzałem sztucznych ogni, chłopaki z Tokio Hotel zakończyli koncertfinałowy na arenie w Loreley. Prawdziwa uczta dla fanów! I ani śladuantyfanów. Przeciwnicy Tokio Hotel dali o sobie znać trzy tygodnietemu, podczas jednego z koncertów w Tufertschwil (Szwajcaria), którzyplanowali swój atak. Chcieli oni obrzucić chłopaków jajkami ipiłeczkami do golfa, (które stwarzają zagrożenie dla życia). Naszczęście do zamachu nie doszło dzięki służbom ochrony. Jakimś cudem doochroniarzy dotarła wiadomość o planach antyfanów, i zgarnęli 40przeciwników Tokio Hotel. Prawdą okazały się pogłoski o ichwyposażeniu, w którym również nie zabrakło nawet kamieni!
BRAVO’39
Ekskluzywnie tylko w BRAVO - Cała prawda o Gustawie z Tokio Hotel!
Szok!Fani są zatroskani o losy Gustava! Krążą plotki, że perkusista TokioHotel chce opuścić zespół! W wielkim urodzinowym wywiadzie dla BRAVO –ten 18-latek rozwiewa wszelkie wątpliwości…
Co się dzieje zGustawem? Po Internecie krążą jakieś spekulacje o jego rzekomymodejściu. Prawdopodobnie perkusista coraz bardziej izoluje się odzespołu. Nawet nocuje w innych hotelach niż Bill, Tom i Georg. A pozakończonej trasie od razu poleciał do domu. „To wszystko bzdura!”,mówi Gustav w wywiadzie dla BRAVO i opowiada całą prawdę o sobie…
BRAVO:Właśnie obchodziłeś swoje urodziny. Jednak ten dzień przyćmiły plotkikrążące po Internecie. Jakie jest twoje zdanie w tej sprawie?
GUSTAV: To wszystko to jakieś brednie!
BRAVO: Co chcesz przez to powiedzieć, jak ludzie mogli coś takiego w ogóle pomyśleć, dałeś im jakieś sygnały?
GUSTAV:Po paru ostatnich koncertach faktycznie nie spałem z pozostałymi w tymsamym hotelu. Miałem parę prywatnych spraw do załatwienia, jak naprzykład urodziny mojej babci. I wtedy właśnie prosto po koncerciepoleciałem do domu. Ludzie z pewnością to zauważyli i źlezinterpretowali.
BRAVO: Więc wcale nie myślałeś o tym by odejść?
GUSTAV:Nigdy! Tokio Hotel jest dla mnie jak kwiat. Dlaczego mam go niepodlewać by miał jeszcze więcej pąków i bardziej rozkwitł? Gdybym niemiał już ochoty grać, to nie zwracałbym na nic uwagi! To, co gazetywypisują o nas w artykułach w ogóle nas już nie rusza (śmiech).Przyzwyczailiśmy się, że można się po nich wszystkiego spodziewać.Jedynie żal mi fanów, którzy nie potrzebnie się zamartwiali z tegopowodu.
BRAVO: Dalej dobrze się bawisz w towarzystwie Billa, Toma i Georga?
GUSTAV: Jasne! Wszystko jest w porządku!
BRAVO:Skoro tak jest to możesz się razem z nimi zestarzeć…Ale tak na poważnie8 września miałeś urodziny. Jak czujesz się mając 18 lat?
GUSTAV: Tak samo jak miałem 17 (śmiech)!
BRAVO: Jak świętowałeś?
GUSTAV:O północy wznieśliśmy toast razem, z chłopakami z zespołu i naszymiproducentami. W dzień byłem w domu razem z rodziną. Moi znajomi równieżprzyszli. Wszyscy wspólnie urządziliśmy sobie małe grillowanie.
BRAVO: A co dostałeś od nich na urodziny?
GUSTAV: Dostałem stylową, małą lodówkę! Naprawdę nieźle!
BRAVO: Czy czujesz się już naprawdę dorosły?
GUSTAV:No nie wiem, nie powiedziałbym. Jasne, że teraz mogę sobie spokojniepójść do sklepu i kupić tyle alkoholu ile tylko będę chciał, jednak niebędę tego robić, gdyż alkohol jest bardzo szkodliwy. Kiedyś na myśl o18-tce bardzo się cieszyłem, że sam będę sobie mógł kupić garnitur nasylwestra (śmiech). Jednak dzisiaj cieszę się, dlatego, bo już zaniedługo zacznę kurs prawa jazdy, na co naprawdę bardzo się cieszę!
BRAVO: Nadal mieszkasz ze swoimi rodzicami w Magdeburgu. Czy planujesz wkrótce się wyprowadzić?
GUSTAV:W sumie mógłbym już sam mieszkać w jakimś mieszkaniu. Ale może nie będęsię z tym za bardzo śpieszyć. Nie ma to jak u siebie w domu (śmiech)!
BRAVO: Jak ważni są dla ciebie twoi rodzice?
GUSTAV: Bardzo ważni! Zawsze mają dla mnie najlepsze rady, są zawsze, gdy ich potrzebuje.
BRAVO: Kto jeszcze jest ważny w twoim życiu?
GUSTAV:Oczywiście chłopaki z zespołu. Prawie sześć lat wspólnie tworzymymuzykę i dzięki temu bardzo się ze sobą zaprzyjaźniliśmy. Nie byłbym wstanie wyobrazić sobie teraz bez nich życia. Tak samo dobrze dogadujesię z naszymi producentami i innymi ludźmi, którzy nie mają zupełnienic do czynienia z muzyką…
BRAVO’40
Rockowa sensacja! Na 50-te urodziny BRAVO Tokio Hotel grają piosenkę Johna Lennona.
Gwiazdyświętują urodziny BRAVO! Wraz z ekskluzywną BRAVO-CD wszechczasów! 17czołowych współczesnych wykonawców zagra legendarne hity z ostatnich50-ciu lat! Punkt kulminacyjny: Tokio Hotel zagrają światowy przebój zlat’70…!
Coś takiego udało się tylko BRAVO! Tokio Hotelprzerywają swoje wakacje i nagrywają nową piosenkę! Coś z niczego!Podwójna sensacja: 1. Po raz pierwszy w swojej karierze grają coverznanego hitu – światowy hit z lat’70!; 2. Bill po raz pierwszy będzieśpiewać po angielsku! Nowe piosenki tego rockowego zespołu mają siępojawić na początku 2007 roku! Po zakończeniu „Schrei” – Tour po razpierwszy od tamtej pory pokażą się publicznie! Poprzez piosenkę „Wirschlissen uns ein!”, proszą swoich fanów o wyrozumiałość. Jednak dlaBRAVO robią przerwę od urlopu! Specjalnie na urodzinową płytę BRAVO„Come Together – A Tribute To BRAVO” Bill, Tom, Gustav i Georg zagrają„Instant Karma” – megahit legendarnego wokalisty i gitarzysty zespołuBeatles – Johna Lennona (zm.1980), którą napisał 36 lat temu. Do tejpory nie było takiej możliwości by zrobić cover którejkolwiek zpiosenek tego wokalisty gdyż, jego żona Yoko Ono (73-letniajapońsko-amerykańska artystka, reżyser, kompozytorka i piosenkarka) niepozwalała na przeróbkę piosenek jej ukochanego męża. Była onanajwiększą miłością Lennona i od czasów jego śmierci w latach’80zarządza artystycznym dorobkiem mega gwiazdy. Potem niespodzianka:specjalnie na rzecz akcji „Make some nosie” – Amnesty International,Ono zrobiła wyjątek! Po tym, gdy zezwoliła na przeróbkę piosenkiLennona specjalnie dla organizacji chroniącej praw ludzkich, terazponowiła to i zrobiła wyjątek dla Tokio Hotel i zezwoliła im na coverjednego z hitów jej męża. Niesamowity zaszczyt dla grupy z Magdeburga!Tokio Hotel są bardzo dumni! „Bardzo cieszymy się, że na myśl o tym!”,mówi Bill. A jak brzmi ich wersja „Instant Karma”? Z piosenki Lennona,chłopaki z Tokio Hotel postanowili zrobi prawdziwy rockowy numer. Billspecjalnie na tę okazję po raz pierwszy śpiewa po angielsku! Nawet,jeśli ten język jest dla niego obcy, śpiewając tekst piosenki daje zsiebie wszystko, że w sumie brzmi to tak jakby od zawsze śpiewał w tymjęzyku! Gęsia skórka murowana! Ale właściwie, dlaczego chłopaki z TokioHotel zdecydowali się właśnie na tę piosenkę? I co właściwie znacz„Instant Karma”? Jest to pojęcie określające kierunek wdalekowschodniej religii wywodzący się od Buddyzmu. Oznacza ona, żekażdy czyn i każde uczucie (nieważne czy pozytywne czy negatywne)ciągnie za sobą coś nowego: w następnym wcieleniu człowiek będzie za toalbo ukarany albo nagrodzony, za to, co robi czy myśli w tym życiu. W„Instant Karma” nagroda albo kara przyjdzie jeszcze w tym życiu a nie wnastępnym. W tej piosence Lennona wzywa ludzi do tego by czynili dobro,co za sobą będzie niosło lepsze życie. John Lennona grał na gitarze ibył „mózgiem” legendarnego zespołu Beatles. Najbardziej znanegorock’n’rollowego zespołu lat’60, pochodzącego z Liverpool/PołudniowaAnglia. Jonh Lennon, Paul McCartney (wokal i gitara), Georg Harrison(zm. 2001, wokal i gitara) i Ringo Star (perkusja i wokal) wraz zeswoimi fryturami na grzybka i zupełnie nowym brzmieniem wywołalizamieszanie i histerię – dokładnie tak samo jak Tokio Hotel dzisiaj!Fani szturmują ich koncerty! Podążają za zespołem krok w krok! Punktemkulminacyjny ich kariery było to, gdy BRAVO zaprosiło ich na trasę poNiemczech w 1966 roku. Jak dotąd „Fab Four” (ksywa dla całego zespołu)sprzedali ponad 1,3 miliarda płyt! Na początku lat’70 Paul McCartneyogłosił rozpad grupy. To był prawdziwy szok dla fanów zespołu! Jednakex-beatelsi zabłysnęli ponownie solowymi projektami – największy sukcesodniósł John Lennon. Wraz ze swoją żoną Yoko Ono jeździł po całymświecie i zachwycał m.in. takimi tworami jak „Imagine”, „HappyChristmas (War Is Over)”, „Gile Peace A Chance”. Potem tragicznykoniec: 8 grudnia 1980 roku John Lennona umiera. Mark David Chapman,zwariowany fan zespołu, zamordował go przed drzwiami jego domu DakotaBuilding w Nowym Jorku, gdzie mieszkał w raz z żoną. Champan wymierzyłw niego pistolet i strzelił parokrotnie! Jego motywem było: „Chciałembyć sławny poprzez jego śmierć!”. O godzinie 23 Lennon umiera w drodzedo nowojorskiego szpitala im. Roosvelta w wieku 40 lat. Świat muzykistanął w miejscu. Miliony fanów płaczą za swoim ulubieńcem. Mamynadzieję, że nowa wersja „Instant Karma” poruszy ówczesnych fanów, taksamo jak oryginały wykonywany przez Lennona 36 lat temu…
AmiUnusual 21/10/2006 12:05:38 [komentarzy 1] Musisz tu kliknąć
Fotki, które udało mi się znaleźć .. :P
TOKIO HOTEL 4ever
FOCIE



























AmiUnusual 13/10/2006 10:38:46 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć
Newsy, sorry za przerwę :*:*:*:*:*:*:*:*
Focie z koncertu :)















AmiUnusual 7/10/2006 17:55:33 [komentarzy 2] Musisz tu kliknąć